Benedykt Denkiewicz brązowym medalistą ME U-23

Benedykt Denkiewicz brązowym medalistą ME U-23

18-letni szablista UKS Szabla Ząbki, laureat konkursu „Młode Talenty – Nadzieje Olimpijskie” za rok 2023, srebrny medalista mistrzostw świata U-17 z ub.r., nadal fantastycznie się prezentuje na planszy w roku 2024.

 

Podopieczny trenerów Kamila i Sebastaiana Więchów zdobył kolejny prestiżowy sukces w Mistrzostwach Europy Młodzieżowców, które zostały rozgrane w tureckiej Antalyi. Tym razem musiał rywalizować ze znacznie starszymi od siebie szablistami ze Starego Kontynentu, w wieku do 23 lat! Benedykt spisał się bardzo dobrze, zdobywając brązowy medal (mistrzem Europy U-23 został inny reprezentant Polski – Szymon Hryciuk z AZS-AWF Katowice, który wygrał z Benedyktem w półfinale turnieju).

 

Zawodnik UKS Szabla Ząbki w walce o brązowy medal pokonał reprezentanta gospodarzy Muhammada Kalendera 15:13.

 

Fot. ze strony PZSzermierczego.

Córeczka polskiego sportowca walczy o życie. POMÓŻMY MALWINCE!

Córeczka polskiego sportowca walczy o życie. POMÓŻMY MALWINCE!

Bartłomiej Marszałek – wybitny polski motorowodniak, syn legendarnego Waldemara Marszałka – walczy o życie swojej córeczki, MALWINKI. Chorej na zespół Retta, to rzadka, uwarunkowana genetycznie choroba neurorozwojowa, diagnozowana w szczególności u dziewczynek. Zespół Retta sprawia, że dziewczynki stają się „żywymi lalkami”. Ale to, że nie chodzą i nie mówią, nie nawiązują kontaktu, to tylko mniejsze z problemów. Do tego dochodzi bardzo osłabiony układ immunologiczny. Problemy z oddychaniem, ze wszystkimi organami po kolei, dochodzi niszcząca padaczka, stan zapalny mózgu… Straszny los dla niewinnego dziecka!

 

Leczenie jest bardzo kosztowne, ale daje nadzieję na normalne życie Malwinki.

 

– W imieniu mojej żony, naszej córeczki, jej młodszego braciszka i przede wszystkim moim – jej taty – z całego serca proszę o każde możliwe wsparciezwraca się z apelem Bartłomiej Marszałek. Zaszliśmy już tak daleko… Nie możemy wszystkiego stracić, nie możemy pozbawić Malwinki nadziei na normalne życie! Dziękujemy z góry za każdą pomoc, która nie pozwala umrzeć naszej nadziei.

 

POMÓŻMY!!!

 

Szczegóły na stronie: https://www.siepomaga.pl/malwina-marszalek

Sukcesy na macie

Sukcesy na macie

Zuzanna Banaszewska – judoczka UKJ Lemur Warszawa, laureatka konkursu „Młode Talenty – Nadzieje Olimpijskie” za rok 2023, brązowa medalistka mistrzostw świata kadetów, nie zwalnia tempa w osiąganiu kolejnych sukcesów w roku 2024. Podopieczna trenera Marka Rowickiego zdobyła kolejne medale prestiżowych zawodów Pucharu Europy Kadetów. W pierwszy weekend poświąteczny kwietnia zwyciężyła w czeskich Teplicach, w wadze +78 kg, w bardzo silnie obsadzonym turnieju, w którym wystąpiło 586 zawodników z 32 krajów, także poza europejskich (USA, Australia). W finałowej walce przeciwko reprezentantce Azerbejdżanu potrzebowała do zwycięstwa zaledwie 2:34 min.

 

Tydzień później stanęła na trzecim stopniu podium zawodów Pucharu Europy Juniorów w Poznaniu. W maju natomiast, po raz kolejny zwyciężyła w Pucharze Europy Kadetów w Bielsku-Białej. W finałowej walce, po dogrywce, pokonała zawodniczkę z Estonii. Był to już ósmy jej medal Pucharu Europy! Gratulujemy wysokiej formy i trzymamy kciuki za kolejne sukcesy!

KRESKĄ AŁY – wernisaż karykatur Edwarda Ałaszewskiego

KRESKĄ AŁY – wernisaż karykatur Edwarda Ałaszewskiego

Warszawsko-Mazowiecka Rada Olimpijska wraz Muzeum Sportu i Turystyki i Muzeum Karykatury organizuje na wernisaż karykatur Edwarda Ałaszewskiego sportowca i grafika. Tytuł wystawy – „Kreską Ały – nawiązuje do podpisu, którym autor sygnował swoje karykatury.

 

 

Edward Ałaszewski (1908-1983) zasłynął z karykatur polskich sportowców i trenerów. Pierwsze swoje prace opublikował w 1935 roku w „Przeglądzie Sportowym”. Po drugiej wojnie światowej współpracował z wieloma tytułami prasowymi, głównie sportowymi. Wielokrotnie nagradzany na krajowych i międzynarodowych wystawach. Ilustrował książki poświęcone tematyce sportowej. Sam też wydał kilka autorskich albumów. Wiele jego prac znajduje się w posiadaniu Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie.

 

 

Otwarcie wystawy nastąpi w najbliższy poniedziałek, 17 czerwca o godz. 19.00,gościnnych progach Hotelu Gromada, Plac Powstańców Warszawy 2, w Warszawie.

 

 

W programie otwarcia m.in. prezentacja karykatur, spoty „Historia igrzysk” i „Paryż 2024”. Wszystko z udziałem grona olimpijczyków, w tym tych uwiecznionych kreską Ały oraz przedstawicieli stołecznych i mazowieckich władz samorządowych, klubów i organizacji sportowych.

 

Spotkanie z olimpijczykami

Spotkanie z olimpijczykami

Już jutro (10.06), w rembertowskim Urzędzie Dzielnicy, spotkamy się z dwójką znakomitych sportowców, olimpijczykami Urszulą Kielan i Jerzym Pietrzykiem.

 

Spotkanie to częśc cyklu „Mazowsze dla Seniorów 2024”. Zapraszamy!

 

Adres: Al. Generała Antoniego Chruściela „Montera” 28

Mitologia naszych czasów, czyli Igrzyska Olimpijskie w Atenach 2004​

Mitologia naszych czasów, czyli Igrzyska Olimpijskie w Atenach 2004

Drugi odcinek naszej opowieści o Igrzyskach Olimpijskich XXI wieku to igrzyska w Atenach. Stolica Grecji ubiegała się o organizację igrzysk już w 1996 roku. Grecy chcieli uczcić 100-lecie nowożytnych igrzysk, których początek miał miejsce w roku 1896 właśnie w Atenach. Byłaby to piękna klamra olimpijskich zmagań. Ateny 1896 i Ateny 1996!!!
 
Jednak rywalizację o igrzyska w roku 1996 wygrała Atlanta. Tradycja przegrała z coca-colą, bo Atlanta to miasto koncernu coca-coli. Grecja i Ateny dostały swoją szansę osiem lat później – małe państwo z wielką determinacją. Świat trzy lata wcześniej przeżył wielką tragedię, jaką był zamach na wieże w Nowym Jorku. Echa tego dramatu wciąż były żywe. Trudna sytuacja gospodarcza w Grecji dała powód do strajku pracowników kilku branż tuż przed igrzyskami dla wymuszenia podwyżek. Czy Grecja poradziła sobie z tym zagrożeniem zewnętrznym i wewnętrznym? Igrzyska odbyły się, a z jakim efektem? Jeśli idzie o sport, znakomitym!
 
1. W każdym miejscu Aten królowały dwie MASKOTKI IGRZYSK: Atena – bogini mądrości i Fevos – bóg światła i muzyki. W Grecji nie mogło być inaczej. Mitologia musiała być obecna. Atena i Fevos przypominały piękno greckich mitów ale w nowoczesnej oprawie.
 
2. Dla nas największą gwiazdą igrzysk była OTYLIA JĘDRZEJCZYK. W drugim dniu igrzysk Otylia popłynęła najpierw 100 metrów motylkiem, przegrała z Australijką Petrą Thomas po bardzo zaciętej walce. Godzinę później rozgrywa się wyścig na 400 metrów kraulem, Otylia płynie fenomenalnie, zdobywa drugie srebro. Tym razem szybsza jest Francuzka Laure Manaudou. W kilka dni później staje do walki o złoto na jej koronnym dystansie, 200 metrów motylkiem. Obok główna rywalka, Petra Thomas. Po ¾ dystansu prowadzi Australijka. Ale ostatnia pięćdziesiątka jest Otylii. Dogania Petrę i pierwsza dotyka ściany basenu. Jest złoto!!! W wywiadzie z Piotrem Sobczyńskim mówi: „Próbowałam śpiewać hymn, ale z tyłu ktoś śpiewał w innym rytmie…”. Wielka gwiazda polskiego sportu zdobywa trzy medale. Jesteśmy dumni!
3. Kolejne piękne POLSKIE ZWYCIĘSTWE! ROBERT KORZENIOWSKI – gwiazda poprzednich igrzysk, wygrywa chód na 50 km z flaga w zębach. Z powodu później pory jego zwycięstwo ogląda niewielu widzów ale wśród nich jest Irena Szewińska, wówczas członkini MKOl i prezydent Aleksander Kwaśniewski. Niesamowitą walkę stoczyli nasi wioślarze, ROBERT SYCZ I TOMASZ KUCHARSKI. W dwójce wagi lekkiej byli faworytami. Po przepłynięciu 1500 metrów mieli nad rywalami przewagę 4 sekund. Ale na finiszu niesamowicie ruszyli Francuzi. Na mecie nasza para była o 0,5 sekundy przed Francuzami! Co za emocje! Polacy długo nie mogli dojść do siebie. „Tylko tą cholerną wolą walki dojechałem do mety… ostatnie 200 metrów walczyłem nie z przeciwnikami ale z bólem i ze sobą”.
 
4. W sporcie są zwycięstwa i jest PECH. Polacy doznali jednego i drugiego:
 
– Pech dotknął naszą świetną kajakarkę ANETĘ PASTUSZKO. Tuż przed startem do wyścigu eliminacyjnego na 500 metrów kajak Anety wywraca się. Podmuch wiatru…? W powtórce jest druga, jest więc awans do finału ale nagle okazuje się, że jej kajak jest za lekki o 15 gramów. Dyskwalifikacja!!!
– SYLWIA GRUCHAŁA była jedną z faworytek turnieju we florecie. W półfinale trafiła na słynną Włoszkę Valentinę Vezzali. Do końca drugiej rundy pozostawało 3 sekundy, Włoszka prowadzi 14:13. Sylwia patrzy na trenera, ten pokazuje na palcach „3”. I wtedy Sylwia rusza do szalonego ataku, Vezzali kontruje i trafia. Koniec walki. A przecież Sylwia mogła poczekać do trzeciej rundy, nie musiała się spieszyć. Ostatecznie Sylwia zdobyła brązowy medal. Na początku swej kariery powiedziała: „Lubię tańczyć, szermierka mi się kojarzy z tańcem”. Może to był klucz do jej sukcesów.
 
– Judoka ROBERT KRAWCZYK prowadził na 5 sekund przed zakończeniem półfinałowej walki. Przedziwna dekoncentracja i rywal w 5 sekund kładzie Roberta na łopatki!!!
 
– ANDRZEJ RŻANY przyjechał na trzecie swoje igrzyska. W walce ćwierćfinałowej w pierwszych trzech rundach dobrze boksował. Dostał od trenera informację, że prowadzi 6 punktami. Andrzej zaczął unikać walki, przy ówczesnym liczeniu punktów taka przewaga była nie do odrobienia. Nagle szok, werdykt sędziowski wskazuje na zwycięstwo przeciwnika. „Wszyscy umieli liczyć tylko nie my…” – tak skomentował to Rżany. Trzeba było jednak nie kombinować i walczyć do końca!
– Kajakarska dwójka: MAREK TWARDOWSKI i ADAM WYSOCKI przegrała medal olimpijski o 0,0052 tysięczne sekundy!!!
 
5. WPADKI DOPINGOWE:
 
– Wielkie gwiazdy greckiego sprintu: EKATERINI TANU i KOSTAS KIENDERIS nie zgłosili się na badanie antydopingowe. Przedziwny wypadek na skuterze spowodował, że greccy mistrzowie sprintu nie dotarli do laboratorium. Po tym wydarzeniu, o którym wtedy mówiła cała Grecja i cały sportowy świat ich sportowa kariera pękła jak mydlana bańka.
 
– W konkursie pchnięcia kulą, rozgrywanym w antycznej scenografii w historycznej Olimpii, zwycięscy okazali się bezwzględnymi dopingowcami. Dyskwalifikacja dosięgnęła złotą i brązową medalistkę Irinę Korżanienko i Swietłanę Kriwieliewą z Rosji. A także złotego medalistę w konkursie mężczyzn, Ukraińca Jurija Biłonoga. Igrzyska w Atenach były pod względem dopingu rekordowe. 25 medalistów zostało zdyskwalifikowanych. A kilku innych znanych sporowców nagle wycofało się z rywalizacji.
 
6. OLIMPIA
Bramy Olimpii otworzyły się dla publiczności świata piątego dnia igrzysk, podczas konkursu pchnięcia kulą. Oto po 1611 latach igrzyska wróciły do Olimpii. Kulomioci stanęli na tle gaju oliwnego, w pobliżu miejsca startu starożytnych sprinterów. Konkursy pchnięcia kulą kobiet i mężczyzn oglądało około 20 tysięcy widzów. Ponoć w starożytności zbierało się ich dwa razy więcej. Piękne nawiązanie do tradycji.
7. BOHATEROWIE IGRZYSK:
– Brytyjska weteranka biegów średnich KELLY HOLMES, która z powodu nękających ją kontuzji nosiła się z zamiarem zakończenia kariery dokonuje czegoś niewyobrażalnego i wygrywa biegi na 800 m i 1500 m!!! Dzięki znakomitej taktyce świetnie rozegrała finiszowe metry w obu finałowych biegach. Dwa złote medale usadowiły ją na samym szczycie średniodystansowych biegaczek.
– Marokańczyk HICHAM EL GUERROUJ wygrywa biegi na 1500 m i 5000 m. Tym samym staje się drugim po Pavoo Nurmin, który zdobywa złote medale na tych dystansach, na jednych igrzyskach. Nurmi dokonał tego 80 lat wcześniej.
– Na olimpijskiej pływalni znów walka dwóch wielkich gwiazd: MICHAELA PHELPSA i IANA THORPE. Phelps popłynął po 5 złotych medali i 2 brązowe, Thorpe zdobył 2 złote, 1 srebrny i 1 brązowy medal. Obu udało się stworzyć wielkie sportowe widowisko. Ich rywalizacja porwała tłumy na trybunach, a ich wyścig na 200 m stylem dowolnym określono jako „starcie gigantów”.
– Mówi się, że piłka nożna i tenis nie potrzebują igrzysk, aby być wielkimi dyscyplinami przyciągającymi tłumy na stadionach i przed telewizorami. Odnotujmy jednak, że turniej piłki nożnej wygrywa ARGENTYNA ze znakomitym TEVEZEM, a w tenisie najlepsza okazała się czołowa rakieta świata JUSTINE HENIN, która w finale pokonuje inną gwiazdę AMELIE MAURESMO. Jedynie finał turnieju mężczyzn potwierdza tezę, że tenis na igrzyskach to jednak nie wielki szlem. Złoty medal wygrywa mało znany Chilijczyk, NICOLAS MASSU.
– Niewiarygodny ciężar w dwuboju podnosi Irańczyk HOSSEIN REZA ZADEH: 472,5 kg w dwuboju!!! Wygrywa. Za ten medal prezydent Iranu podarował mu dom, a jego imieniem nazwano bank.
– Bieg maratoński mężczyzn przechodzi do historii ze względu na incydent, który się wydarzył w czasie biegu. Brazylijczyk VENDERLEI DE LIMA prowadził zdecydowanie, gdy w pewnym momencie jeden z widzów wyskoczył na trasę i zepchnął Brazylijczyka w tłum widzów. Lima wraca na trasę ale wyprzedzają go dwaj inni maratończycy. Ostatecznie bieg wygrywa Włoch STEFAN BALDINI, a Lima w dowód uznania, za sportowe zachowanie, otrzymuje medal Pierra de Coubertina.
8. POLSKIE MEDALE:
Igrzyska w Atenach miały dla polskiej ekipy słodko-gorzki smak. 3 medale złote, 2 srebrne i 5 brązowych, to cały dorobek polskiej reprezentacji. Dało to nam 23 miejsce w klasyfikacji medalowej. Wyżej opisaliśmy część naszych sukcesów. Dodajmy, brązowe medale zdobyły: Anna Rogowska w skoku o tyczce, Agata Wróbel w podnoszeniu ciężarów, kajakarska dwójka Beata Sokołowska-Kulesza i Aneta Pastuszka, a także Mateusz Kusznierewicz w żeglarskiej klasie Finn.
 
9. KLASYFIKACJA IGRZYSK
Stany Zjednoczone zdobyły 103 medale, 36 złotych, 39 srebrnych i 28 brązowych. Na miejscu drugim Chiny z 63 medalami, a na trzecim Rosja, która zdobyła 92 medale, ale o kolejności decydują medale złote, a tych Chińczycy zdobyli 32, a Rosjanie 27. Gospodarze igrzysk, Grecy na miejscu 16 z 16 medalami (6,6,4). W igrzyskach wystartowało 10 500 zawodników z 202 państw, rozdano 301 kompletów medali.
 
10. A PO IGRZYSKACH!
Dimas, słynny grecki sztangista powiedział: „Dla ludzi igrzyska były wspaniałym przeżyciem ale trwały mgnienie oka. Przekonaliśmy się jak ulotne są nasze emocje i marzenia…”. 17 dni chwały i 10 lat upadku. Tak brzmiała najbardziej powszechna ocena greckich igrzysk. Grecy mówili: „Wszystko nas przerosło a koszty utrzymania chaosu okazały się niebotyczne”. Grecy budowali obiekty na zasadzie „zastaw się a postaw się” i za to zapłacili. Wydali 15 miliardów dolarów. Gdyby wiedzieli, że igrzyskami przyśpieszają własną katastrofę…..!
 
Ale Grecja jednak istnieje, a igrzyska olimpijskie wciąż są największym światowym wydarzeniem sportowym.
 
Jan Wieteska

Najszczersze wyrazy współczucia

Jankowi Wietesce

 

Najszczersze wyrazy współczucia i wsparcia

 

z powodu śmierci

Brata

 

Przyjaciele z Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej PKOl

Lata lecą – 25 lat Pikniku Olimpijskiego

Lata lecą - 25 lat Pikniku Olimpijskiego

25 maja. Kępa Potocka. Wśród drzew ustawione  wielkie podium z cyferkami 1,2, 3.  Spiker w finezyjnej czapce wita wszystkich przybyłych,  wita olimpijczyków, których jak ktoś policzył było 130, wita  gości. Spiker zapowiada wystąpienia. 

 

 

 

1. „100 lat temu w Paryżu, polscy sportowcy wystąpili na igrzyska po raz pierwszy. Po stu latach jedziemy ponownie do Paryża zdobytwać kolejne medale. Mam nadzieję, że młodzież , która przyszła na piknik będzie miała okazje do porozmawiania z olimpijczykami i to tknie w nich ducha sportu” – to fragment wypowiedzi Prezesa PKOl RADOSŁAWA PIESIEWICZA. 

 

 

 

„To dla nas wyjątkowy dzień. Spotykamy się tu co roku. Ale ten rok jest wyjątkowy bo to rok igrzysk olimpijskich. Chcę podziękować wszystkim olimpijczykom za to, że przez te wszystkie lata kiedy reprezentowali nas na sportowych arenach  świata, przynosili nam wielkie emocje i wielkie przeżycia”  – to słowa wypowiedziane przez  RENATĘ KAZNOWSKĄ, pierwszą zastępczynię Prezydenta Warszawy.  Pani Prezydent w efektownym bielszym od białości garniturze a obok Prezes PKOl  na sportowo, w szortach i olimpijskim t-shircie.  Popatrzcie sami.  (zdjęcie nr 2).

Głos zabiera ambasador Francji. (zdjęcie nr 3) Mówi w śpiewnym, polsko -francuskim języku.  „Igrzyska w Paryżu to wyjątkowa okazja do celebrowania takich wartości jak pokój, przyjaźń, szacunek wobec…” Dalej nie zrozumieliśmy, ale było pięknie. Tuż obok widzimy URSZULĘ KIELAN srebrną medalistkę igrzysk moskiewskich skacząc  wzwyż 194 cm.

2. Koniec przemówień. Olimpijczycy ruszają  na piknik.  Ale kamery telewizyjne nie przestają pracować.  Oto ROBERT KORZENIOWSKI, wielka gwiazda polskiej lekkiej atletyki, 4 -krotny złoty medalista w olimpijskim chodzie udziela wywiadu. Nie słyszymy o czym mówi, być może wspomina tamte czasy, kiedy wygrywał złote medale. (zdjęcie nr 4) 

 

 

3. Tuż obok  wiceprezes PKOl ADAM KONOPKA w milej pogawędce z Sekretarzem Generalnym PKOl MARKIEM PAŁUSEM.  (zdjęcie nr 5) Obaj uśmiechnięci, w dobrym nastroju wyruszają na spacer po piknikowych stoiskach.  Wszak to jubileuszowy 25 Piknik Olimpijski. Warto obejrzeć czy jubileusz podnosi rangę wydarzenia. 25 lat temu, olimpijczycy  po raz pierwszy, spotkali się w Parku Agrykola, w pięknej scenerii podnóża Zamku Ujazdowskiego. 18 lat temu Piknik przeniósł się na Kępę Potocką w pobliże nowej siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Na Kępie piknik zadomowił się na dobre. 

 

 

4. Ruszamy i my na spacer. Ale jeszcze napotykamy, zajętego rozmową,  WŁADYSŁAWA  KOZAKIEWICZA. Słynny tyczkarz , złoty medalista z igrzysk z Moskwy. Pamiętamy wielki skok Kozakiewicza na 5,78 m ale przecież nikt nie zapomni słynnego „gestu Kozakiewicza” którym dał upust  emocjom w odpowiedzi na reakcję widowni. Nie wiemy czy był to wyrafinowany „gest polityczny” czy spontaniczny odruch zwycięzcy.   Dziś „łapiemy” mistrza też  w ciekawym geście. Zobaczcie sami. (zdjęcie nr 6)

 

 

 

5. A na podium pozostali jeszcze, zajęci rozmową, dwaj lekkoatleci:  JERZY PIETRZYK  srebrny medalista z Montrealu, w sztafecie 4 x 400 metrów. Jerzy kończył sztafetę tuż za Amerykanami. Co to był za sukces!    Obok RYSZARD KATUS, trochę niespodziewany brązowy medalista w 10-boju w 1972 roku w Monachium. Niespodziewany , bo kibice bardziej liczyli na Skowronka, ale sport jest nieprzewidywalny. Skowronek odnosi kontuzję w biegu na 110 metrów ppł. A Ryszard Katus przywozi do Polski medal i przechodzi do historii polskiego sportu jako jedyny medalista w „królewskiej konkurencji”  lekkoatletycznym 10-boju. (zdjęcie nr 7) 

6. Jest gorąco, piknik kąpie się w promieniach słońca.  Pełnia lata. A przed nami przedstawicielki sportu zimowego. Łyżwiarki szybkie. LUIZA ZŁOTKOWSKA I NATALIA CZERWONKA.  (zdjęcie nr 8). Na igrzyskach w Soczi w 2014 roku wywalczyły srebro w wyścigu drużynowym.  Natalia była na czterech igrzyskach , od Vancouver, poprzez Soczi, Pjongczang  aż do Pekinu. Luiza oprócz srebra w Soczi  zdobyła brąz w Vancouver. Dla ich następczyń będzie lodowy stadion na warszawskich Stegnach. Oby…

 

7. Mijamy ring bokserski. Tu trwają prawdziwe walki. Jest sędzia ringowy i sędziowie punktowi. Dwaj młodzi chłopcy toczą zacięty pojedynek.  Niedaleko ringu mini boisko piłkarskie.                                                                                                                                                   A w alejce obok zauważamy dawnego mistrza siatkówki. EDWARD SKOREK. (zdjęcie nr 9) Atakujący złotej polskiej drużyny z igrzysk w Montrealu. Dwa lata wcześniej zdobył, wraz z kolegami, złoto mistrzostw świata w Meksyku. Skorek i Tomasz Wojtowicz tworzyli  wtedy w polskiej ekipie, „piekielny” duet atakujących. Przed nami placyk gimnastyczny. Maluchy, przy asekuracji instruktorek ćwiczą przewroty, przeskoki, bieg z przeszkodami.  Mocno się starają, choć nie zawsze wszystko się udaje. (zdjęcie nr 10) Obok instruktorka pokazuje jak wykonuje się pchnięcie kulą. Tu w kolejce stoją trochę starsze dzieciaki. Inna kolejka dzieciaków jest do konnej przejażdżki.  (zdjęcie nr 11) W kolejnych stoiskach ćwiczenia szermiercze, wioślarskie, strzelanie karnych na bramkę.  Wszystkie atrakcje sportowe z myślą o najmłodszych.

8. Zaglądamy do zapaśników. Prezes Polskiego Związku Zapaśniczego Andrzej Supron, srebrny medalista z igrzysk w Moskwie (<- zdjęcie nr 12) pokazuje młodym chłopakom pierwsze ćwiczenia zapaśnicze, to rodzaj siłowania.  Wokół maty spora grupka ciekawskich. Zapasy, jedna z najstarszych dyscyplin olimpijskich. Dziś musi ulegać modyfikacji bo traci z innymi sportami walki w których więcej się dzieje. Kibic oczekuje ciągłych emocji, trzymamy kciuki za rozwój zapasów.

 

9. W alejce przy barach spotykamy TERESĘ SUKNIEWICZ . Znakomita płotkarka, Trzykrotna rekordzistka świata w biegu na 110 m przez płotki. „Miss Tartanu” tak   ją nazywała prasa łącząc jej urodę z jej  osiągnięciami sportowymi. W roku 1970 wygrała plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca Polski. A zdjęciu (nr 13 ->) wraz ze swoim mężem Michałem Kleiberem.

10. Obok para kolejnych znakomitych sportowców. Dwóch Marianów. MARIAN WORONIN    i  MARIAN SYPNIEWSKI rozmawiają o tym co dzisiaj. (zdjęcie nr 14)       A my powiedzmy co było dawniej. Marian Woronin zdobył srebrny medal olimpijski w sztafecie 4 x 100 metrów na igrzyskach w Moskwie.  Osiągnięty przez polską sztafetę czas 38.33 sek. przetrwał jako rekord Polski aż 32 lata! W roku 1984 na Memoriale Kusocińskiego Woronin przebiegł 100 metrów  w czasie 9.992 sek. ale obowiązujące przepisy nakazały zaokrąglić ten czas do 10,00 sek. Marian Sypniewski to dwukrotny medalista olimpijski w konkursie drużynowym   we florecie  z igrzysk w  Moskwie i Barcelonie. Ponadto trzykrotny medalista mistrzostw świata. Znakomity szermierz.

11. Znana dziennikarka  sportowa Paulina Czarnota- Bojarska  prowadzi, z pięknym uśmiechem, rozmowę z  dwukrotnym złotym medalistą olimpijskim w pchnięciu kulą  TOMASZEM MAJEWSKIM.  (zdjęcie nr 15) Tomasz złote medale zdobył w Pekinie (2008) i Londynie (2012) W Londynie pchnął kulę na odległość 21.89 m. To był na tamte czasy świetny wynik. Dziś  kula leci znacznie dalej. Takie czasy. 

12. Nieopodal spotykamy DARIUSZA GOŹDZIAKA.  (zdjęcie nr 16) Darek nie pchał kuli ale startował w pięciu  różnych dyscyplinach liczonych łącznie. Pięciobój nowoczesny to szermierka, pływanie, jazda konna, strzelanie i bieg. Dariusz zdobył złoty medal w konkursie drużynowym pięcioboju nowoczesnego w  Barcelonie w 1992 roku. Goździak, Skrzypaszek i Czyżowicz to była niezapomniana polska, złota drużyna z tych igrzysk.

13. Spacerujemy po piknikowych alejkach.  Grupka dziewczyn ćwiczy woltyżerkę. Najmłodsza, żeby dosiąść makiety konia,  korzysta z pomocy trenerki ale w pokazie daje sobie świetnie radę. (zdjęcie nr 17)  

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

14. Już z oddali widzimy potężny kształt ślizgowej łodzi. To maszyna BARTŁOMIEJA MARSZAŁKA, który kontynuuje rodzinne tradycje. (zdjęcie nr 18) Jego ojciec Waldemar Marszalek był wybitnym motorowodniakiem. Zdobywał tytuły mistrza świata na łódce własnej konstrukcji, montowanej w skromnym hangarze  warszawskiej „Polonii”. Bartek ściga się łodzią kompletnie niepodobną do tamtej  łodzi ojca.  W motorowodnej „Formule 1” ścigają się potężne ślizgacze rozwijające niewiarygodne prędkości ponad 250 km/godzinę. Łódź rozpędza się do 100 km/godz w  zaledwie 2,5 sekundy. Bartłomiej  jest aktualnie czwartym zawodnikiem na świecie. W roku ubiegłym wygrał zawody tej formuły w Indonezji. Bartłomiej Marszałek przeżywa  osobistą  tragedię. Jego dwuletnia córeczka choruje na niezwykle rzadką chorobę „zespół Retta” .  Malwinka musi przyjmować syrop, który jest przywożony ze Stanów Zjednoczonych i kosztuje majątek. Walka o zdrowie córeczki to dla Bartka Marszalka najważniejszy wyścig. W internecie trwa zbiórka środków dla Malwinki.

15. Do Bartka Marszałka podchodzi JERZY GRYSZKIEWICZ, specjalista w strzelaniu do ruchomej sylwetki dzika. (zdjęcie nr 19) W tej konkurencji zdobył brązowy medal  w Montrealu (1976) Wielokrotny medalista mistrzostw świata i Europy. Na piknik przyjechał z Gdynii.  Jerzy opowiada Bartkowi o swoich spotkaniach z ojcem Bartka, Waldemarem.

 

16. Wracamy w pobliże sceny. Prezes PKOl Radosław Piesiewicz rozmawia z naszym reprezentantem w koszykówce 3 x 3. ADRIANEM BOGUCKIM  a PRZEMYSLAW ZAMOJSKI  udziela wywiadu jednej ze stacji telewizyjnej. Nasi koszykarze  zdobyli kwalifikację dla  Polski na igrzyska w Paryżu.  (zdjęcia nr 20 i 21) Kolejne mecze wygrywali minimalnie,   ostatni mecz z Mongolią wygrali w dogrywce ale udało się . Wraz z Michałem Sokołowskim i Filipem Matczakiem zagrają  o olimpijskie  medale.

A na scenie królują rowery. Obok dzieciaki próbują swoich sił w hokeju na trawie. Najmłodsi zjeżdżają z pontonowej zjeżdżalni.. Jest upalnie, pogoda sprzyja olimpijskiemu sportowi. W barach frytki, lody, cheeseburgery i inne specjały. Rozmowy, wspomnienia. Trwa sportowa zabawa. 

 

Jan Wieteska 

Wilanowski Dzień Sportu

Wilanowski Dzień Sportu

Już za 2 tygodnie, 16.06, na Plaży Wilanów odbędzie się Wilanowski Dzień Sportu.

W trakcie imprezy, będziecie mieli okazję spróbować swoich sił w kilkunastu dyscyplinach sportowych, czekać na Was będą też gry, zabawy, konkursy, tor przeszkód i wiele innych atrakcji.

Do zobaczenia na Wilanowie!

Płocki Piknik Olimpijski

Płocki Piknik Olimpijski

W Płocku Wisła jest najpiękniejsza. Szeroka na prawie 1,5 kilometra mieni się barwami słońca. A dzień 24 maja jest słoneczny, niemal upalny, sprzyjający spacerom nad płocką Wisłą. Nad rzeką dumnie pręży się masywny, żelazny most, a obok ponad trzystumetrowe  molo śmiało wciskające się w nurt rzeki. Z jednej strony mostu piękny amfiteatr, a z drugiej siedziba  Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego. 

 

1. To właśnie tu na placu przed budynkiem Towarzystwa, tuż nad brzegiem rzeki  zorganizowano już 7. Płocki Piknik Olimpijski. Organizatorzy: Płocki Klub Olimpijczyka oraz Płockie Towarzystwo Wioślarskie zaprosili sportowców, działaczy sportowych, młodzież i gości na piknikową uroczystość. Były przemówienia, wspomnienia z historii Towarzystwa. Wszak to już 142 lata od utworzenia Towarzystwa. Zaglądamy do okazjonalnego wydawnictwa autorstwa Ryszarda Franciszka Olczuka, prezesa Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego wydanego na 140- lecie. Każde zdjęcie w tym zbiorze, to kawałek historii płockich wioseł. Początek dało siedmiu śmiałków, którzy swoją pierwszą łódź nazwali „Zulusem”, stąd nazwa tej założycielskiej grupy „Zulusi”.  Zdjęcia z mistrzostw Europy, z mistrzostw świata, z igrzysk olimpijskich. Jest też lista olimpijczyków. Naliczyliśmy ich trzynastu. 142 lata historii sportu i ludzi. Tylko Warszawskie Towarzystwo Wioślarskie jest starsze  …. o 4 lata!

 

2. Wracamy na Piknik. W przemówieniach prezesa Towarzystwa, Jacka Karolaka, prezesa Klubu Olimpijczyka, Ryszarda Olczuka, w Apelu Olimpijskim, słyszymy o pięknych kartach historii ale także o przyszłości, o młodych obiecujących, zdolnych wioślarzach. Kariera przed nimi. Być może są wśród nich przyszli olimpijczycy. Zawodnicy startujący w rywalizacji na ergometrach oraz w zawodach przeciągania liny otrzymują wyróżnienia i medale. Podziękowania otrzymuje grupa działaczy i przedstawicielka urzędu miasta.

 

Wyróżnienia wręczają prezesi ale także, a może przede wszystkim obecni na uroczystości olimpijczycy: wioślarze Marek Bałdyga, Michał Cieślak, Piotr Buchalski i Bogdan Zalewski.  A także piłkarz, jeden z „Orłów Górskiego” Jerzy Kraska i Jerzy Pietrzyk, srebrny medalista z Montrealu w sztafecie 4x 400 m.

 

3. Przyjechaliśmy na Piknik my, czyli prezes Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej, Zenon Dagiel i wiceprezesi Jerzy Pietrzyk i Jan Wieteska. Wręczyliśmy okazjonalny puchar dla Płockiego Klubu Olimpijczyka i życzyliśmy Klubowi powodzenia w dbałości o idee olimpizmu. 

4. Na koniec, na maszt powędrowała flaga olimpijska, a w poczcie flagowym, obok olimpijczyków Jerzego Kraski i Michała Cieślaka, znalazła się Daria Dolna, jedna z nadziei olimpijskich polskich wioseł.

 

Pieczę nad całością, z pełnym zaangażowaniem, sprawował członek zarządu Płockiego Klubu Olimpijczyka, Bogdan Kosz. Po części oficjalnej mieliśmy okazję porozmawiać nie tylko o tym co było, ale także o tym co nas czeka w polskim sporcie w najbliższej przeszłości, o zbliżających się igrzyskach w Paryżu, a także o przyszłości polskich wioseł.  Niespodziewanie mieliśmy też okazję porozmawiać o działalności gospodarczej w stowarzyszeniach sportowych z osobą o nienagannej sylwetce sportowca, a jak się okazało    ekspertem księgowym, czyli z  Agnieszką Kowalską.

 

I jeszcze na koniec obejrzeliśmy siedzibę Płockiego Klubu Olimpijczyka, pełnego cennych pamiątek.

5. Żeby opowiedzieć o wszystkim! Przed piknikową  uroczystością odbyliśmy spotkanie  w urzędzie miasta, w Wydziale Sportu. Rozmawialiśmy z dyrektor płockiego sportu, Edytą Mierzejewską i Agatą Niedzielską. Przedstawiliśmy propozycję zorganizowania w Płocku w roku 2025 Gali Mazowieckiego Dnia Olimpijczyka, jako kontynuacji takiego wydarzenia w Błoniu i Grodzisku Mazowieckim. Z pewnością byłoby to wielkie święto sportu olimpijskiego!!!

 

6. Po spotkaniu, spragnieni i przyciśnięci upałem, wypiliśmy znakomitą kawę w starorynkowej kafejce. A po kawie i lodach, już w znakomitych nastrojach udaliśmy się nad Wisłę na Piknik. O tym co tam się działo napisaliśmy wcześniej.

Jan Wieteska

146 sezon sportowo-turystyczny WTW otwarty

146 sezon sportowo-turystyczny WTW otwarty

sobotę 18 maja, kilka minut po godzinie 16.00, na terenie Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego, przy ul. Wioślarskiej 6 w Warszawie, odbyła się coroczna uroczystość otwarcia sezonu. Piękna pogoda od rana zachęcała, żeby dołączyć do wspólnego celebrowania otwarcia kolejnego sezonu najstarszego towarzystwa sportowego w Polsce.

 

Ceremonię poprzedził krótki apel, podczas którego wprowadzony został poczet sztandarowy i poczet flagowy. Trębacz zagrał hymn Towarzystwa, a bandera została wciągnięta na maszt. Prowadzący uroczystość, druh Rafał Sisicki, powitał wszystkich zebranych gości. Następnie głos zabrał prezes Towarzystwa, Bogusław Siennicki, który w swoim wystąpieniu podsumował czteroletnią kadencję Zarządu WTW, jednocześnie dziękując wszystkim, zaangażowanym w rozwój Towarzystwa.

 

Nie obyło się również bez podziękowań i wręczenia odznaczeń. Po dłuższym czasie poszukiwań, WTW udało się pozyskać kolejnego sponsora. Została nim Fundacja im. Agatki Modrzejewskiej, która została sponsorem comiesięcznego stypendium dla naszego najlepszego zawodnika, Piotr Płomińskiego. Obecni na uroczystości prezesi Fundacji panowie Jerzy i Piotr Modrzejewscy, odebrali z rąk prezesa WTW ryngraf klubowy. Dodatkiem do podziękowań były klubowe bluzy.

 

Na koniec, sztandar został wyprowadzony i rozpoczęła się chwila dla fotografów, a wszyscy skierowali się do Sali klubowej, gdzie przygotowany został grill i drobny poczęstunek.

Igrzyska Olimpijskie XXI wieku – Sydney

Igrzyska Olimpijskie XXI wieku

26 lipca 2024 r. rozpoczną się XXXIII Igrzyska Olimpijskie w Paryżu. W cyklu opowiadań chcemyprzypomnieć naszym czytelnikom jak bywało na igrzyskach w XXI wieku. Przeżywaliśmy sportowe emocjew czasie igrzysk w Atenach, Pekinie, Londynie, Rio de Janeiro i Tokio. Polscy sportowcy odnosili sukcesy, zdobywali medale ale także ponosili porażki. Igrzyska miały swoich bohaterów, którzy przeszli do historii światowego sportu. Były sportowe triumfy i sportowe tragedie. Zaczynamy jednak od igrzysk w Sydney, które odbyły się w 2000 roku. To ostanie igrzyska XX wieku. Niech będą pięknym wstępem do XXI wieku.    

 

O P O W I E Ś Ć nr 1

„ŻYCIE, MIŁOŚĆ, WOLNOŚĆ I NADZIEJA”

czyli Igrzyska Olimpijskie w Sydney w 2000 r.

 

„Złotym medalistą jestem! Dyskwalifikacja Segury! Jezus Maria!!!” – krzyczy ROBERT KORZENIOWSKI, stojąc w szatni, tuż po zakończeniu rywalizacji w chodzie na 20 km.  Korzeniowski wszedł na metę jako drugi. Tuż przed nim linię mety przekracza Meksykanin Segura. Mamy srebrny medal. I nagle przychodzi informacja o dyskwalifikacji Segury, który na trasie, przed wejściem na stadion, otrzymuje od sędziów kolejną kartkę za podbieganie. Jednak ta decyzja sędziów nie dociera na czas na metę. Dopiero gdy Robert, już w szatni, świętuje zdobycie srebra, dociera wieść o dyskwalifikacji Segury.

 

W kilka dni później Robert wygrywa chód na 50 km. To jego koronny dystans. Tu był zdecydowanym faworytem. Wygrywa z dużą przewagą, z uśmiechem na ustach. Z dwoma złotymi medalami Robert Korzeniowski staje się jednym z największych bohaterów igrzysk w Sydney!!!

 

1. „Życie, miłość, wolność i nadzieja” to symbole ponadczasowych wartości, które pojawiły się w czasie przepięknej ceremonii otwarcia igrzysk. Dzieje Australii w postaci snu 13-letniej dziewczynki, tańce Aborygenów,artystyczna wizja rodzimej fauny i flory, to kolejne elementy ceremonii. W sztafecie wnoszącej olimpijski ogień jestBETTY CUTHBERT, dawna gwiazda sprintów. Bettywjeżdża na inwalidzkim wózku.
 

Znicz zapala Aborygenka CATHY FREEMAN, która późniejwygrywa bieg na 400 metrów. Zwycięstwo Freeman to wielki symbol triumfu dla Australii. Na oczach ponad 100 tysięcy widzów Aborygenka zdobywa setny medal olimpijski dla Australii. Siada na murawie i przez minutę przeżywa swoje zwycięstwo. Jedno z wielu zdjęć ujawnia napis na jej ramieniu: „Bo jestem wolna”. Gdy po chwili wstaje, bierze do ręki dwie flagi: australijską i aborygeńską, i okrąża stadion niemal jak rzymski gladiator na rydwanie.

Gdy Cathy stawała na starcie finałowego biegu na stadionie rozległ się wrzask przypominający dźwięk startujących odrzutowców. A gdy po otrzymaniu medalu odśpiewała hymn australijski wraz z największym stadionowym chórem, jaki kiedykolwiek zgromadził się w Australii, emocje przekroczyły wszelkie granice. Ktoś napisał, że Freeman biegła po złoty medal mając na swoich barkach cały australijski naród. Tak oto realizowały się słowa z ceremonii otwarcia igrzysk: „Życie, miłość, wolność  i nadzieja”.

 

2. Każde igrzyska mają swoich bohaterów. W Sydney ilością zdobytych medali błyszczeli:
 

ALEKSANDER NEMOW, rosyjski gimnastyk zdobywca 2 złotych, 1 srebrnego i 3 brązowych medali;

 

– IAN THORPE, australijski pływak, który zdobył 3 złote i 2 srebrne medale;

 

– MARLON JONES, urodziwa amerykańska sprinterka zdobywczyni 3 złotych i 2 srebrnych medali. Chciała zdobyć 5 medali złotych ale być może przeszkodziła jej w tym wieść o pozytywnym antydopingowym teście jej męża kulomiota J.Huntera. Siedem lat później świat dowiedział się, że także Marlon stosowała doping. Pikanterii temu wydarzeniu dodaje fakt, że to Hunter po rozwodzie z Marlon, podał tę informację do publicznej wiadomości. Marlon Jones z wielkiej, sportowej gwiazdy stała się jedną z największych oszustek w sporcie. Po latach mówiła skruszona: „Byłam nieuczciwa, zawiodłam moją rodzinę, mój kraj i samą siebie…. złamałam prawo i muszę ponieść za to pełną odpowiedzialność…”.

                 

3.     Nie możemy wymienić wszystkich bohaterów igrzysk w Sydney, bo musielibyśmy  stworzyć wielorozmiarowy elaborat. Dokonujemy więc subiektywnego wyboru. Oto kilku  tych, którzy wyróżnili się czymś nadzwyczajnym, czymś zaskakującym, czymś nieprzewidywalnym:

 

– STEVE REDGRAVE, brytyjski wioślarz. W Sydney zdobywa swój piąty złoty medal na kolejnych, już piątych igrzyskach olimpijskich. W 1984 roku zdobywa złoty medal w dwójce, podobnie w Seulu, Barcelonie i Atlancie. Do Sydney przyjeżdża by zdobyć złoto w czwórkach. I tak się dzieje. Piąty złoty medal, w piątych igrzyskach dla Steva Redgrav’a.Brytyjska osada wygrywa z Włochami o 0,04 sekundy! „Powiedzieli nam, że jeśli wygramy nie będzie bolało, kłamali!”. W dzień wyścigu do Steva podszedł jakiś Nowozelandczyk i powiedział: „Mam nadzieję, że pan wygra….. Jest tylko jeden problem, jest pan przeciwnikiem mojego syna.” Redgrave zdobył w sumie 13 medali olimpijskich i stał się „Ikoną światowego wioślarstwa”.

 

– FELIX SAVON, kubański bokser zdobywa trzeci z rzęduzłoty medal olimpijski. On i jego trzej koledzy Rigondeaux, KindelanGutierriez podtrzymują fantastyczną passę kubańskich  zwycięstw na olimpijskich ringach. Zdobyli ichłącznie, z tymi z Sydney 27! Różnie potoczyły się losy kubańskich mistrzów. Część z nich opuszczała Kubę przy nadarzającej się okazji. Ale Savon nie przyjął oferty słynnego Dona Kinga, pozostał bokserem amatorem. Poszedł więc za głosem, bodaj największego z wielkich bokserów kubańskich,Teofila Stevensona, także trzykrotnego złotego medalisty, który w okresie swojej świetności odrzucił bajeczne kontrakty za walkę z Muhammedem Alim mówiąc: „Czym są miliony dolarów w porównaniu z 8 milionami kochających cię Kubańczyków”.

 

–  ANDREEA RADUCAN, maleńka rumuńska gimnastyczka okazała się niespodziewaną pogromczynią zdecydowanej faworytki w gimnastycznym wieloboju, Rosjanki Swietłany Chorkiny. Po błędach Chorkiny na poręczach i wspaniałym pokazie Raducan w ćwiczeniach wolnych, sensacja staje się faktem. Trzy Rumunki na podium. I nagle przychodzi wieść o jej dyskwalifikacji. Dwie godziny przed finałem trener podał Andreei nurofen, który jak się okazało zawierał niedozwoloną substancję. Na nic zdały się protesty. Nurofen zabrał maleńkiej Rumunce (147 cm wzrostu) złoty medal. „Nie oszukuję, nie mam się czego wstydzić, chcę udowodnić, że potrafię lepiej…” – mówi na konferencji prasowej.

 

– KOSTAS KENTERIS, pierwszy biegacz grecki, od czasów Spiridona Louisa z 1894 roku, który wygrał bieg olimpijski! Kenteris wygrywa finał 200 metrów, być może wykorzystując słabość sprinterów amerykańskich, których nie ma podium. Wygrywa z przeciętnym czasem 20,07 nie odnosząc wcześniej żadnego znaczącego sukcesu. Wielu zastanawiało się jak to było możliwe?  

                                                         

4.  Wielkie rzeczy działy się na olimpijskim basenie. Amerykanie, niepokonani w sztafecie  4 x 100 metrów stylem dowolnym, od czasów jej wprowadzenia czyli od roku 1964, tym razem przegrywają z gospodarzami. IAN THORPE dopływa do mety 19 setnych sekundy przed GARYM HALLEM. Thorpe zdobywa jeszcze złote medale na 400 metrów stylem dowolnym oraz w sztafecie 4 x 200 m, ale przegrywa finał 200 metrów z inną rewelacją igrzysk,Holendrem VAN DEN HOOGENBANDEM. A gwiazdą występów kobiecych była także Holenderka, INGE DE BRUIJN, która wygrywa 50 m i 100 m stylem dowolnym oraz100 m stylem motylkowym. Tym samym wzbudziła podejrzenia o doping, co skomentowała słowami: „To trochę boli ale teraz jestem najlepsza na świecie i nic tego nie zmieni…”.

 

5. Na igrzyskach w Sydney odbyły się inauguracyjne zawody w TRIATLONIE. Olimpijski dystans to 1500 metrów pływania, 40 km wyścigu kolarskiego i 10 km biegu.  Wielkim faworytem był czterokrotny mistrz świata Brytyjczyk Simon Lessing. Ale bywa, że faworyci nie wygrywają. Ta okrutna zasada dopadła Brytyjczyka. Zbytnia pewność siebie, złe rozłożenie sił i Brytyjczyk dobiega na 9 miejscu. Wygrywa także SIMON ale WHITFIELD  z Kanady.

 

6. Stadion Olimpijski w Sydney zachwyca z każdego miejsca. Jak ktoś powiedział: „Z dala doskonałością proporcji, z bliska swoim ogromem”. Kolory obiektu jednoznacznie utożsamiają się z kolorami Australii. Zieleń ogromnej wyspy,czerwień skał i piaski w kolorze żółtym, a wokół niebieska toń oceanu. Największy z dotychczasowym stadionów olimpijskich został zaprojektowany przez Polaka Edmunda Obiałę. Innym polskim akcentem igrzysk był olimpijski medal, zaprojektowany przez Wojciecha Pietranika!!!

                                                             

7. STARTY POLAKÓW. O Robercie Korzeniowski napisaliśmy na początku. Wielkim wydarzeniem były złote medale w rzucie młotem. SZYMON ZIÓŁKOWSKI tuż przed konkursem, w trakcie rozgrzewki, w padającym deszczu, przewraca się w kole. Uderza głową w beton. Na szczęście nic się nie stało. Ale może dlatego pierwsza próba jest ostrożna. Jednak w drugiej kolejce Ziółkowski rzuca 79.87 m i obejmuje prowadzenie, którego już nie oddaje do końca, Później, jako jedyny, poprawia się na 80.02 i zdobywa złoty medal. Konkurs kończy się tuż przed północą, dlatego sukces Polaka ogląda garstka widzów. Ale w Polsce jest godzina 13.00, więc cieszy się cała Polska!!!

 

Pięć dni później super sensacja! 18-letnia KAMILA SKOLIMOWSKA wygrywa zawody w rzucie młotem kobiet.W trzeciej konkursowej próbie osiąga 71.18 m, co daje jej prowadzenie, a jednocześnie wynik ten jest nowym rekordem świata juniorek. Żadna konkurentka nie rzuciła już dalej. Sensacyjne złoto dla Polski. Kamila, zawsze pełna życia, ciekawa kolejnych wyzwań, kierowała się pięknym mottem:„Uwierz, że to co trudne, kiedyś prostsze będzie”. Umiera nagle 18 lutego 2009 roku na zgrupowaniu w Portugalii, a przyczyną śmierci jest zator tętnicy płucnej.

 

8. Polacy zdobyli na tych igrzyskach 14 medali. 6 złotych, 5 srebrnych i 3 brązowe. Za każdym z nich kryje się ogromna walka, determinacja i hart ducha. Kto to był poza Korzeniowskim, Skolimowską i Ziółkowskim?

 

Złoto wystrzelała Renata MauerRóżańska z karabinu standard, a Tomasz Kucharski i Robert Sycz po złotopopłynęli na torze wioślarskim w dwójce podwójnej wagi lekkiej.

 

W kajakarstwie górskim srebro w slalomie wywalczyli Krzysztof Kołomański z Michałem Staniszewskim, a w kanadyjkach na 500 metrów także srebro zdobywają: Paweł Baraszkiewicz i Daniel Jędraszko. Agata Wróbel z żywieckiej Jeleśni srebrny medal  zdobywa w podnoszeniu ciężarów.Srebro w pięknym stylu wywalczyła drużyna naszych florecistek: Sylwia Gruchała, Magdalena Mroczkiewicz, Anna Rybicka i Barbara Wolnicka.  

Polskie kajaki okazały się mocne. Brązowe medale do polskiego worka dokładają: Anna Pastuszka i Beata Sokołowska w kajakarskim sprincie oraz czwórka: Grzegorz Kotowicz, Adam Seroczyński, Marek Witkowski i Dariusz Białkowski. W zawodach gimnastycznych  brązowy  medal w skoku przez „konia” zdobywa Leszek Blanik.

 

9. Polskiej ekipie towarzyszyli znakomici goście: Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski, Irena Szewińska, wtedy członkini MKOl, Tadeusz Tomaszewski, Przewodniczący Sejmowej Komisji  Kultury Fizycznej (historia potrafi być zaskakująca, bo oto po 24 latach Tadeusz Tomaszewski znów jest Przewodniczącym Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej). A szefem reprezentacji był Stefan Paszczyk, ówczesny Prezes PKOl, wielka postać polskiego sportu.

 

10. O igrzyskach w Sydney można by opowiadać nieskoczenie.Ale kończymy.               A na koniec tabela medalowa: 1. USA  91 medali w tym 36 złotych, 24 srebrnych i 32 brązowe. Na miejscu drugim Rosja z 88 medalami, a na trzecim Chiny, które zdobyły 59 medali. Polska na miejscu 14 z 14 medalami.

 

11. To były najpiękniejsze igrzyska olimpijskie w historii – tak powiedział ówczesny Przewodniczący MKOl Juan Antonio Samaranch. Dla niego okazały się  być ostatnimi.

 

Jan Wieteska