Puchar Warsa i Sawy – Było pięknie

16. Puchar Warsa i Sawy za nami. Co roku mieszkańcy Warszawy mają okazję oglądać akrobatykę sportową na bardzo dobrym poziomie. W tym roku, w dniach 4-6 września, do ursynowskiej Areny przyjechali najlepsi polscy akrobaci z 23 klubów oraz akrobaci z Francji, Stanów Zjednoczonych, Estonii, Węgier i Słowacji. Głównemu turniejowi towarzyszyły zawody najmłodszych akrobatów, którzy startowali w 6. Memoriale Gizeli i Konrada Zielińskich, twórców polskiej akrobatyki.

 

 

Ponad 300 akrobatów przez trzy dni walczyło o medale w czterech konkurencjach i sześciu grupach wiekowych, tj. dwójkach kobiet, dwójkach mężczyzn, dwójkach mieszanych oraz w trójkach kobiet. Głównie zwracaliśmy uwagę na rywalizację w kategorii senior i kategorii junior, ale nie mniej zacięte boje toczyły się też w młodszych kategoriach wiekowych.

  1. Puchar Warsa i Sawy ma swoją bogatą historię. Do Warszawy przyjeżdżali mistrzowie świata, mistrzowie Europy, triumfatorzy Pucharów Świata. Zapisaliśmy tę historię nie tylko na nośnikach medialnych, ale także, a może przede wszystkim, w naszej pamięci. Są bowiem tacy, którzy rośli wraz z tym turniejem. Początkowo jako zawodnicy, później jako trenerzy, jeszcze później jako kibice, fani akrobatyki. Puchar najczęściej gościł, tak jak w tym roku, na Ursynowie, w przyjaznej hali „Arena”, czasami byliśmy gośćmi Królewskiego Wilanowa. Ale zaczynaliśmy na Woli, w hali „Koło”. Tam 16 lat temu wszystko się zaczęło. Mamy wieści, że inne dzielnice Warszawy chętnie gościłyby ten turniej u siebie. Popatrzymy, gdzie jest taka hala, która mogłaby przyjąć 400 akrobatów! 400? Tak! Sądzimy, że w przyszłym roku będzie więcej ekip zagranicznych. Ale o tym będziemy informować naszych internautów w odpowiednim czasie. Wracamy do tegorocznej rywalizacji.
  2. Trójki kobiet, to była najliczniej obsadzona konkurencja. Pięknie wyglądają prezentacje w tej konkurencji. Nie rozstrzygniemy czy bardziej frapujące są układy statyczne, czy dynamiczne. W jednych wrażenie pobudzają podnoszenia, w drugich skoki, w jednych piramidy, w drugich fragmenty akrobatycznego tańca. Do tego znakomicie dobrana muzyka i eleganckie, kolorowe, mieniące się błyskotkami stroje budują nastrój i emocje.
    W najwyższej kategorii wiekowej, seniorskiej, wygrywa polska trójka: Magdalena Goryczka, Oliwia Kata, Lena Strzelczyk z Sokolnii Chorzów. Polskie dziewczyny minimalnie pokonują dwie trójki z Francji. Niecałe pół punktu. Ale wynik idzie w świat. Ekipa z Francji odbija swoje w kategorii junior. Tu na pierwszym i drugim miejscu Francuzki! Są mocne i ćwiczą znakomicie. Dzielnie walczy trójka z Rudy Śląskiej, zabrakło 1 pkt. do złota.
  3. Zacięta rywalizacja ma miejsce w parach mieszanych. Cztery pary blisko siebie. Po eliminacjach na czele polska para Maja Mrozek i Michał Skiba z Rudy Śląskiej i Rzeszowa, tuż za nimi Francuzi Noah Barberot i Romano Descamps oraz druga polska para Agata Makowska i Michał Szustak z UKS Targówek. Na miejscu czwartym Amerykanie. Ale w finale, który jest rozgrywany od zera, bez uwzględnienia wyników z eliminacji najlepsi okazali się Francuzi, a polskie pary zamieniły się miejscami. Konkurencja par mieszanych jest bardzo widowiskowa. Różnica wagi i wzrostu daje szanse na niezwykłe ewolucje. Podziwiamy odwagę dziewczyn i siłę chłopaków i jak w każdej akrobatycznej konkurencji, wzajemne zaufanie.
    W kategorii junior, czyli 13-19 lat, pięknie zaprezentowała się para łączona z dwóch klubów Weronika Klepacka z Salto Marki i Szymon Kwieciński z Akrosfery Stare Babice.
  4. W dwójkach kobiet najlepsze okazały się Amerykanki Emily Gould i Mckenzie Sheufel, chociaż po eliminacjach przegrywały z Julią Gołąb i Mają Kasprzyk z dwóch klubów z Nowej Soli i Zielonej Góry. Na trzecim miejscu Węgierki, tuż za nimi dwójka z UKS Targówek Zofia Czapska i Zuzanna Marek. W kategorii 13-19 lat najlepsze znowu dwójki z Francji. Francja przywiozła na zawody silną ekipę. Silną i liczną, to dobry prognostyk przed mistrzostwami świata, które za dwa tygodnie odbędą się w Pesaro we Włoszech.
  5. Dla polskich akrobatów Puchar Warsa i Sawy był znakomitym sprawdzianem przed mistrzostwami świata. Jedziemy do Włoch liczą grupą. Będziemy mieć reprezentantów w każdej kategorii wiekowej i w każdej konkurencji, poza czwórkami. Czwórki mężczyzn to niezwykle trudna konkurencja, wymagająca zgrania czterech świetnych akrobatów o rożnej wadze i wzroście. Z nutką żalu wspominamy naszą czwórkę z Ursusa, która prezentowała się znakomicie i nawiązywała walkę z czołówką europejską. Michał i Maciej Miecznikowscy, Maciej Sternik i Jan Kocoń – nazywani byli „czwórką ze sternikiem”. Ale to było 15 lat temu!!!
    Reprezentacja Polski jedzie na mistrzostwa z nadzieją dobrych występów, z chęcią walki o finały, chociaż to będzie niezwykle trudne. Światowa akrobatyka rozwija się w niebywałym tempie. Świat widzi w tej dyscyplinie ogromny potencjał. Widowiskowość, skala trudności, gracja, emocje i piękno dają obraz kupowany przez media i widzów.
    Jednak, żeby być w czołówce trzeba stworzyć warunki. Warszawa takich nie ma. Bogate, jak mówią wszyscy miasto, nie może zdecydować się na stworzenie obiektu przeznaczonego tylko na sporty gimnastyczne. Będziemy po raz kolejny zabiegać o to. Centrum Sportów Gimnastycznych, w którym sprzęt jest dostępny przez całą „dobę”. Ech, rozmarzyłem się!!!
  6. Napiszmy jeszcze o najmłodszych. Wszak Memoriał Gizeli i Konrada Zielińskich został tak pomyślany, aby najmłodsi akrobaci mogli wystartować obok tych najlepszych. Niech poczują atmosferę wielkich zawodów, popatrzą jakie „cuda” można czynić w skomplikowanych układach i jak można być oklaskiwanym przez widzów, wspieranych przez swoich przyjaciół, kolegów i koleżanki. Z wielką przyjemnością oglądaliśmy werwę i sportową zaciętość, a także niemałe już umiejętności. I …. emocje na twarzach rodziców. Warszawskie i mazowieckie kluby pokazały dużą ilość młodziutkich zespołów, które budują nadzieję na lepsze jutro warszawsko-mazowieckiej akrobatyki. Życzymy im wspaniałej sportowej przyszłości. Chcielibyśmy wymienić nazwiska, ale musielibyśmy wymienić wszystkie. Poczekamy. Przyjdzie na to czas!
  7. Scenografia! Ktoś powiedział, że przenieśliśmy zawody przed Pałac Kultury. Rzeczywiście, można było odnieść takie wrażenie. Wielki baner z widokiem na samo centrum Warszawy, tworzył obraz pokazów przed obiektem, który – czy ktoś chce czy nie chce – stał się wizytówką stolicy. Pałac Kultury i Nauki otoczony nowoczesną architekturą jest atrakcyjnym obrazem, życiem namalowanym. A jeśli oglądaliśmy zawody z innej strony hali, to w tle pokazywał się most Łazienkowski albo widok na „Arenę” z zewnątrz, która będzie za niedługo większa i ładniejsza.
    Jeszcze z innej strony, tam, gdzie trwała rozgrzewka, zawodnicy pstrykali zdjęcia na tle Pałacu na Wodzie w Łazienkach. Francuzi, ustawiali przed Pałacem rożne akrobatyczne ewolucje. Trafiliśmy na ten moment, byli zaczarowani pięknym obrazkiem fragmentu Warszawy.  Zdjęcia Pałacu na Wodzie pojadą w świat. Do Paryża, do Francji. Ale także do Stanów Zjednoczonych i Estonii, bo kolejne ekipy ustawiały się do zdjęć przed Pałacem.
    A na trybunach widniał Plac Zamkowy. Wszystko razem stworzyło widok Warszawy, obrazki naszej stolicy zbudowały niezapomnianą scenografię zawodów. Jeden z zagranicznych trenerów powiedział, że był na bardzo wielu zawodach, ale takiej scenografii jeszcze nie widział!!!
  8. Opinie ekip zagranicznych. Nie będziemy skromni. Zacytujmy kilka:
    „Thank You @Milewska and the other organizers, for hosting us. We are very grateful for the wonderful competition! The athletes, coaches, and judges wereall very happy with the event. We would be more than happy to come again” – team Estonia
    Dear Wieslawa, Kamila and OC members, thank a lot for all. We had a very good friendly competition and moment with all. – Eva Pioline Team France.
    „Thank you for all. We appreciate all that you’re done to make this trip so accommodating and for everything to run smoothly for team USA” – Julie team USA
    „Wiesława, Kamila and all OC… Team USA Development Team and cosches all had a wonderful competition and experience, we are grateful for all your suport and hospitality. It was a beautiful and eonderful time. Sincerely hope yiu get to take some rest and relaxation now after all the hard work.” Thank You, Lanie Sherrick USA
    „Dear Wieslawa, dear Kamila and OC members, we want to thank you as well everything and the warmhearted hosting in the name of Hun team”
    A trenerka ze Słowacji prawie po polsku, z uśmiechem na ustach powiedziała, że choć nie pokazali wielkiej akrobatyki to mówią nam wielkie „dziękuję” za wspaniałe przyjęcie i cudowny turniej.”
    Chyba wszyscy oni przyjadą za rok!!!
  9. Na turnieju gościliśmy władze. Otwarcia zawodów dokonali Wiceprzewodniczący Rady Warszawy, Sławomir Potapowicz i zastępca burmistrza dzielnicy Ursynów, Cezary Holdenmajer. Obecny był wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Adam Konopka i Sekretarz Generalny Polskiego Związku Gimnastycznego, Maciej Szafran. Gościliśmy burmistrza dzielnicy Mokotów, Rafała Miastowskiego oraz dyrektora Unii Związków Sportowych Warszawy i Mazowsza, Piotra Śliwińskiego. Obecny był szef firmy Polsuper Henryk Klimaszewski. Zawody odwiedził poseł na Sejm RP, Piotr Kandyba, który przyjechał zaraz po burzliwych obradach Sejmu. Gospodarzy, czyli UCSiR reprezentował zastępca dyrektora, Marek Stańczak.
    Obecni byli polscy olimpijczycy, których publiczności i zawodnikom przedstawił wiceprezes Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej, Jan Wieteska.
    Oto oni: Jerzy Pietrzyk,srebrny medalista w sztafecie 4×400 m z Montrealu, wiceprezes WMROl; Janusz Peciak, złoty medalista w pięcioboju nowoczesnym także z Montrealu; Jacek Bierkowski, olimpijczyk z Montrealu i Moskwy, mistrz świata w szabli; Zenon Licznerski, srebrny medalista w sztafecie 4×100 m z Moskwy; Urszula Kielan, srebrna medalistka w skoku wzwyż z igrzysk w Moskwie; Ludwika Chewińska, olimpijka z Monachium, medalistka mistrzostw Europy.
  10. Zawody odbyły się dzięki wsparciu finansowym warszawskiego i mazowieckiego samorządu. Urząd miasta Warszawy i Mazowiecki Urząd Wojewódzki były współfinansującymi. Za co bardzo dziękujemy. Podziękowania od zawodników, trenerów i sztabu organizacyjnego!!!
    Dziękujemy partnerom wydarzenia firmom: KK Busters, Polsuper i AG Complex. Podziękowania składamy Zarządom Dzielnic Ursynowa i Ursusa, które od lat wspierają turniej.  Dziękujemy naszym partnerom medialnym – TVP3 i RdC. Dziękujemy firmie ITD za sprawną obsługę zawodów. Podziękowania dla gospodarzy obiektu – Ursynowskiego Centrum Sportu i Rekreacji za wielką życzliwość i znakomitą współpracę.
  11. Wszystko. Było pięknie! Do zobaczenia za rok!

Jan Wieteska.