O igrzyskach w zdaniach dwóch opowiada Janek W. – Odcinek 7 – Srebro Władka

Ktoś, kto ma coś do wykonania to i trzynastego, w piątek zrobi to dobrze! Władimir Semirunnij został wicemistrzem olimpijskim w łyżwiarskim biegu na 10 kilometrów. 13 lutego w piątek!

Władimir pochodzi z Rosji, ale uciekł z tego kraju po wybuchu wojny. Dostał polskie obywatelstwo i reprezentuje nasz kraj na igrzyskach olimpijskich. Dziś przez wszystkich nazywany Władkiem. Gdy oglądamy jego rozmowę z dziennikarzem tv, to widzimy skromnego chłopaka, który świetnie mówi po polsku i z wielkim zaangażowaniem opowiada o swojej pasji sportowej i już zapowiada, że będzie walczył o złoto na następnych igrzyskach!

 

Piątek godzina 16.00. Ruszają zawody, dwunastu najlepszych długodystansowców świata walczy na mediolańskim lodzie o olimpijskie medale. Trzecia para Władek Semirunnij i Holender, Van de Bunt. Władek od początku rusza w bardzo dobrym tempie. Każde okrążenie poniżej 30 sekund. Holender został z tyłu. Lekki kryzys przychodzi na 7-8 kilometrze. Ale wciąż jest dobrze. Jeszcze ogromny wysiłek na finałowym kółku. Meta, czas 12,39,08. Czy to jest wynik na medal? Tego jeszcze nie wiemy. Jeszcze trzy pary, sześciu zawodników. Każdy groźny! Świetnie jedzie 19-latek z Czech, Metodij Jilek. Szczególnie drugie pięć kilometrów. Czech dojeżdża do mety szybciej niż Władek o ponad pięć sekund. Ostatnia para. Mistrz olimpijski na 5 kilometrów Norweg, Eitrem i Francuz, Loubineaud.  Rozpoczynają lepiej od Władka, ale do czasu. Druga polowa dystansu to dla obu wielka mordęga. Nie dają rady. Przyjeżdżają z czasami gorszymi od naszego zawodnika. Władek Semirunnij srebrnym medalistą olimpijskim!!! Jest pięknie, jest rewelacyjnie. Spełniły się nasze oczekiwania.

A te były wielkie. Tak wielkie, że redaktor Krzysztof Rawa w przeddzień startu Władka, rzucił w rozmowie w studio telewizyjnym, że jeżeli Władek zdobędzie medal, to on zmieni fryzurę, czyli ogoli głowę na łyso. Na szczęście, jak powiedział już po zawodach, ugryzł się w język i do takiego zobowiązania nie doszło. Oto dowód, jeden z wielu, na to, jakie emocje towarzyszyły startowi Władka.

Tęsknimy za medalami. Mamy drugi medal na tych igrzyskach!!!

Janek W.