„Było fajnie, nie wygraliśmy, ale było fajnie” – odpowiada uśmiechnięta dziewczyna w niebieskiej koszulce na pytanie, które kierujemy do całej grupy zbierającej się już do wyjścia. Obok chłopak dumnie prezentuje koszulkę z logo imprezy Montreal-Warszawa. I kolejny w takiej samej koszulce mówi: „Mamy super pamiątkę, a na mojej jeszcze autografy pana Skorka i pana Pietrzyka, dzisiaj dowiedzieliśmy się kim byli, mamy z nimi zdjęcia.” To tylko jedne z wielu wypowiedzi tych, którzy startowali w zawodach.
23 września, stadion Nowej Skry. Świetnie prezentujący się obiekt lekkoatletyczny. Ma być zapleczem stadionu głównego. Ten powstanie za kilka lat. Póki co Nowa Skra gości Warszawsko-Mazowiecki Dzień Olimpijski. Wydarzenie, którego organizatorem jest Warszawsko-Mazowiecka Rada Olimpijska. 50 lat temu nasi sportowcy zdobyli 26 medali na igrzyskach olimpijskich, które odbywały się w Montrealu, w Kanadzie. To był ogromny sukces polskiego sportu. Pisaliśmy o tym we wcześniejszych publikacjach. Piotr Sobczyński, znakomity dziennikarz Redakcji Sportowej Polskiej Telewizji, przedstawia tych, którzy zdobyli medale wtedy, 50 lat temu. 26 medali, ale 72 medalistów, bo przecież były medale w piłce nożnej, piłce ręcznej, w siatkówce, w kolarskim wyścigu drużynowym, czy w sztafetach. Prezentowaliśmy wszystkich polskich medalistów z tych pamiętnych igrzysk, na naszej stronie internetowej i Faceboku. Zajrzyjcie, przeczytajcie!
Fot. Maciej Czerniewski
Lekcja historii w sportowym wydaniu. Uczniowie 20. warszawskich i mazowieckich szkół przyjechali na stadion Nowej Skry, by rywalizować w ciekawych konkurencjach sportowych a jednocześnie spotkać się z dawnymi sławami polskiego sportu. Młodzież biegała, strzelała z broni laserowej, pokonywała tor przeszkód a dawni mistrzowie bili brawo, gratulowali, wręczali puchary. Było uroczyście i emocjonująco, było przyjaźnie i walecznie. Było jak na prawdziwych zawodach, ale także jak na dobrej zabawie. Może dlatego wszystkim się podobało, a pogoda… a pogoda zaświeciła słońcem, już nie letnim, ale jeszcze nie całkiem jesiennym.
- Zaczęliśmy od ceremoniału olimpijskiego. Hymn polski i polska flaga. Olimpijczycy: Urszula Kielan – srebro w skoku wzwyż, Janusz Peciak – złoty medalista w pięcioboju nowoczesnym, Ludwika Chewińska – do dziś rekordzistka Polski w pchnięciu kulą, Andrzej Supron – srebro w zapasach. Hymn olimpijski i poczet flagi olimpijskiej: Marian Sypniewski – dwukrotny brązowy medalista w szermierce, Zenon Licznerski – srebro w sztafecie 4 x 100 metrów, Jerzy Kraska – srebro w piłce nożnej, Bohdan Bułakowski – znakomity chodziarz.
Z każdym z nich wiążą się wspaniale sportowe wspomnienia. Dumnie prezentują flagi przed reprezentacjami szkół. Piotr Sobczyński wymienia nazwy szkół uczestniczących w zawodach (wykaz szkol w osobnej publikacji). Olimpijczycy stają twarzą w twarz. Dawne sławy i być może przyszłe sławy. Chwytamy ten moment w zdjęciowym kadrze. Jedno, drugie, trzecie, kolejne zdjęcie. Piękne, symboliczne zdjęcia… fotografie! - Teraz przemówienia. Jakie tam przemówienia? Raptem kilka słów. Jerzy Pietrzyk, srebrny medalista w sztafecie 4 x 400 metrów, Robert Korzeniowski, czterokrotny złoty medalista w chodzie, Andrzej Supron: „Miejcie marzenia, bądźcie dzielni, miejcie satysfakcję, sport jest dla was, wy jesteście dla sportu.”
Burmistrz Ochoty, Piotr Krasnodębski, Katarzyna Łęgiewicz – Dyrektor „Aktywnej Warszawy”. Serdecznie, przyjaźnie, ciepło i uroczyście zwracają się do młodzieży, do tych, którzy przybyli na stadion, by cieszyć się sportem. Z gratulacjami i życzeniami. Jest znakomicie.
Wśród gości Sławomir Majcher szef TVP 3, wiceprezesi PKOl: Adam Konopka i Henryk Olszewski, Aleksandra Czechowicz-Woźniak – Dyrektor Muzeum Sportu, Dyrektor Ośrodka Sportu na Mokotowie – Krzysztof Rosiński, Prezes Warszawsko-Mazowieckiego Związku Sportów Gimnastycznych – Michał Bałaga, Prezes TKKF – Jacek Bączkowski, Dyrektor Unii Związków Sportowych Warszawy i Mazowsza – Piotr Śliwiński. Piotr Sobczyński wita wszystkich, także tych, którzy skryli się w tłumie.
Zenon Dagiel, prezes Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej otwiera zawody. Startujemy! - Sztafety 4×100 m. Zaczynają podstawówki. Ostatnia seria, to rywalizacja szkół licealnych.
Seria A. Pięć sztafet: Szkoły Podstawowe – SP 86 Bronisława Czecha, SP 175 Heleny Marusarzówny, SP 202 Kazimierza Górskiego, SP 352 Huberta Wagnera i SP Polskich Olimpijczyków z Mysiadła. Pierwsza zmiana, to chłopcy, startują z bloków. Skupienie na twarzach, pada strzał startera. Ruszają. Piotr Sobczyński komentuje bieg. Jest emocjonująco. Druga zmiana to dziewczęta. Na trzeciej znów chłopcy, na ostatniej proste dziewczęta. Widać wysiłek, ale i wielką wolę walki. Meta! Tę serię wygrywa „Marusarzówna”. Jak będzie w kolejnych seriach?
Serie B, C, D, kolejne podstawówki, kolejne rywalizacje. Najlepsza w końcowej klasyfikacji okazuje się SP nr 14. Szkoła z Ursusa przyjechała znakomicie przygotowana. Zresztą to w tej szkole lekkoatletyka stoi na wysokim poziomie. Przyjechali i wygrali. Inna czwórka z tej szkoły wygrywa „dłuższą” sztafetę, 4×400 m. „14” dominuje. 400 metrów, to trudny dystans. Jedni określają go jako przedłużony sprint, inni jako skrócony bieg średni. Tak czy inaczej to wymagający dystans. Zmęczenie daje się we znaki, a meta wciąż daleko. Widać różnice w sposobie biegania, widać kto biega systematycznie a kto tylko z rzadka. Ale wszyscy walczą. Z rywalami, z dystansem, ze sobą. Wielkie brawa dla najszybszych, ale także wielkie brawa dla tych, którzy przybiegają nieco później. Może właśnie oni wykazują największy hart ducha. Brawo za to, że spróbowaliście, następnym razem będzie lepiej.
„Szybciej, dalej, wyżej” – słowa wciąż obrazujące sportowe cele. Oddajmy cesarzowi co cesarskie.
Na podium w obu sztafetach te same szkoły: 1. SP 14 im Bohaterów Warszawy, 2. SP nr 4 im. Ireny Szewińskiej z Pułtuska, 3. SP nr 75 im. Marii Konopnickiej.
W szkołach licealnych: Kochanowski, Dembowski, Słowacki. Tym razem tylko trzy szkoły, ale rywalizacja zacięta.
Puchary wręczają olimpijczycy: Dariusz Goździak – złoty medalista w pięcioboju nowoczesnym, Jolanta Januchta-Strzelczyk – świetna biegaczka na średnich dystansach, Edward Skorek – złoty medalista w siatkówce, Zygfryd Kuchta – zdobywca brązowego medalu w piłce ręcznej, Katarzyna Szotyńska – mistrzyni świata w żeglarstwie, Jerzy Pietrzyk – srebrny medalista i inni olimpijscy herosi sportu obecni na zawodach. - Biegi przełajowe. Początek biegu po ścieżce szutrowo-ziemnej, druga połowa dystansu już po tartanowej bieżni. Reprezentanci szkół podstawowych biegają 800 metrów, licealiści 1000 metrów. Jest walka, są emocje.
- Tor przeszkód. Ustawiony na bocznym boisku wygląda imponująco. Zaczyna się od eliminatora plastikowych walców, następnie zawodnik obiega wielkie kule, zdobywa plastikowy „szczyt”, pokonuje labirynt i dobiega do mety. To niełatwy tor. Taki mały tor „ninja”, namiastka nowej konkurencji pięcioboju nowoczesnego. W tej konkurencji także trwa ciekawa rywalizacja (wyniki podajemy w innym miejscu naszych mediów społecznościowych).
- Zawody strzeleckie. W niebieskim namiocie dwa stanowiska strzeleckie. Strzelamy z broni laserowej długiej. Niewielka odległość i maleńka tarcza. Broń laserowa dziś już króluje w pięcioboju nowoczesnym. Tyle tylko, że tam strzela się z broni krótkiej, w trakcie biegu przełajowego. Kolejni zawodnicy podchodzą do stanowiska z dużą uwagą i ciekawością. Sędziowie wyjaśniają zasady konkurencji. Jest cisza wymagana w tej dyscyplinie sportu. Rozmawiamy z szefem zawodów. Jak zaciekawić młodzież do tego sportu, w czym tkwi cała esencja strzelectwa sportowego. Przy okazji wspominamy polskie sukcesy w tej dyscyplinie. Józef Zapędzki, Renata Mauer-Różańska – złoci medaliści olimpijscy (cala rozmowa na naszych mediach społecznościowych w innej publikacji).
- Atrakcją imprezy był lacrosse. Niektórzy mówią o „łapaniu motyli”, tymczasem to nowa dyscyplina olimpijska. Niemały tłumek próbował poznać tajniki tego sportu (rozmowę z prezes Polskiego Związku Lacrosse opublikujemy w osobnym materiale).
- Muzeum Sportu wydało unikalną rzecz. Specjalny numer „Małego Dyskobola” poświęcony igrzyskom olimpijskim i polskim bohaterom olimpijskim. Ważne, edukacyjne i kolekcjonerskie wydawnictwo.
Podobny charakter ma medal, który zaprojektowaliśmy specjalnie z okazji 50. rocznicy igrzysk montrealskich. Emisja medali jest limitowana i jedyna. Więcej ich nie będzie. Każdy uczestnik tej imprezy otrzymał oryginalny unikat! - Piękny obiekt Nowej Skry kraśniał w trakcie naszych zawodów. To było wydarzenie sportowe. Chwaliliśmy przesympatyczny stadion a gospodarze chwalili imprezę. Tak się spodziewamy, taką mamy nadzieję. Dziękujemy, ale chcemy tu jeszcze wrócić.
Na stadionie widoczne były banery. Na nich loga naszych partnerów. Imprezę współfinansował samorząd miasta Warszawy. Wielkie podziękowania! Partnerem był Samorząd Województwa Mazowieckiego. Wielkie podziękowania! Podziękowania dla Fundacji Lotto! Podziękowania dla burmistrza dzielnicy Ochota! Dziękujemy za bardzo skuteczną współpracę „Aktywnej Warszawie”! Było znakomicie. Wszystkim naszym partnerom słowa uznania: Muzeum Sportu, Polskiemu Związkowi Strzelectwa Sportowego, TKKF, SZS, Akademickiemu Klubowi Lekkoatletycznemu, KK Busters. Podkreślamy waszą rolę w tym wydarzeniu. TVP 3 i Radio dla Ciebie pokazały nasze zawody w mediach. Dziękujemy! - „Czy będą następne takie zawody” – pyta jeden ze szkolnych trenerów. „Wyprowadziliście nas z budynków szkolnych, dając szansę na dobrą zabawę, przyjedziemy na kolejne”. To miłe podsumowanie, chociaż z naszego zaproszenia nie wszystkie szkoły skorzystały. Jednak zapowiadamy kolejny „atak”. Będziemy kierowali do szkół następne nasze projekty.
50-lecie Montrealu już się nie powtórzy. Ale warto znaleźć powód dla organizacji imprezy, która stanie się źródłem aktywności sportowej. Chcemy, aby wartość sportu w świadomości społecznej, rosła.
I na koniec informacja.
W listopadzie będziemy uczyli uczniów szkół z powiatu piaseczyńskiego gry w badmintona. Po padlu, korbalu, bocce to kolejna dyscyplina, do której zaprosimy młodzież szkolną.
Jan Wieteska

























