Johannes Hesflot Klaebo, znakomity norweski biegacz przyjechał na igrzyska, by zdobyć sześć złotych medali. Jego dotychczasowy dorobek z poprzednich igrzysk w Piongczangu i Pekinie, to pięć złotych medali i po jednym srebrnym i brązowym. To człowiek z innej planety. Niewiarygodnie mocny. Prawdziwy wiking. Na nartach jest kimś wyjątkowym. To tylko kilka określeń wskazujących na jego znakomitość. Klaebo startuje na igrzyskach w czterech biegach indywidualnych i dwóch sztafetach. Chce wygrać wszystkie sześć konkurencji.
Czy to możliwe?
- Pierwsza konkurencja, to bieg łączony na 20 kilometrów. 10 kilometrów stylem klasycznym, druga część dystansu krokiem łyżwowym. Na ostatnim podbiegu Klaebo z wielką łatwością odjeżdża konkurentom i wygrywa pierwszy złoty medal.
- Druga konkurencja, to sprint techniką klasyczną. W finale Klaebo biegnie jak w transie. Wydaje się, że rywale stanęli. Wygrywa z wyraźną przewagą.
- Trzeci start, to bieg na 10 kilometrów techniką dowolną, czyli de facto krokiem łyżwowym. Bieg interwałowy, zawodnicy startują co 30 sekund. Na kolejnych punktach pomiarowych Klaebo biegnie na drugiej, trzeciej pozycji. Ale ostatni kilometr to pokaz siły Johannesa. Wygrywa o 4,5 sekundy przed Francuzem Deslogesem.
- Czwarty złoty medal Johannes zdobywa wraz z kolegami w sztafecie 4 x 7,5 km. To on kończy sztafetę i to on przecina linii mety jako pierwszy, dając Norwegom złoto.
- Norweg przedłuża niezwykłą passę zwycięstw w sprincie duetów. Wraz ze swoim rodakiem, Einarem Hedegartem nie daje szans rywalom. To piąty złoty medal Klaebo na tych igrzyskach.
- Pozostał bieg na 50 kilometrów. Jak będzie. Czy przejdzie do historii jako ten, który zdobył sześć złotych medali na jednych igrzyskach? Czy będzie większy od największych? Przypomnijmy olimpijskie sukcesy jego rodaków: Marit Bjorgen – 15 medali, Ole Bjorndalen – 14 medali, Bjorn Daehlie – 12 medali!
50 kilometrów, to dwie godziny z minutami walki. Norwegowie pokazują klasę. Odjeżdżają rywalom już po 15 kilometrach – Nyenget, Klebo i Iversen. Biegną równym rytmem po trzy medale. Widać wysiłek, hart ducha, dążenie do sukcesu! Na finiszu Johannes Klaebo jest nie do pokonania. Szósty złoty medal staje się faktem. Genialny, niezwyciężony. Złoty medal „Króla nart”, na królewskim dystansie. Heros sportu.
Janek W.




