O igrzyskach w zdaniach dwóch opowiada Janek W. – Odcinek 8 – Od żalu do euforii

Sobota, 14 lutego miała być dniem Damiana Żurka. Łyżwiarski sprint, wyścig na 500 metrów, to jego koronna konkurencja. W tym roku Damian nie schodził z podium w kolejnych zawodach Pucharu Świata. Dwa ostatnie wygrał. Były więc uzasadnione oczekiwania na medal. Kilka dni temu Żurek zajął czwarte miejsce w wyścigu na 1000 metrów. Przegrał wtedy o 0,07 sekundy. W sobotę cała sportowa Polska czekała na medal. Damian pobiegł świetnie… ale do medalu zabrakło 0,09 sekundy. Amerykanin, Jordan Stolz i Holender, Jenning de Boo pobiegli poniżej 34 sekund. To wyniki kosmiczne. Stary wyga Kanadyjczyk, Laurent Dubreuil, który w tym roku ani razu nie był na podium w Pucharze Świata, wyprzedza Damiana o 0,09 sekundy! Długość łyżwy, pół oddechu, mgnienie oka! Dwa czwarte miejsca dla Żurka. Świetnie, ale bez medalu. Żal!!!

Co będzie za cztery lata na igrzyskach we Francji? Żurek chce zdobyć medal olimpijski. Ale to będzie zupełnie nowa karta. Pojawią się nowi znakomici sprinterzy, być może trzeba będzie biegać dystans 500 metrów dużo poniżej 34 sekund, pobić obecny rekord świata 33,61. Zobaczymy!

Konkurs skoków na dużej skoczni. To co zrobił Kacper Tomasiak jest po prostu niewiarygodne! Choćbyśmy pisali same ochy i achy, to wszystko będzie za mało. 19-latek zdobywa swój drugi medal na igrzyskach! Dopiero w tym roku zaczął skakać w wielkich zawodach. W Pucharze Świata był najlepszy z Polaków, ale to nie było trudne przy kiepskiej formie pozostałych. Jechał na igrzyska bez wielkich oczekiwań. I nagle… dzieje się sportowy cud! Dwa medale Kacpra Tomasiaka. Wygrywa z tuzami skoków narciarskich. Euforia!

Zdobywamy medal brązowy w konkursie skoków na dużej skoczni. Zwróćmy uwagę, mówimy „my” kiedy jest sukces, a „on” kiedy jest porażka. Sukces ma wielu ojców. Ale to Kacper Tomasiak stoi na podium, nota bene nad wyraz skromnym jak na igrzyska olimpijskie, stoi na podium i odbiera medal z rąk samej Przewodniczącej MKOl, Kirsty Coventry. To zaszczyt i niezapomniana chwila.

 

Na koniec istotne spostrzeżenie. Już słychać głosy o polskim systemie szkoleniowym w skokach, który przynosi medale olimpijskie. Przypomnijmy więc, że od trzech lat nie ma nas w czołówce światowej. Więc zalecamy spokój w ferowaniu entuzjastycznych opinii.

Janek W.