z Radosławem Olefirem – sędzią konkurencji strzeleckich podczas zawodów strzeleckich, rozgrywanych w ramach Warszawsko-Mazowieckiego Dnia Olimpijskiego na stadionie Skry – rozmawia Jan Wieteska

Fot. Maciej Czerniewski
– Rozmawiamy w trakcie zawodów, które odbywają się w ramach Warszawsko-Mazowieckiego Dnia Olimpijskiego. Proszę powiedzieć, jaki rodzaj strzelania dzisiaj rozgrywamy?
– Dzisiaj strzelamy z broni laserowej używanej do treningu. Jest to karabin laserowy działający na podobnych zasadach jak w strzelaniu biathlonowym. Jeśli po oddaniu strzału zapala się biała lampka, oznacza to, że strzał jest celny. O wyniku decyduje liczba trafień i szybkość strzelania. Im krótszy czas strzelania tym lepszy wynik.
– Dwa stanowiska strzeleckie i spora grupa oczekujących…
– Tak, jest duża ciekawość, dużo pytań o szczegóły dotyczące broni i techniki strzelania. Wszystko objaśniamy przed wejściem na stanowisko strzeleckie Zwracamy uwagę na bezpieczeństwo. Co prawda używamy broni laserowej, ale zasady bezpieczeństwa w strzelectwie zawsze obowiązują.
– Widać emocje. Każdy chce celnie strzelić. Wyniki końcowe pokażą kto z uczestników zrobił to najlepiej. Wykorzystajmy sytuację i powiedzmy kilka zdań o konkurencjach uprawianych w strzelectwie sportowym.
– Na igrzyskach olimpijskich jest wiele konkurencji z różnych rodzajów broni, strzelamy z pistoletu, karabinu oraz strzelby. Na przykład na długim dystansie 50 metrów strzelamy z karabinu małokalibrowego w trzech postawach: leżąc, klęcząc i stojąc. Dawne strzelanie do dzika zostało zastąpione strzelaniem do ruchomej tarczy. Z pistoletu pneumatycznego strzelamy na odległość 10 metrów.
– Decydują ułamki centymetrów?
– Decydują ułamki milimetrów!!! W broni pneumatycznej cała „dziesiątka” ma wielkość 0,5 milimetra i jest podzielona na 10 części.
– Pamiętamy wyniki np. 10,2, 10,6 itd. To niezwykle trudna dyscyplina sportu. Wymaga ogromnego skupienia.
– Każda dyscyplina sportu jest trudna na swój sposób. Strzelectwo wymaga spokoju, samozaparcia, cierpliwości. Strzelectwo buduje pozytywne cechy w osobowości zawodników.
– Mamy piękne tradycje w tej dyscyplinie. Były medale olimpijskie…
– Tak, dzisiejsze impreza nawiązuje do igrzysk w Montrealu. 50 lat temu, właśnie w Montrealu, Jerzy Greszkiewicz zdobył brązowy medal w strzelaniu z karabinka małego kalibru do ruchomej tarczy, wtedy do „biegnącego dzika”. A Józef Zapędzki dwa złote medale olimpijskie w konkurencji pistoletu.
-To dawne igrzyska w Meksyku i Monachium. Ale historia piękna.
– Tak, ale później Renata Mauer-Różańska, która zdobyła 3 olimpijskie medale w konkurencji pistoletu pneumatycznego i karabinu sportowego. To rok 1996 w Atlancie i rok 2000 w Sydney. Wreszcie Sylwia Bogacka w Londynie srebro w pistolecie. To rok 2012.
– A czy teraz mamy perspektywy na medale na najbliższych igrzyskach w Los Angeles?
– Zdecydowanie takie szanse są. Mamy zdolnych zawodników, ale nie będę wymieniał nazwisk.
– Proszę powiedzieć jak, Pana zdaniem, mamy zachęcić młodzież do strzelania sportowego, przyjdźcie, bo…
– Przyjdźcie, bo nauczycie się samodyscypliny, nauczycie się systematyczności, nauczycie się spokoju, takiego spokoju, który jest często potrzebny w życiu. Przeżyjecie sportowe emocje.
– Przyjdziecie i zasmakujecie wyjątkowej dyscypliny. Myślę, że dziś strzelectwo sportowe zyskało duże grono sympatyków. Jak ktoś chciałby spróbować strzelectwa, to gdzie ma się udać?
– Mamy trzy adresy: Związkowy Klub Strzelecki na ul Marymonckiej 42, Klub Legii na ul. Łazienkowskiej 3, z tym, że sekcja młodzieżowa jest na terenie Wojskowej Akademii Technicznej na Bemowie, na ul Kocjana oraz klub Cover na „Warszawiance”.
– Zapraszamy młodzież do klubów strzeleckich. Dziękujemy, że dzisiaj umożliwiliście młodzieży z warszawskich i mazowieckich szkół start w zawodach strzeleckich.
– To my dziękujemy, że mogliśmy pokazać jedną z konkurencji tej dyscypliny.
