Rzeszów stolicą akrobatyki

Rzeszów miasto Tadeusza Nalepy, pięknego rynku z pomnikiem Tadeusza Kościuszki i oryginalnego pomnika w centrum…

Rzeszów od 19 do 21 czerwca br. gościł światową czołówkę akrobatów. Do stolicy Podkarpacia przyjechali reprezentanci osiemnastu państw. To prawdziwy rekord frekwencyjny. Puchar Świata w akrobatyce sportowej to najważniejsza impreza w sportach gimnastycznych w tym roku w Polsce. Od wielu lat Rzeszów udawania swoje możliwości w organizacji imprezy sportowej tej rangi. Od czasu mistrzostw Europy w gimnastyce sportowej, które odbyły się w roku 2019 w Szczecinie, nie było w Polsce innych zawodów rangi mistrzowskiej w sportach gimnastycznych. Sześć Pucharów Świata w akrobatyce sportowej pozwala gimnastycznemu światu spostrzegać nasz kraj na sportowej mapie świata.

  1. Nie byłoby Pucharu Świata w Rzeszowie, gdyby nie jego twórca, gospodarz, orędownik i realizator – Tadeusz Kaplita!
    Tadeusz Kaplita od wielu, wielu lat prezes rzeszowskiej akrobatyki, człowiek o wielkim sercu, znakomitym zmyśle organizacyjnym, zakochany w akrobatyce i poświęcający jej swoje talenty. Tadeusz Kaplita wraz z zespołem stworzył wielki turniej. Puchar Świata to wydarzenie sportowe, jakich ciągle w Polsce mało. Gratulujemy i już czekamy na następne takie zawody w Rzeszowie, w kolejnych latach. Obok zamieszczamy zdjęcie Tadeusza Kaplity. Ludzie są najważniejsi!
    Pojechaliśmy do Rzeszowa i obejrzeliśmy te zawody!!! Ramy reportażu nie pozwalają na obszerny opis wydarzeń, a chciałoby się opowiedzieć o każdej konkurencji, o każdej rywalizacji, bo poziom tegorocznych zawodów był nadzwyczajny! Więc będzie zwięźle.
  1. Konkurencja męskich czwórek wywarła na nas niezwykle wrażenie. Pięć zespołów i występ każdego z nich był ozdobą zawodów. Wygrywa grupa z Izraela, która przedziwne i zapierające dech w piersiach ewolucje wykonuje do muzyki …operowej. Swój pokaz prezentują jako ostatni, ktoś siedzący obok mówi: „Wszystko było piękne, ale to było najpiękniejsze”. Nota bliska ideału 29.490 daje im złoto. Niewiele niższą notę otrzymuje doświadczona i znana nam z występu na Pucharze „Warsa i Sawy” czwórka trenera Kukurudza z Ukrainy – 29.170. Świetnie prezentują się też kolejne zespoły, młodsza czwórka z Ukrainy, a także Belgia i Białoruś, która występuje na tych zawodach pod nazwą AIN, ale o tym potem. Pięć zespołów dało pokaz wielkiej akrobatyki. Obejrzyjcie zdjęcia.
    Jedno wspomnienie. Z łezką w oku wspominamy polską czwórkę z Ursusa. Piętnaście lat temu bracia Michał i Mateusz Miecznikowscy, Maciej Sternik i Jan Kocoń robili furorę. Mieliśmy czwórkę na poziomie europejskim. Teraz czekamy…
  1. Zawsze pięknie wyglądają występy dwójek mieszanych. Tym razem także dlatego, że wielki sukces odnosi polska para Maja Mrozek i Michał Skiba z klubu Halemba Ruda Śląska. Wielkie brawa za znakomicie wykonany układ finałowy. Trenerka Dorota Kies ogromnie szczęśliwa, wyściskała swoich podopiecznych. Za kulisami czekała już na nich kamera rzeszowskiej telewizji, dobiegli bliscy, rodzina, znajomi. Było: hurra!
    A rywalizację par mieszanych wygrywa Białoruś, która po ćwiczeniach eliminacyjnych była druga za Ukrainą. W finale dwójka z Białorusi okazuje się „o włos” lepsza. Na uwagę zasługuje druga dwójka z Polski, Agata Makowska i Michał Szustak z UKS Targówek, która w finale znalazła się na szóstym miejscu, chociaż po eliminacjach znajdowała się na miejscu czwartym. Ale finał, na takim Pucharze Świata, to także znakomity wynik. Trener Maciej Zabierowski czuje smak startu w finałach, bo jeszcze nie tak dawno wraz z Angeliką Kowalewską walczyli z najlepszymi na świecie i to z dobrym skutkiem.
  1. Wyjątkowa para mężczyzn ze Stanów Zjednoczonych, bracia Jaroslav i Vsevolod Ossolodkov, pokazują wielki kunszt. Znakomita dynamika, płynność i porywająca siła. Para wyjątkowa, ponieważ wygrywają w tym roku trzeci Puchar Świata. Oglądamy ich finałowy pokaz stojąc obok amerykańskiej trenerki. Widać, jak jest podekscytowana. Tuż przed występem zagadujemy, czego się spodziewa, wszak po eliminacjach bracia są na pierwszym miejscu. „I don’t know, I hope it’ll be ok.!” Było dobrze, było wspaniale. Złoto dla pary amerykańskiej.
  2. Trójki kobiet. Najliczniej obsadzona konkurencja. Piętnaście zespołów. Trójki kobiet to konkurencja, która jest także najchętniej oglądana. Tu króluje finezja, delikatność, wrażliwość, jednym słowem – kobiecość! Prezentacje trójek to cudowne prezentacje. Kobiecość i piękna, wyszukana muzyka tworzą bajkowe wrażenie, Oto Azerki w układzie inspirowanym muzyką flamenco, oto Białorusinki prezentujące trudny układ w rytmie niezapomnianego przeboju „The final countdown”. Co za teatr. Jest także trójka z Polski, z Chorzowa, Magdalena Goryczka, Oliwia Kata, Lena Strzelczyk. Dziewczyny zajmują szóste miejsce w finale. Pokonują Francuzki i Hiszpanki i jeszcze siedem innych trójek. Jest bardzo dobrze. Trenerka Basia Skoczylas jest zadowolona. Sama pełna energii i zapału przekazuje te cechy swoim wychowankom. Barbara przez 15 lat pracowała w Belgii, dziś jej doświadczenie procentuje w Polsce. Pstrykamy fotkę naszym akrobatkom, pięknie prezentują się w czerwonych kostiumach z białymi wzorami. Czyż nie?!
    A finał wygrywają Azerki przed Białorusinkami i Brytyjkami. Szukajmy ich występów na You Tubie.
  1. Konkurencja dwójek kobiet przynosi złoty medal parze z Izraela. Wszyscy akrobaci z Izraela pokazują, że Izrael jest dziś w akrobatyce światową potęgą. Rony Cohen i Shiraz Sokolovsky dopasowują swój pokaz do muzyki „Main Herr” z filmu „Cabaret”. Pokaz ma elementy zabawy z niezwykłymi, dynamicznymi podrzutami. Żeby tak się bawić trzeba mieć wyjątkowe zdolności. Na miejscu drugim Brytyjki także ze znakomitym pokazem.
  2. Tyle wrażeń. Sportowo było znakomicie. Organizacyjnie bez zarzutu. Puchar Świata w akrobatyce z Rzeszowa „poszedł” w świat. Media zrobiły swoje. Firma ITD poprowadziła obsługę imprezy w sposób absolutnie profesjonalny!
    Hala na Podpromiu okazała się gościnna dla jednej z najbardziej widowiskowych dyscyplin sportu. Akrobatyka wciąż nie trafiła na igrzyska olimpijskie. Od lat upominamy się, aby tak się stało. Upominamy się na nasz użytek, dla własnej satysfakcji. Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna nie jest bowiem dość skuteczna w tej sprawie, a nawet nie jest skłonna, aby w sposób formalny ubiegać się o taką decyzję w MKOl. Być może Prezydent FIG ma inne zdanie!
  1. Na koniec o innej sprawie. Mówimy, że polityka nie powinna mieszać się do sportu. Jak wszyscy wiemy, tak nie jest. Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna (FIG) podjęła bezprecedensową, zaskakującą i nieprzemyślaną decyzję o dopuszczeniu, od dnia 19 maja br., do startów bez ograniczeń, sportowców z Rosji i Białorusi. Polscy decydenci uznali, że akrobaci z Białorusi, którzy znaleźli się na liście zgłoszeń przesłanych do Rzeszowa przez FIG, mogą wystartować tylko pod neutralną flagą AIN (sportowcy neutralni). Tak się też stało, ale z pewnością należy się spodziewać protestu ze strony Białorusi. Jak się to skończy?
  2. Mistrzostwa świata w akrobatyce sportowej odbędą się w tym roku w dniach 24-27 września w Pesaro we Włoszech. Ale wcześniej w dniach 4-6 września będziemy gościli akrobatów na Pucharze „Warsa i Sawy” w Warszawie. Zawody odbędą się w ursynowskiej „Arenie” i zapowiadają się wyjątkowo ciekawie. Szczegóły opiszemy odpowiednio wcześniej, ale już dziś rezerwujcie sobie, drodzy nasi Czytelnicy, czas na obejrzenie tych zawodów.

Jan Wieteska