Rugby, rugby, rugby!!!

Od czasu do czasu komentujemy wydarzenia dziejące się na światowych arenach. W sobotę 28 października obejrzeliśmy finał Pucharu Świata, czyli mistrzostw świata w rugby. Na stadionie Saint Denis, na przedmieściach Paryża, spotkały się dwie potęgi w tej dyscyplinie sportu. Broniąca tytułu Republika Południowej Afryki i Nowa Zelandia, która tytuł mistrza świata miała poprzednio. Mecz stał się wielkim wydarzeniem już na wiele dni przed finałem. Na trybunach Saint Denis nie można było wetknąć nawet szpilki. Ponad 80 tysięcy kibiców oczekiwało na wielkie emocje. I mieli rację!

Rugby z pozoru uchodzi za niezwykle brutalny sport, jednak w rzeczywistości rugby rządzi się precyzyjnymi przepisami, które czynią z tej dyscypliny grę niemal dżentelmeńską. Przypadkowy widz może być przerażony jak wielkie chłopy napadają na siebie, podcinają, przepychają się w tzw. „młynie”, przewracają biegnącego przeciwnika. A jednak wszystko dzieje się bez urazy, z szacunkiem dla przeciwnika i bez bezmyślnych, złośliwych fauli jak często dzieje się w ukochanej na świecie piłce nożnej! Nie ulega jednak wątpliwości, że rugby potrzebuje wielkiego wysiłku. Oprócz siły potrzebna jest także ogromna sprawność, szybkość, pomysłowość i znakomita technika. Mecze w Pucharze Świata rozgrywane są przez prawie dwa miesiące. Tak długi czas trwania zawodów wynika ze specyfiki rugby. Wielka kontaktowość i wyczerpanie fizyczne powoduje, że przerwy między meczami muszą być co najmniej pięciodniowe. Uznano, że tyle czasu potrzebują zawodnicy do osiągnięcia pełnej sprawności fizycznej do kolejnego meczu. Kalendarz meczów w Pucharze Świata powodował, że przerwy między meczami były jeszcze dłuższe.

To nie zmienia faktu, że Puchar Świata, czyli faktyczne mistrzostwa świata w rugby, rozgrywane co cztery lata, są bardzo oczekiwanym wydarzeniem, a finał tych zawodów to wielkie święto rugby porównywalne z finałem Mistrzostw Świata w piłce nożnej.

 

Republika Południowej Afryki i Nowa Zelandia, to odwieczni rywale, którzy i tym razem dotarli do finału. Czarne stroje rugbistów Nowej Zelandii, zielone Afrykanów. Gladiatorzy. Herosi. Od początku mecz jest niezwykle zacięty. Formacje obrony nie dają szans na akcję z przyłożenia. Pierwsze punkty zdobywają Afrykanie z rzutów karnych. Karne w rugby bite są za przewinienia przeciwnej drużyny ale z miejsca popełnienia przewinienia. Trzy punkty za celny strzał, piłka musi przejść pomiędzy tyczkami bramki. 6:0 dla RPA. Heroiczna walka na całym boisku. Podania do tyłu ale bieg do przodu. Formacje ataku próbują przedrzeć się na pole punktowe przeciwnika. Wreszcie piękna akcja Nowozelandczyków. Lewym skrzydłem wymanewrowują linię obrony RPA. Jest przyłożenie! Ale sędzia dopatruje się podania do przodu. Gdzieś w tłumie piłka jest przypadkowo odbita do przodu. Nie ma punktów.

Kilka minut do końca meczu. 12 do 6 dla RPA. Nieustanne ataki Nowej Zelandii przynoszą efekt. Mają przyłożenie przy samej bocznej linii boiska. Pierwsze zaliczone przyłożenie w tym meczu! Jest 11 do 12 i szansa na kolejne 2 punkty z „podwyższenia”. Jednak duży kąt z jakiego muszą wykonywać strzał powoduje, że nowozelandzki kopacz nie trafia! Już do końca meczu wynik się nie zmienia. Republika Południowej Afryki broni tytułu najlepszej drużyny świata. Przez kolejne cztery lata Puchar pozostanie w ich rękach! Kończy się wielkie widowisko.
W sportowym świecie panuje powszechna opinia, że Puchar Świata w rugby to trzecia co do popularności światowa impreza sportowa. Po Igrzyskach Olimpijskich i piłkarskich mistrzostwach świata to właśnie Puchar Świata w rugby ekscytuje światowy sport najbardziej.

Wśród 24 zespołów, które wzięły udział w tym wydarzeniu znalazły się m.in. teamy z Fidżi, Samoa i Tonga. W tych maleńkich państewkach rugby jest sportem narodowym. Kreowana jest tam swoista filozofia, którą rządzi się ta dyscyplina sportu. Filozofia bez chamstwa, wulgaryzmów i nienawiści do przeciwnika, za to z przedziwnym rytuałem podkreślającym osobowość, siłę i moc czynienia sportowych „cudów”. Taniec symbolizujący siłę i moc, trochę tajemniczy, trochę czarowny rozpoczyna każdy mecz. Tak czynią także najsilniejsi. All Blacks czyli Nowa Zelandia też wykonuje ten przedziwny rytuał, który tworzy nastrój nadchodzącej walki.

Wśród uczestników zawodów były także teamy z Gruzji i Rumunii. Dlaczego nie może być w takich finałach Polski? Nie mamy tradycji, nie mamy możliwości, nie mamy pieniędzy?! Może jednak da się to wszystko przezwyciężyć i spróbować. Mamy ligę, może jeszcze niewielką, mamy chętnych, mamy dobre zamiary. Postawmy na rugby! Na początek wygrywajmy z równymi sobie. Ale zaraz potem walczmy z Gruzją i Rumunią, itd. Próby z futbolem amerykańskim na stadionie Narodowym nie wypaliły. Ale rugby na stadionie Narodowym? To byłoby coś!!!

Rugby w odmianie siedmioosobowej trafiło już do programu igrzysk olimpijskich. To dobry zaczyn. Chociaż „siódemka” to jednak nie to co rugby w pełnym, piętnastoosobowym wydaniu. MKOl z jednej strony daje szanse nowym dyscyplinom, ale z drugiej strony ogranicza liczbę startujących sportowców. Stąd limitowana ilość startujących zespołów w siatkówce, koszykówce, limitowana ilość zawodników białej broni, czyli szermierki, ograniczenia ilości startujących w wielu, wielu innych dyscyplinach. Zapewne dlatego do programu igrzysk trafia rugby siedmioosobowe, a nie piętnastoosobowe.

Ale póki co, raz na cztery lata możemy delektować się wspaniałym widowiskiem. Następny Puchar Świata w roku 2027 w Australii (może z udziałem Polski?) od 10 września do 23 października 2027r. Zapiszmy te datę w kalendarzach.

Jan Wieteska

Jacek Bierkowski uhonorowany „Fair Play Diploma in Career category”

Miło nam poinformować, że 23 października 2023 r., podczas Gali Międzynarodowego komitetu Fair Play w Budapeszcie, Jacek Bierkowski został wyróżniony „Fair Play Diploma in Career category”. Jest to docenienie ogromnej pracy i zasług, jakie ma na swoim koncie Jacek Bierkowski zarówno jako sportowiec, jak i sędzia i działacz Europejskiej i Światowej Federacji szermierczej. Nagrodę wręczał Prezes World Fair Commitee Jeno Kamuti. Należy podkreślić, że Jacek Bierkowski jest trzecim polskim sportowcem, który otrzymał tę nagrodę.

Jacek Bierkowski jest trzykrotnym medalistą mistrzostw świata – w 1975 r. wywalczył srebrny medal indywidualnie, a w 1979 i 1981 zdobywał brązowe medale w turniejach drużynowych. Był także uczestnikiem mistrzostw świata w 1974, 1977, 1978, 1982 i w 1983 r. W 1981 r. został indywidualnym wicemistrzem Europy w szabli. Jest także wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski. Wystąpił dwukrotnie podczas Igrzysk Olimpijskich w Montrealu w 1976 r. oraz w Moskwie w 1980 r. Przez wiele lat był członkiem Zarządu Towarzystwa Olimpijczyków Polskich, w którym pełnił funkcję sekretarza. Podczas swojej działalności w Towarzystwie Olimpijczyków Polskich był odpowiedzialny za kontakty z WOA.

Wśród nagrodzonych w Budapeszcie znalazła się też młoda polska żeglarka Hanna Chojnicka, która otrzymała nagrodę w kategorii „Worl Fair Play Award for the Youth”. Jest to docenienie jej postawy, kiedy podczas zawodów ratowała tonącą rywalkę, tracąc w ten sposób zwycięstwo. Brawo!!!

Obu Laureatom serdecznie gratulujemy!

Na zdjęciu: Jacek Bierkowski pierwszy z lewej, z dyplomem

AKROBATKI Z TARGÓWKA Z MEDALAMI MISTRZOSTW EUROPY

Kamila Bryśkiewicz i Zofia Kamińska potwierdzają swoją przynależność do europejskiej czołówki. Na Mistrzostwach Europy, które odbyły się w Warnie wywalczyły trzy medale. W układzie statycznym, który zawsze był mocną stroną tej pary zdobyły srebrny medal. Lepsza okazała się para dziewczyn z Niemiec, ale walka była wyrównana, zdecydował niecały punkt – 27.420 do 26.620 pkt.

W układzie dynamicznym trzy pary ćwiczyły niemal na tym samym poziomie. Portugalki, Niemki i Polki pokazały świetną akrobatykę. Zdecydowały ułamki punktu. Może trochę pech, może trochę sędziowskie wahnięcie, a może po prostu brak szczęścia. Polki na miejscu trzecim z wynikiem 26.470 pkt. Tuż przed nimi para z Niemiec, lepsza o 0.050 pkt. Wygrywają Portugalki z notą 26.830 pkt. I jeszcze w układzie wielobojowym Kamila i Zosia plasują się na miejscu drugim.

Świetny start, mimo nieco słabszej obsady tej konkurencji. Po ubiegłorocznych sukcesach na mistrzostwach świata i Pucharze Świata dziewczyny potwierdzają swoją pozycję w europejskiej akrobatyce. Dwójka z Targówka to piękna wizytówka polskiej akrobatyki.

Trzeba także podkreślić, że bardzo dobry start odnotowała inna para z Targówka Agata Makowska i Michał Szustak. W konkurencji par mieszanych znaleźli się w rozgrywce finałowej, zarówno w układzie dynamicznym (6 miejsce), jak i układzie statycznym (7 miejsce). Układ wielobojowy ukończyli na miejscu 7. Trenerzy z UKS Targówek Katarzyna i Maciej Zaborowscy „robią” znakomitą robotę.

Tyle o startach naszych seniorów. Ale koniecznie trzeba dodać, że w kategorii wiekowej 11-16 lat pięknie pokazała się dwójka mieszana z Akrosfery Stare Babice, Magdalena Wróblewska i Szymon Kwieciński zajmując w układzie dynamicznym 5. miejsce. Brawo dla nich i brawo dla trenerki Grażyny Markiewicz.

JW

Obiekty sportowe starej Warszawy

W tej zakładce przypominamy dawne, już nieistniejące sportowe obiekty starej Warszawy. Miały one swoją historię, często wręcz niewiarygodną. Zapraszamy do lektury naszych publikacji: „Skarpa – warszawska skocznia narciarska”, „Tajemnice przedwojennych wyścigów konnych” oraz „legendarny basen Legii”.

 

Red.

Na ilustracji obraz Januarego Suchodolskiego: „Pierwsze wyścigi konne na Polu Mokotowskim w Warszawie” 1849 r. Muzeum Historyczne miasta Warszawy

Sportowe Piaseczno – GOSIR

Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji w Piasecznie, zgodnie ze swoim statutem i regulaminem
prowadzi działalność sportowo-rekreacyjną w ramach zadań własnych gminy Piaseczno, we własnym kompleksie sportowym, a także współuczestniczy w działalności zajęć pozalekcyjnych dzieci i młodzieży oraz współpracuje z gminnymi stowarzyszeniami sportowymi.

Pierwszymi obiektami GOSiRu były: kryta pływalnia oraz hala sportowa przy ul. Sikorskiego 20 w Piasecznie. Dziś Ośrodek znacząco poszerzył infrastrukturę, którą zarządza. W jej skład wchodzą między innymi: stadion miejski w Piasecznie, skatepark, boiska „Orlik”, lodowisko i rolkowisko, korty tenisowe, tor modelarski „RC Park” oraz gminne obiekty sportowe (Zalesie Górne, Głosków, Jazgarzew, Chylice, Bobrowiec, Żabieniec, Henryków-Urocze).

Ponadto GOSiR zaangażowany jest w pomoc w utrzymaniu obiektów sportowych wykorzystywanych przez lokalne kluby sportowe oraz hal sportowych na terenie szkół podstawowych z całej gminy Piaseczno.
Ośrodek od początku swojej działalności jest mocno zaangażowany w promocję sportu poprzez organizację sportowych imprez. Wśród nich są zawody mające już ponad dwudziestoletnią tradycję m.in. Grand Prix Piaseczna w tenisie stołowym, Piaseczyńska Mila Konstytucyjna, Memoriał Emanuela Koczyby.

Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji w Piasecznie od wielu lat jest także organizatorem letniego i zimowego wypoczynku dla dzieci podczas akcji „Lato i Zima w mieście”. W półkoloniach każdego roku bierze udział kilkaset dzieci z gminy Piaseczno, które podczas wakacji i ferii mają możliwość sprawdzenia swoich sił w wielu dyscyplinach sportowych.

Przez 25 lat działania areny GOSiR-u gościły wielu znakomitych sportowców. Swoje kampy organizowali w Piasecznie m. in. Otylia Jędrzejczak, Marcin Gortat czy Monika Pyrek. Ośrodek od lat realizuje projekty we współpracy z Polskimi Związkami Sportowymi co przekłada się na poprawę infrastruktury i jakości zajęć prowadzonych w klubach sportowych.

Działalność Ośrodka została doceniona przez Polski Komitet Olimpijski, który w 2004 roku odznaczył GOSiR „Złotym Medalem za Zasługi dla Ruchu Olimpijskiego”. W 2012 roku Ministerstwo Sportu i Turystyki wyróżniło GOSiR nagrodą za najlepszą imprezę towarzyszącą Euro 2012, którą był turniej piłki nożnej „Mini Euro Piaseczno 2012”.

W 2022 roku GOSiR był głównym organizatorem jubileuszu 100-lecia Sportu Piaseczyńskiego. Przez cały rok zorganizowano kilkadziesiąt imprez sportowych, odbyła się również uroczysta Gala Sportu oraz impreza sportowo-rekreacyjna pod nazwą „Sportowe Piaseczno”.

38. klubów

Na terenie 52-tysięcznego Piaseczna działa 38 klubów sportowych. Zakres dyscyplin jest iście imponujący. Od sportów walki – judo, karate i kickboxing, poprzez lekkoatletykę, gimnastykę i taniec sportowy, piłkę: nożną (kobiet i mężczyzn), ręczną, koszykową i siatkową, a także badmington, kolarstwo, zapasy, rolki i łyżwy, hokej i łyżwiarstwo figurowe, pływanie, tenis stołowy, a kończąc na szachach.

Red.

Piaseczno – nowoczesny zespół basenowy

Podczas ostatniego Sejmiku Rad Olimpijskich (29 września1 października br.), któremu gościny użyczyli włodarze powiatu i miasta Piaseczno, burmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz zaprezentował założenia najnowszej inwestycji w infrastrukturę sportową. Chodzi o pływalnię, a raczej nowoczesny, funkcjonalny, ekologiczny i atrakcyjny architektonicznie obiekt sportowy usytuowany przy ul. Chyliczkowskiej w Piasecznie.

W konkursie zwyciężył projekt pracowni architektonicznej P2PA z Wrocławia, mającej doświadczenie w zakresie obiektów użyteczności publicznej i obiektów sportowych. W informacji zwycięskiego zespołu możemy się dowiedzieć, że „podstawowym założeniem projektu było stworzenie budynku o formie pawilonu parkowegowykreowanie miejsca emanującego spokojem, które przyczyni się do budowania właściwych realizacji pomiędzy jego użytkownikami… W otoczeniu obiektu zaprojektowano przestrzeń o parkowym charakterze… Woda opadowa z dachu zostanie wykorzystana na terenie inwestycji za pomocą rozwiązania typu „suchy strumień”, który będzie wypełniał się wodą podczas opadów. 

W budynku zastosowano rozwiązania instalacyjne dążące do wysokiej sprawności energetycznej obiektu. Na dachu obiektu zaprojektowana została instalacja fotowoltaiczna. Wszystkie pozostałe urządzenia instalacyjne zlokalizowane zostały w kubaturze budynku. Technologia basenowa została zaprojektowana z użyciem wysokoefektywnego odzysku ciepła z wód popłucznych basenu z odzyskiem zarówno wody, jak i ciepła. Dodatkowo zaprojektowany został odzysk ciepła ze ścieków sanitarnych (szarych). Technologia uzdatniania wody basenowej przewiduje proces dezynfekcji filtrację,koagulację, ozonowanie wody, sorpcję na złożach węgla aktywnego a także korektę pH i wymagana przepisami dezynfekcję chlorem”.

 

Projekt został dopasowany do potrzeb gminy, ale też do jej możliwości – mówi burmistrz Daniel Putkiewicz. – Braliśmy pod uwagę koszty zarówno samej budowy, jak i późniejszego utrzymania obiektu. Ekologiczne rozwiązania, które zakłada projekt, nie tylko sprzyjają środowisku, ale także pozwolą obniżyć koszty użytkowania.

 

Specjalnie powołany międzywydziałowy zespół pracowników Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno współpracował z projektantami basenu, by ostatecznie zaakceptować kolejne fazy dokumentacji: od koncepcji wielobranżowej, przez projekt budowlany, aż po projekt wykonawczy wraz z kosztorysami, przedmiarami robót i wszystkimi dokumentami niezbędnymi do rozpoczęcia budowy – mówi wiceburmistrz Robert Widz.

W budynku będzie do dyspozycji wydzielona część z basenem sportowym o sześciu torach długości 25 m i stałej głębokości 2 m. W strefie przeznaczonej dla rodzin z dziećmi znajdą się: basen o głębokości 1,1 m do nauki pływania, wodny plac zabaw, dwie zjeżdżalnie, niecka z masażami wodnymi i dwa baseny jacuzzi. Niezależnie będzie można również skorzystać z bogatego programu saunarium. W holu basenu przewidziano przestrzeń dla kawiarni. Szatnie zaprojektowano w taki sposób, by ułatwić korzystanie z basenu rodzinom z małymi dziećmi. Obiekt dostosowano do przepisów FINA oraz przewidziano w nim widownię na 300 osób, co umożliwi organizację zawodów sportowych.

 

W przyszłości planujemy wybudować w sąsiedztwie pływalni również letnie baseny odkryte – zapowiada burmistrz Daniel Putkiewicz. Zgodnie z założeniami gminy oraz miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, cały teren położony między przyszłym basenem a Jeziorką ma pozostać terenem o charakterze parkowo-rekreacyjnym.

 

Obiekt ten został zaprojektowany z dużą starannością i dbałością o detale w zakresie zagospodarowania terenu i samego budynku – podkreśla burmistrz Daniel Putkiewicz. –Inwestycja ta to imponujące zamierzenie, które będzie wyróżniać się zarówno pod względem technicznym, jak i użytkowym. Nie tylko zaspokoi potrzeby mieszkańców, jeśli chodzi o nowy obiekt basenowy, ale też stanie się elementem ciekawej architektury i zaczątkiem nowego terenu rekreacyjnego w mieście.

Red.

PS

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy budowa powinna ruszyć w przyszłym roku i potrwać dwa lata.

Gala 145 lat Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego

W sobotę 14 października br., w Centrum Olimpijskim w Warszawie, odbyła się uroczysta gala jubileuszowa pn.: „145 lat Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego”. WTW to najstarsze polskie stowarzyszenie sportowe, nieprzerwanie działające od 1878 roku.

Ta szczególna impreza poprzedzone została dwoma bardzo istotnymi wydarzeniami, które odbyły się kilka godzin wcześniej. Jeszcze przed południem na przystani WTW przy ul. Wioślarskiej 6, zarząd Towarzystwa dokonał symbolicznego zamknięcia 145. sezonu sportowo-turystycznego klubu. A punktualnie o godzinie 16.00 otwarta została jubileuszowa wystawa w Muzeum Sportu i Turystyki poświęcona Towarzystwu. Otwarcia dokonali dyrektor Muzeum, Pan Sławomir Majcher oraz prezes WTW, Pan Bogusław Siennicki.

O wystawie jak zawsze interesująco, opowiadał profesor Robert Gawowski. Wystawa o przewrotnej nazwie „Nie tylko wioślarstwo…” przedstawia początki Towarzystwa, najważniejsze wydarzenia, postaci, w tej długiej, nieraz bolesnej dla Polski historii. Można na wystawie zobaczyć eksponaty rzadko spotykane jak np. skiff (łódź jedynka wioślarska) z lat 50. XX w., czy ergometr wioślarski z lat 30 ub. wieku. Wystawę można odwiedzać codziennie, do końca roku.

Kilka minut po godzinie 17.00, rozpoczęła się gala. Gala inna niż wcześniejsze. Nowoczesna, multimedialna, nasiąknięta dobrą energią filmów promocyjnych WTW.

Sala konferencyjna w Centrum Olimpijskim zapełniła się zaproszonymi gośćmi, a było ich bardzo dużo. Ze sztandarami przybyły ponad 100-letnie kluby wioślarskie z całej Polski oraz kluby wioślarskie z Warszawy. Obecne były władze Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich (również ze sztandarem). Gościliśmy przedstawiciela Urzędu Marszałkowskiego woj. mazowieckiego – głównego Partnera Gali. Obecny był senator RP, Pan Aleksander Pociej, władze samorządowe, burmistrzowie, prezesi okręgowych związków sportowych, wioślarscy olimpijczycy oraz członkowie WTW i przyjaciele.

Długa ceremonia odznaczeń i przemówień nie była odczuwalna, gdyż fantastycznej energii dostarczali wszystkim zebranym, co jakiś czas, artyści którzy tego dnia występowali na scenie.

Pamiątkowe ryngrafy z herbem WTW, medale 145-lecia, odznaczenia zewnętrzne (m.in. z Ministerstwa Sportu i PKOl) wręczane były co kilka minut na scenie.

Finałowym akcentem było wyjście na scenę wszystkich tego dnia odznaczonych i w geście uniesionych rąk, kołysanie się do śpiewanej piosenki „We are the Champions” legendarnego zespołu Queen.

W kuluarach rozmowy i wspólne zdjęcia przy lampce szampana, a dalsza część spotkania towarzyskiego kontynuowana była w siedzibie „wutewiaków” przy ul. Wioślarskiej 6.

Kujawsko-Pomorska Rada Olimpijska

Kujawsko-Pomorska Rada Olimpijska była reprezentowana na Ogólnokrajowym Sejmiku Regionalnych Rad Olimpijskich, Klubów Olimpijczyka i Szkół im. Polskich Olimpijczyków. Sejmik odbył się w Piasecznie w dniach 29 września 1 października br., a Kujawsko-Pomorską Radę reprezentował jej prezes, Krzysztof Zieliński.

Dlaczego o tym piszemy? Bo w relacji z pierwszego dnia obrad napisaliśmy, że nie ma nikogo z Bydgoszczy. To oczywista pomyłka. Chcieliśmy napisać, że nie ma nikogo z Łodzi. Bo z Łódzkiej Rady rzeczywiście nie było nikogo. A gdyby koledzy z Łodzi byli obecni na Sejmiku to mieliby okazję przestawić swoje, z pewnością, bogate doświadczenie i dorobek. W relacji z drugiego dnia obrad wymieniliśmy już wszystkie Regionalne Rady, które były obecne na Sejmiku i prezentowały swoją działalność.

Skorzystajmy jednak z okazji i napiszmy klika słów o Kujawsko-Pomorskiej Radzie Olimpijskiej.
Jej początki sięgają roku 1935 – 88 lat temu!!! Imponująca historia. Zaglądamy na stronę internetową Rady. Czytamy o sukcesie sportowców tego regionu w Igrzyskach Europejskich w Krakowie: 11 medali, w tym dwa złote zdobyte przez Dominikę Putto w kajakarstwie i Klaudię Breś w strzelectwie.
Rada współpracuje ze szkołami, klubami sportowymi, zorganizowała konkurs wiedzy olimpijskiej Tokio-Pekin. Rada organizuje dni olimpijczyka, pikniki olimpijskie, a także bale olimpijczyków. Bale, hm, chyba się wprosimy!

Ciekawa inicjatywa to wyróżnianie czołowych sportowców regionu w Konkursie „Mistrzowie Sportu Kujaw i Pomorza”. Napiszmy jeszcze, że członek Zarządu Kujawsko-Pomorskiej Rady, Waldemar Gospodarczyk, który na co dzień pełni funkcję prezesa Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów, został wybrany wiceprezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Sportowe Kujawy i Pomorze mają świetną reprezentację w PKOl. Strona żyje informacjami.

Prezesowi Krzysztofowi Zielińskiemu gratulujemy ogromnej aktywności w pracy na rzecz popularyzacji idei olimpijskiej na Kujawach i Pomorzu.

Jan Wieteska

Na zdjęciu: Krzysztof Zieliński, prezes K-PRO

Warszawska Olimpiada Seniorów

23 sierpnia odbyła się 5. Warszawska Olimpiada Seniorów. Jak co roku na stadionie „Hutnika” spotkali się seniorzy, sportowi seniorzy, by rywalizować w rożnych dyscyplinach i konkurencjach. Skok w dal, pchnięcie kulą, bieganie, strzelanie z broni pneumatycznej, ergometry wioślarskie, tenis stołowy, pływanie ale także brydż i szachy.

Olimpiada rozpoczęła się defiladą z ceremoniałem olimpijskim. Imponująco wyglądała ekipa Bemowa, świetnie też prezentowała się reprezentacja Bielan. Większość dzielnic przygotowała się do dobrej prezentacji. Ale były dzielnice reprezentowane przez niewielkie grupki sportowych seniorów. Jednak o tym, w tym roku zapominamy.

Na zawodach byli nasi olimpijczycy. Dawne sławy sportowe dumnie maszerowały defiladowym krokiem wraz ze sportowcami-seniorami. Lekkoatleci: Urszula Kielan, Genowefa Patla, Ludwika Chewińska, Jerzy Pietrzyk. Obok szermierze: Marian Sypniewski i Jacek Bierkowski, zapaśnik Andrzej Malina. Wśród startujących odnajdujemy łyżwiarkę Luizę Złotkowską i wioślarkę Agnieszkę Kobus-Zawojską.

Rozmawiamy z Jurkiem Pietrzykiem

– Jak oceniasz te zawody?

– Było wspaniale i tłumnie. Frekwencja dopisała. Bardzo wielu startujących, do tego stopnia, że nie wszyscy zmieścili się na listach startowych, przyszli zbyt późno.

– Czy ekipy z poszczególnych dzielnic wyróżniały się w jakiś sposób?

– Tak, większość ekip prezentowała swoje koszulki, dresy, a na czele dzielnicowej reprezentacji maszerowali burmistrzowie albo ich zastępcy.

– Czyli władza doceniła Olimpiadę?

– Tak, przecież obecna była Pani Renata Kaznowska Zastępczyni Prezydenta Warszawy, która uroczyście otwierała zawody. Pani Prezydent Kaznowska zawsze jest na ważnych imprezach, docenia dobre wydarzenia sportowe. Olimpiada Seniorów zyskała na znaczeniu!

– Olimpiada z ceremoniałem olimpijskim?

– Tak, piękna defilada i zapalenie znicza olimpijskiego, panował uroczysty nastrój.

– A czy olimpijczycy startowali w zawodach?

– Tak, uczestniczyliśmy w części konkurencji, wraz z seniorami. Nawet wygrywaliśmy. Było ciekawie, czasami wesoło, na przykład w pływaniu. Okazało się, że niektóre panie dopiero w basenie uświadomiły sobie co to jest pływanie. Trzeba było je „reanimować”. Ale wypadło to uroczo i miło.

Jurek Pietrzyk wyniósł z Warszawskiej Olimpiady Seniorów bardzo pozytywne wrażenia. Impreza jest, jak widać, potrzebna. Gratulujemy organizatorom – Mazowieckiemu TKKF. Za rok olimpiada powinna mieć jeszcze większy zasięg. Już wiemy, że część dzielnic zapowiada srogi rewanż. „Hutnik” czeka na wielkie wydarzenie 2024.

JW


Warning: Trying to access array offset on value of type null in /home/maciejkordala/websites/wmro/wp-content/themes/septera/includes/loop.php on line 268

To się nie mogło wydarzyć!

Wracamy do turnieju kwalifikacyjnego siatkarek, który odbył się w dniach 16-24 września br. w Łodzi. Nie możemy pominąć takiego wydarzenia. I choć minęło już sporo dni, to „rzućmy” garść naszych wrażeń z turnieju. Bo przecież, to się nie mogło wydarzyć, a jednak się wydarzyło. Czy to było najważniejsze wydarzenie minionych dni?

 

Sportowa Polska, zdecydowanie bardziej żyła wyborem trenera reprezentacji Polski w piłce nożnej. Michał Probierz dostał swoją szansę od wszechwładnego Prezesa Cezarego Kuleszy, choć powszechna opinia kibiców nakazywała wybrać Marka Papszuna, który wyprowadził drużynę Rakowa Częstochowa na szczyt polskiej ligi. Wybór trenera, albo kolejna bramka Lewandowskiego dla Barcelony, czy to najważniejsze wydarzenia w polskim sporcie, w ostatnim okresie?

 

1. Jesteśmy w Łodzi, mieście z wielkimi tradycjami przemysłu włókienniczego, w polskim Hollywood. Miasto z jednym z najdłuższych deptaków w Europie jakim jest ulica Piotrkowska. Urocze kafejki, atrakcyjne sklepiki a na płytach chodnikowych, gwiazdy!!! Gwiazdy polskiego filmu: Beata Tyszkiewicz, Krzysztof Kieślowski, Daniel Olbrychski, Janusz Gajos, Jadwiga Andrzejewska i setka innych. Wiele pokoleń polskich aktorów, reżyserów, operatorów. Wielka historia polskiego kina umieszczona na chodniku. Idziemy wzdłuż ulicy, staramy się nie deptać złotych gwiazd, a jeśli już to się zdarzy, to czynimy to z cichym szacunkiem.

 

2. Jesteśmy w Łodzi, bo właśnie tu w łódzkiej Atlas Arenie toczy się walka siatkarek, w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Paryżu. Wielkie wydarzenie sportowe. Polskie siatkarki, które tak pięknie zagrały w Lidzie Światowej, narobiły kibicom siatkówki apetytu na to, że wywalczą w tym turnieju awans na igrzyska. Trzeba tylko znaleźć się w pierwszej dwójce. Jak to zrobić, gdy przeciwniczkami są mistrzynie olimpijskie Amerykanki , mistrzynie świata Włoszki, zawsze groźne Niemki i kilka innych teamów.

 

3. Jedziemy na Atlas Arenę taksówką.
– A co tam się dzieje – pyta pan taksówkarz.

Odpowiadamy, że siatkówka, że turniej kwalifikacyjny do igrzysk.
– E, panie co tam siatkówka, obok gra ŁKS z Jagiellonią.
– To pan pewnie jest kibicem ŁKS-u?
– A w życiu, panie, ja tylko Widzew. Widzew to dopiero ma stadion, ten ŁKS-u to kurnik.
No to mamy jasność. Piłka to piłka. Przeciętny mecz polskiej ligi wygrywa z wielkim turniejem kobiecej siatkówki.

 

4. Wchodzimy na halę. Okazuje się, że pan taksówkarz nie do końca miał rację. Pełne trybuny. 11 tysięcy ludzi! Dziś gramy z Amerykankami. Dzień wcześniej nasze zagrały słaby mecz z Niemkami. 3:2 dla Polski, po zaciętym tie breaku. Widmo porażki zajrzało nam w oczy. Po klęsce z Tajlandią, przegrana z Niemkami oznaczałaby koniec marzeń o Igrzyskach w Paryżu. Wygraliśmy i pełni nadziei rozpoczynamy mecz z USA. Na widowni karnawał. Spiker zarządza doping. Ćwiczymy śpiew: „Polska, biało- czerwoni …”. Na widowni rzeczywiście jest biało-czerwono, koszulki z orłami, szaliki, wreszcie białe i czerwone papierowe wachlarze. Jeden wielki wrzask nie pozwala rozmawiać! Zaraz potem: „W górę serca, Polska wygra mecz, w górę serca Polska wygra mecz…” Ale się dzieje! A wynik, jaki jest wynik? Patrzymy na tablice. Przegrywamy 15:20. Ale nagle coś się zmienia. As serwisowy Stysiak, błąd Amerykanek w odbiorze, atak Różańsky po bloku, cudowna obrona Marysi Stenzel, blok Stysiak…. 20:20! A na koniec Monika Gałkowska (miss turnieju!) wrzuca piłkę w puste pole. Polska wygrywa trzeciego seta. A później także czwartego. Mamy to !!! Ach, co to się dzieje, co się dzieje! Kolorowo, głośno, pięknie, cudownie!

 

5. Ostatni dzień turnieju, niedziela, godzina 20.30, gramy z Włoszkami. Widownia już przesądziła, nie może być inaczej, wygramy!!! Trybuny szaleją, biało-czerwona, zwana dawniej meksykańską falą, okrąża widownię, wstajemy, siadamy… Ale pierwszy set …fatalny. Stysiak wali w blok albo w aut, nie ma przyjęcia, nie ma serwisu, nic nie wychodzi, jest źle…! Przegrywamy, ale nic to. 11 tysięcy ludzi wciąż wierzy. Drugi i trzeci set, to niezwykle zacięta walka. Włoszki przeważają ale końcówki setów należą do Polek. Nasze grają koncert. I nie przeszkadza im, że przy wyraźnie autowej piłce sędzia, co widać na ekranie, przyznaje piłkę Włoszkom. Spiker zabawia widownię kolejnym pomysłem. Tym razem sędziujemy wraz z arbitrem. On pokazuje piłkę w prawo, my pokazujemy piłkę w prawo, on pokazuje piłkę autową, my też pokazujemy piłkę autową. Z głośników słychać: „To co się dzieje naprawdę nie istnieje…” Tymczasem Polki przeważają. Łukasik kończy znakomitym atakiem. Koniec! Pięknie, wygraliśmy, my wygraliśmy razem z naszymi dziewczynami! Jesteśmy w Paryżu, jedziemy na igrzyska olimpijskie. Szaleństwo na boisku, szaleństwo na widowni. To się nie mogło zdarzyć, jednak się zdarzyło!!! Jedziemy, w przyszłym roku, do Paryża po medal olimpijski !!! Dziewczyny, jesteście piękne!

 

6. A kiedy, już w domu, oglądaliśmy powtórkę meczu to został nam w pamięci taki symboliczny obrazek. Oto na ekranie płacząca dziewczyna. Włoska siatkarka. Po włoskim policzku spływa włoska łza, a w oczach smutek. Włoski smutek! Dziewczyno, nie płacz, to tylko sport. Tak się mówi, to tylko sport. A jednak lepiej wygrywać! Na igrzyska do Paryża z Łodzi jadą Polki i Amerykanki. Włoszki mają jeszcze szanse, jeśli zajmą wysokie miejsce w rankingu.

 

7. „Graliśmy dobrze, graliśmy źle, ale na końcu się cieszyliśmy” – to słowa trenera Bednaruka, który komentował mecze w telewizji. Pewnie przyjdzie czas na spokojne analizy. Trener Lavarini zastanowi się dlaczego nie „wchodzi” pierwszy atak, dlaczego nie gramy ataku z obiegnięcia, dlaczego nie zawsze dobrze przyjmujemy itd. Skład na igrzyska jest otwarty. Pojedzie tylko 12 zawodniczek. Rywalizacja o miejsca będzie zacięta. Ważne by wybierać spośród samych gwiazd!!!

Jan Wieteska

 

 

Zmarł Profesor Aleksander Ronikier

4 października 2023 r. zmarł prof. Aleksander Ronikier wybitny naukowiec, działacz sportowy, koszykarz, reprezentant kraju.

 

Aleksander Ronikier urodził się 13 lutego w 1942 roku w Nowym Targu. W 1959 roku ukończył liceum w Aninie, a cztery lata później został absolwentem Wydziału Rehabilitacji Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. W 1971 roku ukończył jeszcze studia na Wydziale Biologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

 

Będąc jeszcze studentem Aleksander Ronikier został zawodnikiem koszykarskiej drużyny AWF Warszawa. W barwach tego klubu zdobył m.in. mistrzostwo i wicemistrzostwo kraju. W latach 1961-1964 był także członkiem reprezentacji Polski w koszykówce. W narodowej drużynie wystąpił 16 razy. 

 

Wieloletni wykładowca Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie, prezes Zarządu Głównego Akademickiego Związku Sportowego. Od 1997-2001 był członkiem zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a w 2001 został wybrany wiceprezesem PKOl ds. współpracy międzynarodowej. Od 1977 r. uczestniczył w pracach Międzynarodowej FederacjiSportu Uniwersyteckiego, FISU, w 1995 został jako pierwszy Polak członkiem honorowym FISU. Był także członkiem rady FIBA ds. koszykówki osób niepełnosprawnych.

 

Członek wielu towarzystw naukowych, m.in. Komitetu Rehabilitacji Kultury Fizycznej i Integracji Społecznej PAN, Polskiego Towarzystwa Naukowego Kultury Fizycznej, Polskiego Towarzystwa Fizjologicznego, od 2002 r. był ekspertem  w Ministerstwie Zdrowia do spraw programów i planów nauczania na kierunkach fizjoterapii. Był jednym z założycieli Polskiego Towarzystwa Rehabilitacji.

 

Wybitny pedagog i naukowiec. Autor i współautor ponad 60 prac naukowych i podręczników akademickich  z zakresu fizjologii człowieka i rehabilitacji oraz nauk o kulturze fizycznej i rekreacji.

 

Prof. Aleksander Ronikier za wybitne zasługi został odznaczony Krzyżem Kawalerskim oraz Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, medalem KalosKagathos przyznanym przez kapitułę jako wyraz uznania dla osiągnięć nie tylko na arenie sportowej, ale także poza nią, a także m.in. Srebrną i Złotą Odznaką im. J. Kusocińskiego, Srebrnym i Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

 

Ceremonia pożegnalna odbędzie się 10 października 2023 r. o godz. 10.45 w Kaplicy Cmentarnej pw. Miłosierdzia Bożego przy ul. Korkowej 152 na Marysinie Wawerskim w Warszawie. Warszawsko-Mazowiecką Radę Olimpijską reprezentować będzie w poczcie sztandarowym Krzysztof Wiłkomirski, dwukrotny olimpijczyk w judo.

Deklaracja olimpijska Sejmiku Piaseczyńskiego

My, przedstawiciele Regionalnych Rad Olimpijskich, Klubów Olimpijczyka i Szkół im. Polskich Olimpijczyków, zebrani w dniach 29.09-01.10.2023 roku, na Ogólnokrajowym Sejmiku w Piasecznie uważamy, że:

  1. Sport jest ważną dziedziną życia każdego społeczeństwa, stanowi nieodzowny element budowania właściwych stosunków międzyludzkich.  Sport w sposób naturalny, sprzyja tworzeniu przyjaźni, wzajemnego zaufania i więzów braterstwa wśród społeczeństw całego świata.
  1. Idea olimpijska niesie wspaniałe przesłanie, buduje system wartości  w którym szacunek, przyjaźń, dążenie do doskonałości i czysta gra stanowią najpiękniejsze ogniwa w stosunkach międzyludzkich.
  1. Sport musi się przeciwstawiać wszelkim przejawom agresji, wrogości, przemocy i politycznej dyktatury. W dzisiejszym świecie wojna towarzyszy narodom świata niemal na co dzień. Za naszą wschodnią granicą toczy się brutalna wojna wywołana przez bezwzględnego agresora. Tej wojnie mówimy nasze stanowcze NIE.
  1. Co cztery lata sportowa młodzież całego świata spotyka się by poprzez sportową rywalizację, na nowo przywoływać ideę olimpizmu. W przyszłym, 2024 roku, sportowcy całego świata spotkają się w Paryżu na jednym z najważniejszych światowych wydarzeń, jakim są Igrzyska Olimpijskie!!! Będzie tam także nasza reprezentacja. Życzmy biało-czerwonej drużynie sukcesów, zwycięstw i medali. Niech dadzą z siebie wszystko w sportowej rywalizacji, niech realizują swoje marzenia w myśl znanych słów: „Przyszłość należy do tych, którzy wierzą w piękno swoich marzeń”.
  1. Niech zwycięża sport !!!

 

Dlatego,

w imieniu obecnych tu Regionalnych Rad Olimpijskich, Klubów Olimpijczyka i Szkół im. Polskich Olimpijczyków deklarujemy:

  1. Popularyzować i krzewić ideę olimpijską w myśl pięknych tradycji polskiego ruchu olimpijskiego.
  2. Inspirować działania na rzecz promocji i rozwoju sportu wyczynowego i sportu amatorskiego, 
  3. Prowadzić promocję aktywności fizycznej wśród wszystkich pokoleń polskiego społeczeństwa.
  4. Prowadzić działalność edukacyjną i wychowawczą w zakresie idei olimpijskiej, kultury fizycznej i idei fair play.
  5. Propagować powiązania sportu z kulturą, jako wyrazu tradycji olimpijskich.
  6. Inicjować wykorzystywania polskiej nauki dla potrzeb rozwoju sportu i kultury fizycznej.
  7. Inicjować i prowadzić działania na rzecz pomocy sportowcom niepełnosprawnym oraz pomocy sportowcom poszkodowanym w wyniku uprawiania sportu.
  8. Współpracować z władzami samorządowymi.
  9. Obejmować patronatem ważne wydarzenia sportowe w sportach olimpijskich, a także w sportach nieolimpijskich, które są znakomitym uzupełnieniem dla społecznej aktywności sportowej.            
  10. 10. Podejmować działania mające na celu realizację określonych zadań PKOl w obszarze swojego działania.

Niech naszej pracy, działaniom na rzecz rozwoju sportu i aktywności fizycznej towarzyszy poczucie, że sport zmienia nasze życie na lepsze.  

                                                                                                        

Piaseczno, 1 października 2023 roku