Łapanie motyla

Z Anną Walas, prezes Polskiego Związku Lacrosse rozmawia Jan Wieteska

W trakcie zawodów Warszawsko-Mazowieckiego Dnia Olimpijskiego pokazaliśmy grę lacrosse. Uczniowie szkół biorących udział w zawodach, obok biegów, strzelania i toru przeszkód mogli spróbować swoich sił w lacrosse. O tym czym jest lacrosse mówi Anna Walas (na zdjęciu z kijkiem).


Fot. Maciej Czerniewski, Jan Wieteska

– Pani Prezes, lacrosse znalazł się w programie najbliższych igrzysk olimpijskich.

– Dokładnie po 120 latach lacrosse wraca na igrzyska. Będzie to sześcioosobowa odmiana tej gry i tak kierujemy naszymi przygotowaniami, aby przede wszystkim ćwiczyć taki właśnie lacrosse.

– A czy mamy szanse, aby wystartować na igrzyskach w Los Angeles?

– Powiem tak: w igrzyskach weźmie udział sześć drużyn kobiecych i sześć drużyn męskich. Tylko tyle. Będzie bardzo trudno dostać się na igrzyska. Ale będziemy mocno walczyć w eliminacjach. Wcześniej będą mistrzostwa świata i Europy. Chcemy w nich jak najlepiej wypaść. Dziś w Europie jesteśmy w środku stawki. Zakwalifikowanie się do mistrzostw świata będzie już wielkim sukcesem.

– Właśnie, jakie osiągamy wyniki w ważnych startach międzynarodowych?

– Nastawiamy się na lacrosse „szóstkowy”. W tej odmianie, w eliminacjach do World Games zajęliśmy piąte miejsce, a w dużej imprezie europejskiej byliśmy na czwartym miejscu. To dobre wyniki.

– Teraz proszę powiedzieć na czym polega gra w lacrosse? Przeciętny kibic sportowy, gdy słyszy „lacrosse”, to nie bardzo wie o co chodzi!  

– Powszechnie mówi się, że „łapiemy motyla”. W wielkim uproszczeniu możemy powiedzieć, że lacrosse jest podobny do hokeja, ale granego w powietrzu.

– To brzmi, z jednej strony trochę zabawnie, a z drugiej mocno skomplikowanie…

– Gramy kijami podobnymi do kijów hokejowych uzbrojonych na końcu w siatki. Taki kij służy do łapania piłki, do jej rzucania do partnerów i do rzucania piłki do bramki. Na rozegranie akcji zespół ma 30 sekund. Mecz trwa cztery razy osiem minut. Drużyna liczy pięciu zawodników w polu i bramkarz.

– Jakimi wynikami kończą się mecze? Czy pada dużo bramek?

– Bywa bardzo różnie, w zależności od umiejętności zawodników. Może być nawet i dwadzieścia do zera. Z reguły w ciągi meczu zespół może zdobyć około siedem, dziesięć bramek.

– Dzisiaj, na imprezie na Skrze pokazujecie, jak wygląda gra w lacrosse. Czy jest duże zainteresowanie wśród uczestników zawodów?

– Tak, jest zainteresowanie. Młodzież jest ciekawa co to jest lacrosse. Próbują wykonywać rzuty, pytają o technikę grania, o zasady.

– Daliśmy młodzieży szansę poznania nowej sportowej dyscypliny, póki co poprzez zabawę. Dziękujemy za dobrą inicjatywę. A polskim reprezentacjom życzymy sukcesów w zawodach mistrzowskich, na arenie międzynarodowej.