O igrzyskach w zdaniach dwóch opowiada Janek W. Odcinek 15 – Wielka niespodzianka

Ta wielka niespodzianka nazywa się Eliza Rucka -Michałek. 25-letnia polska biegaczka narciarska. Eliza jako jedyna Polka wystartowała na najdłuższym dystansie 50 kilometrów, Tak długi bieg jest rozgrywany, na igrzyskach olimpijskich, po raz pierwszy. Dotychczas kobiety biegały na 30 kilometrów. Wielkie sukcesy na tym dystansie odnosiła Justyna Kowalczyk, która na igrzyskach w Turynie zdobyła brązowy medal, w Vancouver w 2010 roku, wygrała złoty medal, po niezwykłej walce z Norweżką Bjorgen.

Był rok 2020. Eliza Rucka-Michałek, świetnie zapowiadająca się wówczas, biegaczka narciarska, z powodu kłopotów zdrowotnych musiała zakończyć sportową karierę. Urodziła dwójkę dzieci, przeszła ponownie wszystkie badania i okazało się, że zdrowie powróciło. Hart ducha i miłość do nart spowodowały, że Eliza powróciła do sportu. Rok treningu pod okiem męża, trenera dał niesamowite efekty. Luiza pojechała na igrzyska.

 

Bieg na 50 kilometrów. Luiza początkowo biegnie około 15 miejsca. Ale przyspiesza. Wyprzedza kolejne biegaczki, sławy biegów narciarskich. 12 kilometrów do mety, Luiza biegnie już na ósmej pozycji. Przed nią tylko najlepsze. Szwedka Andersson, Norweżki, Amerykanka Diggins. Do pięcioosobowej grupki ma 1,20 sekund. Po kolejnym kilometrze, 50 sekund, 30 sekund. Trzy kilometry przed metą Luiza dochodzi do grupy walczącej o brązowy medal. Z przodu tylko Andersson i Norweżka Wang. Zapowiada się na sensację. Justyna Kowalczyk, która komentuje ten bieg, nie może uwierzyć w to co się dzieje. Może będzie coś nadzwyczajnego. Jednak 1,5 kilometra przed metą rywalki rozpoczynają finisz po brązowy medal. Eliza nie daje rady włączyć się do tej walki. Przybiega na metę na ósmym miejscu. To jest fantastyczny wynik. Dziewczyna, która przeżyła tak wiele, wróciła do sportu, stanęła na starcie maratonu narciarskiego i zajęła ósme miejsce, 30 sekund do brązowego medalu, ta dziewczyna jest prawdziwą bohaterką. Wielkie brawa dla wielkiej sportsmenki.

W wywiadzie, tuż po biegu, Eliza mówi, że chciała być w „top 15”, że cieszy się. Ze wzruszeniem mówi o rodzinie i woli trwania do kolejnych igrzysk olimpijskich. Oto piękna strona sportu. Historia, która buduje, historia, która niesie siłę i dumę.

Janek W.