Olimpijskie Mrozy

14 maja Mrozy stały się centrum mazowieckiego olimpizmu. W tym niewielkim miasteczku liczącym około 4 tysięcy mieszkańców, odbyła się Gala Mazowieckiego Dnia Olimpijczyka. Uczniowie szkół podstawowych z Mrozów i okolicznych gmin, którzy wypełnili do ostatniego miejsca widownię hali sportowej, mogli obejrzeć elementy ceremoniału olimpijskiego, a nade wszystko poznać wielkie gwiazdy polskiego sportu, olimpijczyków, medalistów olimpijskich z dawnych i niedawnych igrzysk olimpijskich. Oryginalna gala stała się piękną lekcją polskiego olimpizmu.

 

Działo się wspaniale, działo się ciekawie, działo się niespotykanie. Tu spotkali się dawni mistrzowie i młodzież, wśród której, być może znaleźli się przyszli mistrzowie. Symbol takiego spotkania stworzył spontanicznie wielki mistrz, czterokrotny złoty medalista olimpijski, Robert Korzeniowski, który zaprosił młodych sportowców z miejscowych klubów na parkiet, do przybicia „piątki” olimpijczykom. I oto młodzi sportowcy i starzy mistrzowie przybili sobie dłonie tworząc oryginalny obraz siły i jedności jaką niesie olimpizm. Być może uczestnicy Gali przeniosą ten obraz w swoich opowiadaniach o mroziańskim wydarzeniu jako coś, co warto zapamiętać i powtarzać.

Ale nie tylko ten piękny gest Roberta Korzeniowskiego jest wart zapamiętania. Oto kilka innych naszych refleksji do tego, co działo się w hali sportowej w Mrozach.

  1. Jeśli jest Olimpijska Gala, to muszą być elementy olimpijskiego ceremoniału. Orkiestra dęta z Mrozów pod dyrekcją Janusza Sadocha, gra hymny. Rozbrzmiewają dźwięki hymnu polskiego. W górę wędruje polska flaga w asyście medalistów olimpijskich – Jerzego Pietrzyka, wicemistrza z igrzysk w Montrealu w sztafecie 4 x 400 m i Dariusza Kowaluka, mistrza olimpijskiego w sztafecie mieszanej z Tokio oraz uczniów szkoły. Jest uroczyście. Teraz hymn olimpijski. I niespodzianka, orkiestra gra hymn olimpijski na żywo. Nie ma żadnego playbacku. Partytura hymnu olimpijskiego jest praktycznie niedostępna. Mieliśmy tego dowody przy naszych poprzednich wydarzeniach. Ale tu na Gali w Mrozach, hymn olimpijski grany przez orkiestrę brzmi nadzwyczajnie. Zapewne wielka w tym zasługa pasjonata sportu z duszą artysty, czyli dyrektora Ośrodka Sportu w Mrozach, Witolda Orcholskiego. Flaga olimpijska płynie w górę przy udziale pocztu w składzie: Katarzyna Niedźwiecka, srebrna i brązowa medalistka olimpijska w łyżwiarstwie szybkim z igrzysk w Vancouver i Soczi, Janusz Peciak, mistrz olimpijski w pięcioboju nowoczesnym z igrzysk w Montrealu oraz uczniów szkoły. Jest dostojnie i emocjonalnie. Długie flagi zdobią scenografię hali podkreślając jej olimpijski charakter.
  2. Kolejny element ceremoniału. Robert Korzeniowski otoczony grupą młodych sportowców wbiega na halę z płonącym ogniem. Grupa zbliża się do misy znicza. Żywy ogień rozświetla przestrzeń. Rozlegają się brawa. Jak na igrzyskach. No może nie jest tak spektakularnie i wyszukanie, ale jest na swój sposób oryginalnie. Ogień olimpijski na Gali Mazowieckiego Dnia Olimpijczyka w Mrozach jest obecny.
  3. Teraz Apel Olimpijski. Dyrektor Zespołu Szkół, Marta Prusińska wypowiada słowa skierowane do sportowców świata: „Idea olimpizmu oparta jest o ważne wartości: szacunek, przyjaźń, dążenie do doskonałości, czystą grę. Pięć połączonych kół umieszczonych na białej fladze i płonący znicz niosą przesłanie braterstwa, pokoju i uniwersalizmu olimpijskiego” i dalej: „Być członkiem światowej olimpijskiej społeczności, wziąć udział w spotkaniu całego sportowego świata, to wielkie życiowe osiągnięcie. Być olimpijczykiem to brzmi dumnie.” I jeszcze nawiązanie do aktualnych wydarzeń: „Dziś z mazowieckiego miasta Mrozy wyrażamy swój sprzeciw wobec wszelkich zbrojnych konfliktów. Każdej wojnie mówimy NIE. Wciąż wierzymy, że idea olimpijska ma swoją piękną przyszłość….”.
    Płyną ważne słowa, stąd z Mrozów do przestrzeni polskiego i światowego sportu. Tekst Apelu trafi do Polskiego Komitetu Olimpijskiego i do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Uczestnicy Mazowieckiego Dnia Olimpijczyka stają się autorami ważnego przesłania!
    Cały tekst Apelu Olimpijskiego zamieszczamy w innym miejscu na naszej stronie internetowej i Facebooku.
  4. Prezentacja olimpijczyków. Prowadzący Galę: Piotr Sobczyński i Witold Orcholski, przedstawiają każdego, kolejnego olimpijczyka, jego sportowe a szczególnie olimpijskie osiągnięcia. Dwudziestu olimpijczyków, ich sportowy życiorys, to kawał historii polskiego sportu. Gdybyśmy chcieli opowiedzieć ich historię, ich walkę o olimpijskie medale, to napisalibyśmy wielką księgę.
    W takiej opowieści znalazłby się srebrny finisz Jurka Pietrzyka w sztafecie 4 x 400 metrów na igrzyskach w Montrealu w 1976 r. Tylko sztafeta amerykańska była lepsza. Polska wyprzedza Niemców, Kanadyjczyków i Jamajczyków.
    W takiej opowieści znalazłby się rozdział o fantastycznym triumfie Janusza Peciaka, także w Montrealu, który zdominował rywalizację w pięcioboju nowoczesnym, nie dając szans swoim rywalom.
    W tej księdze znalazłby się opis dramatycznych walk Mariana Sypniewskiego w turniejach floretowych na igrzyskach w Moskwie i Barcelonie o medale. W obu turniejach Marian zdobywa brązowe medale.
    Czy też opowieść o Lesławie Ćmikiewiczu, złotym piłkarzu z drużyny Orłów Górskiego.
    I tak o każdym z obecnych w Mrozach olimpijczyku moglibyśmy snuć arcyciekawą opowieść. Może przyjdzie taki czas, bo już zapowiadamy, że we współpracy z Muzeum Sportu stworzymy „Leksykon Medalistów Olimpijskich Warszawy i Mazowsza”, a jego prezentację planujemy na początek 2027 roku. Będzie wielkie wydarzenie!
  5. Ale wracamy do Gali. Każdy z olimpijczyków składa autograf na plakacie Gali. Plakat staje się historycznym dokumentem, potwierdzeniem sportowego wydarzenia. Momenty składania autografów znajdziecie w galerii zdjęć, a pełną listę olimpijczyków w osobnej publikacji obok tekstu, który czytacie. Tu wymienimy tylko nazwiska i dyscypliny sportu: Jacek Bierkowski – szermierka; Bogdan Bułakowski – lekka atletyka; Lesław Ćmikiewicz – piłka nożna; Kazimierz Czarnecki – podnoszenie ciężarów; Dariusz Goździak – pięciobój nowoczesny; Robert Korzeniowski – lekka atletyka; Jerzy Kraska – piłka nożna;  Krzysztof Kosedowski -boks; Dariusz Kowaluk – lekka atletyka; Zenon Licznerski – lekka atletyka; Iwona Marcinkiewicz – łucznictwo; Katarzyna Niedźwiecka – łyżwiarstwo szybkie; Genowefa Patla – lekka atletyka; Jerzy Pietrzyk – lekka atletyka; Janusz Peciak – pięciobój nowoczesny;  Edward Skorek – siatkówka; Zygmunt Smalcerz – podnoszenie ciężarów; Andrzej Supron – zapasy; Marian Sypniewski – szermierka;   Katarzyna Szotyńska – żeglarstwo.
    W Mrozach przypomnieliśmy nie tylko ich nazwiska, ale także ich największe sukcesy.
  6. A widownia patrzyła i słuchała. uczniów miało niepowtarzalną okazję dowiedzieć się o polskich sukcesach olimpijskich. Może to był dobry zaczyn do większego zainteresowania się sportem, może pojawiła się pokusa spróbowania swoich sił w jakieś dyscyplinie sportu? Oby tak się stało! Taka nadzieja została też wypowiedziana przez gości i gospodarzy zabierających głos. Burmistrz Mrozów – Dariusz Jaszczuk, Marek Pałus – Sekretarz Generalny PKOl, prezes WMROl – Zenon Dagiel i Robert Korzeniowski. Wszyscy oni mówili o pięknej idei olimpizmu, o ważnej roli sportu w naszym życiu i szansach młodzieży w kształtowaniu swoich charakterów. Jesteście młodzi, jesteście zdolni, bądźcie obecni w sporcie! Pięknie. Pięknie. Pięknie!
  7. Na dowód tego obejrzeliśmy pokazy sportowe w wykonaniu członków lokalnych klubów sportowych z Mrozów, Jeruzala i Grodziska oraz uczniów szkół z Mrozów. Piłka nożna, sporty walki, akrobatyka, koszykówka, siatkówka w wykonaniu najmłodszych. Rosną młodzi sportowcy! Pokazom sportowym towarzyszyły występy artystyczne. Zespół „Dance ma sens” zaprezentował swoje umiejętności taneczne. Niespodzianką był występ Jacka Kleyffa, członka legendarnego kabaretu studenckiego dawnych lat – „Salonu Niezależnych”. Jacek swoimi piosenkami spiął muzyczną klamrą całość Gali.
  8. Takie wydarzenie nie może odbyć się bez ważnego dla sportu w Mrozach punktu pod nazwa: wyróżnienia! Polski Komitet Olimpijski przyznał lokalnym działaczom sportowym swoją „Odznakę za popularyzacje idei olimpizmu”. Odznakę wręczali wiceprezes PKOl, Andrzej Supron i prezes WMROl, Zenon Dagiel. Takie wyróżnienie to docenienie pracy, zaangażowania, umiejętności i wytrwałości w tworzeniu możliwości uprawiania sportu wszystkim pokoleniom lokalnej społeczności. Gratulujemy odznaczonym. Listę osób wyróżnionych prezentujemy obok na naszej stronie internetowej i Facebooku. Ale tu wymieńmy dwa nazwiska: Dariusz Jaszczuk, burmistrz Mrozów czuje sport jak rzadko kto, wytrawny znawca i zdecydowany decydent. Podejmuje ważne decyzje sprowadzające wydarzenia sportowe do Mrozów. A jest tych wydarzeń mnóstwo! Witold Orcholski, świetny organizator i twórca imprez sportowych, człowiek potrafiący łączyć sport ze sztuką i osiągać w tym piękne efekty. Kieruje się zasadą, że nie ma rzeczy niemożliwych.
    Mrozy miastem sportu! Brawo!
  9. Gali towarzyszyła wystawa zdjęć przyrody. Niezwykle oryginalna wystawa prezentowała unikalne fotograficzne ujęcia, niesamowite kolory i momenty życia przyrody. Gratulacje dla twórców i autorów sztuki fotograficznej. A obok druga wystawa. To rysunki uczniów obrazujące sport, igrzyska olimpijskie, rywalizację, Uroczy fragment Gali.
  10. Na koniec powiedzmy o czymś, o czym mówimy rzadko albo wcale. Tym razem powiedzmy mocno i otwarcie: Scenografia! Piękny, wyrazisty plakat, dynamiczny obraz sprintera w olimpijskich barwach. Motyw wywołujący dobre emocje. Taki plakat z podpisami olimpijczyków zajmie z pewnością dostojne miejsce w Ośrodku Sportu i Rekreacji. W Warszawsko-Mazowieckiej Radzie Olimpijskiej staramy się pracować nad grafiką każdego wydarzenia w sposób profesjonalny. A ostateczny obraz graficzny jest zawsze autorstwa Tomka Kamińskiego. Uważamy, że plakat świadczy o imprezie. Trzymamy poziom!!!
  11. Dziękujemy. Dziękujemy Marszałkowi Województwa Mazowieckiego i Departamentowi Edukacji i Sportu Urzędu Marszałkowskiego za współfinansowanie Gali Mazowieckiego Dnia Olimpijczyka. Na wszystkich nośnikach scenograficznych znalazły się znaczniki potwierdzające ten fakt: Mazowsze sercem Polski, Mazowsze pomaga. To bardzo ważne wsparcie dla realizacji naszych projektów. Dziękujemy.
    Dziękujemy gospodarzom miasta Mrozy. Dzięki waszej przychylności takie wydarzenia mogą się realizować. Dziękujemy!
    Dziękujemy olimpijczykom, dzięki wam idea olimpizmu jest wciąż obecna. Dziękujemy Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, którego logo zawsze towarzyszy ważnym wydarzeniom.
    Dziękujemy dzieciakom, młodzieży, uczniom i młodym sportowcom. Byliście na Gali. Bądźcie obecni w sporcie każdego dnia.

Jan Wieteska