Zmarł Andrzej Bartosik, dziennikarz sportowy TVP

Zmarł Andrzej Bartosik, dziennikarz sportowy TVP

TVP Sport na swojej stronie internetowej przyniósł smutną wiadomość o śmierci Andrzeja Bartosika, wieloletniego dziennikarza redakcji sportowej TVP: „W Telewizji Polskiej pracował jeszcze przed powstaniem TVP Sport. Później występował w TVP 3. Był reporterem, a niekiedy również wydawcą programów informacyjnych. Jako pasjonat sportu stworzył wiele reportaży i felietonów w tej dziedzinie. Szukał niekonwencjonalnych i ciekawych tematów. Z dużą życzliwością wprowadzał do zawodu nowych adeptów dziennikarstwa. 

 

Cała redakcja TVP Sport pragnie złożyć najgłębsze wyrazy współczucia rodzinie i najbliższym Andrzeja Bartosika.

My też dołączmy się do kondolencji i składamy rodzinie i najbliższym wyrazy współczucia.

Zmarł profesor Kajetan Hądzelek

Zmarł profesor Kajetan Hądzelek

Z przykrością informuję, że odszedł od nas prof. Kajetan Hądzelek. Prezes Fundacji Centrum Edukacji Olimpijskiej, prezes honorowy Polskiego Związku Koszykówki, wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Żegnaj Prezesie! Byłeś Wielkim Człowiekiem z ogromnym sercem do koszykówki! poinformował na portalu X Prezes PKOl, a zarazem Prezes Zarządu PZKosz., Radosław Piesiewicz. 

Na stronach internetowych PKOL i PZKosz. możemy przeczytać, że: urodzony 26 maja 1930 Kajetan Hądzelek swoje życie poświęcił sportowi, w szczególności koszykówce. Należał do Gimnazjalnego Klubu Sportowego „Venetia”, był koszykarzem KS „Spójni” Łódź i AZS AWF Warszawa. W 1957 roku wywalczył brązowy medal na igrzyskach uniwersyteckich w Paryżu.

W Polskim Związku Koszykówki pełnił funkcje sekretarza generalnego (1963 – 1968), a następnie wiceprezesa (1968 – 1978). W latach 1979 – 1980 i 1993 – 2000 był Prezesem Polskiego Związku Koszykówki. Był też Prezesem Honorowym PZKosz. Niezwykle zasłużony również dla światowej koszykówki. W 2007 r. za wieloletnią pracę na rzecz Międzynarodowej Federacji Koszykówki (FIBA) otrzymał tytuł Honorowego Członka Zarządu FIBA Europe.

 

Przez blisko 50 lat Kajetan Hądzelek poświęcił się pracy naukowej, był wykładowcą Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie oraz wiceprezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W ostatnich latach pełnił funkcję prezesa Fundacji Centrum Edukacji Olimpijskiej.

 

Miał w dorobku wiele cennych publikacji na temat historii sportu i olimpizmu. Jego „Mała Encyklopedia Sportu”, „Dzieje kultury fizycznej w Polsce”, „Igrzyska olimpijskie na przełomie wieków”, „Najlepsi z najlepszych – polscy złoci medaliści olimpijscy”, „90 lat na olimpijskim szlaku”, „Olimpijskie konkursy sztuki” czy „Wawrzyny olimpijskie” to ważne publikacje dokumentujące historię polskiego sportu i Ruchu Olimpijskiego.

 

Odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Uhonorowany tytułem Honorowego Obywatela Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie otrzymał Medal „Kalos Kagathos”.

 

Spoczywaj w pokoju,

Rodzinie i najbliższym śp. Kajetana Hądzelka składamy wyrazy najgłębszego współczucia.

 

Fot. PKOl

Przestrzeń dla promocji sportu – rozmowa z Dyrektorką Szkoły Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Mysiadle

Przestrzeń dla promocji sportu - rozmowa z Dyrektorką Szkoły Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Mysiadle

Jan Wieteska: Pani Dyrektor, właśnie zakończyła się część oficjalna „Olimpijskiego Dnia Sportu Dzieci i Młodzieży”. Jakie wrażenia?

Monika Rutkowska: – Jestem pod ogromnym wrażeniem. Dzięki współpracy szkoły i Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej mamy piękne, ważne wydarzenie z udziałem olimpijczyków i wielu gości. Odbieram to jako uroczyste wydarzenie, którego ranga – dzięki udziałowi olimpijczyków – wzrosła. Impreza otwiera nam swoistą przestrzeń dla promocji sportu.
Nasi uczniowie byli pod wrażeniem prowadzonych przez olimpijczyków lekcji. Dla wielu z nich było to ogromne przeżycie. 

JWRozumiem, że powtórzymy takie przedsięwzięcie w przyszłym roku?

MR – Tak, liczę na to i liczę na współpracę.

JW Takie wydarzenia, to także okazja dla rozwoju sportu w szkole.

MR – Tak, mamy w planie rozbudowę boiska szkolnego. Taka impreza, to także okazja do rozwoju innowacji sportowych z udziałem uczniów.

JW Nasi olimpijczycy, którzy prowadzili lekcje wychowania fizycznego zauważyli, że są uczniowie którzy przejawiają talent sportowy i zainteresowanie sportem.

MR – Tak, Urszula Kielan wskazała nawet uczennicę utalentowaną sportowo. W takich przypadkach będziemy starali się motywować także rodziców, aby sprzyjali sportowym zainteresowaniom swoich dzieci. 

 

JW Rozmawialiśmy z Panią wójt Martą Natalią Maciejak, zapewniła nas, że będzie przywiązywała dużą uwagę do sportu.

MR – Jestem przekonana, że tak będzie. Nigdy się nie zawiodłam na władzach gminy. Liczę na owocną współpracę.

 

JW Dziękuję za organizację imprezy, życzę sukcesów. Dziękuję za rozmowę.

MR – Ja również bardzo dziękuję za życzliwość i współpracę.

 

Rozmawiał: Jan Wieteska

Sport wiele nas uczy – rozmowa z Wójt Gminy Lesznowola Martą Natalią Maciejak

Sport wiele nas uczy - rozmowa z Wójt Gminy Lesznowola Martą Natalią Maciejak

Jan Wieteska: Pani wójt, gratulacje z okazji wyboru na urząd Wójta Gminy, gratulacje od Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej.     

Marta Natalia Maciejak: – Dziękuję, to dla mnie wielki zaszczyt zostać Wójtem Gminy Lesznowola, ale też wielkie wyzwanie.

 

JWTak samorząd to jest, generalnie, wielkie wyzwanie. Ale zacznijmy od sportu. Dzisiaj uczestniczymy w „Olimpijskim Dniu Sportu Dzieci i Młodzieży” w szkole w Mysiadle. To zapewne dla pani pierwsze takie spotkanie po objęciu stanowiska.

MNM – Drugie. 9 maja w Szkole Podstawowej w Zamieniu, odbyło się otwarcie Szkolnego Klubu Europejskiego z okazji Dnia Europy. Dzisiaj jestem tutaj, bardzo się cieszę, bo to wydarzenie sportowe. A sport to zdrowie, sport wiele nas uczy. Cieszę się, że uczniowie mogą zobaczyć olimpijczyków, czerpać z ich doświadczenia i marzyć o tym, żeby osiągnąć sukcesy, również sukcesy olimpijskie.

 

JW.Może to symbol, że początek Pani pracy jako wójta zbiegł się z dużym wydarzeniem sportowym.Czy to może oznaczać, że sport jest ważny w działalności gminy?

 

MNM  Tak, jest bardzo ważny.  Zawsze podkreślam, że według statystyk jesteśmy jednym z bardziej otyłych społeczeństw w Europie, więc aktywność sportowa musi być ważna. Chciałabym, żeby nasi uczniowie szkół na terenie gminy mieli jak najlepsze warunki i żebyśmy mogli rozwijać infrastrukturę sportową. Brakuje nam np. boiska przy Szkole w Zamieniu. Staramy się o fundusze i będziemy chcieli tak poprowadzić naszą pracę, żebyśmy mogli realizować nową infrastrukturę dla dzieci i dla wszystkich mieszkańców.

 

JW Znakomicie. Ale obok infrastruktury potrzebne jest także właściwe odniesienie do sportu i aktywności. Od trzech dni nasi olimpijczycy prowadzą w tej szkole lekcje wychowania fizycznego. Wynoszą pozytywne wrażenie. Ale uogólniając, jest takie, dosyć powszechne stwierdzenie, że wielu uczniów unika lekcji wf. Może też rodzice jeszcze nie zawsze czują, nie zawsze są przekonani, że te lekcje są potrzebne, bo pomagają w rozwoju fizycznym i poprawie kondycji fizycznej dzieci i młodzieży.

MNM – Absolutnie, coś w tym jest. Trudno jest w tych czasach, kiedy siedzimy przy komputerze, czy trzymamy telefon w ręku, przekonać dzieci do aktywności ruchowej. Warto więc żebyśmy stale uczyli dzieci, że sport to zdrowie i uświadamiali, że jeżeli nie będą aktywni sportowo na co dzień, to może to rodzić w przyszłości problemy zdrowotne.

 

JW. –  Możemy powiedzieć, że każdy pieniądz włożony w sport powinien przynosić korzyści dla zdrowia i naszego codziennym życia.

MNM – Zgadzam się.

 

JW. – A teraz kilka zdań o gminie, Mówi się, że Lesznowola to bogata gmina. Czy jest, według Pani, w tej gminie potencjał do dobrego zarządzania.

MNM – Zawsze powtarzam, że gmina Lesznowola jest bogata dzięki pracy swoich mieszkańców. Bo to bogactwo wynika przede wszystkim z podatków. Natomiast przejęcie zarządzania Gminą w środku roku jest dosyć trudnym zadaniem. Dla mnie, dla Rady Gminy. To był też rok wyborczy.

 

JW. – Mamy wybory za wyborami!

MNM – Tak, więc budżet musiał być był dostosowany do wyborów. Teraz chcemy zrobić audyt finansów i wtedy wyjdziemy z komunikatem do mieszkańców. Powiemy, co planujemy, jakie inwestycje, co jest najważniejsze.

 

JWNo właśnie. Pani wójt proszę wymienić trzy najważniejsze sprawy, wszystkie są ważne, ale wymieńmy trzy.

MNM – Chcę podkreślić, że w czasie kampanii – prowadząc kampanię od drzwi do drzwi – mieszkańcy, z którymi się spotykałam najczęściej zwracali uwagę na trzy sektory. Po pierwsze, poprawa sytuacji w oświacie. Np. połączone zostały lekcje wf i teraz są koedukacyjne, chcemy przywrócić poprzednie standardy. Drugi sektor to infrastruktura drogowa. Gmina się rozwija, mamy wielu nowych mieszkańców, nowe inwestycje mieszkaniowe, więc potrzebujemy nowych dróg i ścieżek rowerowych. A trzeci sektor to rozwój terenów zielonych.  Mieszkańcy proszą o tereny zielone i tereny rekreacyjne.

 

JW. – Pani wójt, życzymy realizacji planów, sukcesów i rozwoju sportu. Bardzo dziękuję za rozmowę.

MNM – Dziękuję bardzo.

 

Rozmawiał: Jan Wieteska

Święto sportu w Mysiadle

Święto sportu w Mysiadle

Okazały puchar dumnie pręży się na podium ustawionym przed sceną w hali sportowej szkoły w Mysiadle. Przynajmniej sprawia takie wrażenie, z odbijającym się w jego szkle światłem. Wygląda jak król na szachownicy wśród innych asystujących jemu figur w postaci kolejnych pucharów. Ten błyszczy kolorem złotym. Ładny, przyciągający wzrok widok.

 

Puchar, ten największy, przez rok zajmował reprezentacyjne miejsce w szkole. Ufundowany jako puchar przechodni w corocznym turnieju koszykówki, organizowanym przy okazji święta patrona szkoły w Mysiadle, Szkoły Podstawowej imienia Polskich Olimpijczyków w Mysiadle. Puchar jest wręczany najlepszej w turnieju szkole. Rok temu to gospodarze byli zwycięzcami. Jak będzie w tym roku? Opowiemy o tym nieco później.

 

W tym roku turniej koszykówki był sportową częścią „Olimpijskiego Dnia Sportu Dzieci i Młodzieży – Mysiadło 24”. 10 maja 2024 r. do szkoły przyjechali olimpijczycy, dawni mistrzowie, medaliści olimpijscy. Przyjechali, aby stworzyć namiastkę nastroju igrzysk olimpijskich, uczestniczyć we fragmentach olimpijskiego ceremoniału, spotkać się z uczniami i wszystkimi, którzy przybyli na tę uroczystość. 

Obok olimpijczyków duże grono zaproszonych gości, władze samorządowe gminy, goście ze szkół z gminy i spoza gminy, przedstawiciele władz sportowych, związków sportowych,  partnerzy imprezy, a przede wszystkim młodzież, uczniowie szkół. Zapełniła się cała hala sportowa. 

 

Prowadzący pani Ewelina Jurek-Boczek i uczeń Franciszek Malinowski witają wszystkich gości. To długa lista, słychać brawa dla wszystkich. A w całej szkole zawisły kolorowe plakaty z wizerunkiem małego koszykarza i wielkiego kosza. Tak właśnie plakaty „Olimpijskiego Dnia Sportu Dzieci i Młodzieży – Mysiadło 24” informowały o ważnym wydarzeniu sportowym. 

10 maja, godzina 9.50. Rozbrzmiewają dźwięki piosenki polskiej reprezentacji z Igrzysk Olimpijskich z Atlanty. Rozpoczyna się część oficjalna uroczystości.

„Jest taki ogień co nie spala domów, książek, flag, płonie dla mistrzów co wznieśli się do gwiazd” – słowa z Atlanty wciąż aktualne, wciąż ważne. Ogień – jeden z symboli igrzysk olimpijskich.

Na ekranie ukazują się nazwiska i zdjęcia olimpijczyków, którzy przyjechali do Mysiadła. Oto oni: 

1. Dariusz Goździak – złoty medalista w pięcioboju nowoczesnym w konkurencji drużynowej z Barcelony, 1992 rok.

2. Urszula Kielan – srebrna medalistka w skoku wzwyż z Moskwy, 1980 rok.

3. Zygmunt Kuchta – brązowy medalista w piłce ręcznej z igrzysk w Montrealu, 1976 rok.

4. Jerzy Pietrzyk – srebrny medalista w sztafecie 4 x 400 m także z Montrealu.

5. Edward Skorek – trzykrotny olimpijczyk w siatkówce (1968, 1972, 1976) mistrz świata z roku 1974.

6. Marian Sypniewski – dwukrotny medalista olimpijski w szermierce. Brąz w Moskwie i Barcelonie.

7. Krzysztof Wiłkomirski – judoka, dwukrotny uczestnik igrzysk olimpijskich (2004 i 2008) brązowy medalista mistrzostw świata.

8. Luiza Złotkowska – srebrna medalistka z Soczi 2014 i brązowa z Vancouver 2010 w drużynowym wyścigu w łyżwiarstwie szybkim.

 

Żadna ważna uroczystość nie może się odbyć bez oficjalnych wystąpień. Tak jest i tym razem. Prowadzący zapraszają do zabrania głosu dyrektor szkoły, Monikę Rutkowską. Pani dyrektor podkreśla wagę wydarzenia, wita gości, olimpijczyków, tylu olimpijczyków jeszcze w szkole nie było. Dziękuje Warszawsko-Mazowieckiej Radzie Olimpijskiej za pomysł i wspólną pracę. Mówi o sporcie w szkole, święcie patrona szkoły: „Każdy olimpijczyk realizuje marzenia jakie tlą się także w naszych sercach. Upór i ciężka praca prowadzą do największych osiągnięć”. Kończy słowami: „Niech żyje sport”  (rozmowa z Moniką Rutkowską na naszej stronie internetowej).

Zenon Dagiel, prezes Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej PKOl dziękuje dyrekcji szkoły za pracę przy organizacji tego wydarzenia. Podkreśla wagę jaką Rada przywiązuje do takich przedsięwzięć. Mówi o wielkiej roli olimpijczyków w zapisywaniu historii polskiego sportu, podkreśla rolę symboli olimpijskich niosących przyjaźń, braterstwo i pokój. Wójt Gminy Lesznowola, Marta Maciejak wyraża swoje oczarowanie całą uroczystością. Tylu olimpijczyków jeszcze u nas nie było. Dziękuje za zaproszenie i potwierdza, że sport  jest ważną dziedziną w funkcjonowaniu gminy. Marta Maciejak jest nowym wójtem gminy, więc „Olimpijski Dzień Sportu Dzieci i Młodzieży w Mysiadle”, to dla niej jedno z pierwszych takich wydarzeń (rozmowa z  Martą Maciejak na naszej stronie internetowej).  

Słychać muzykę. To dźwięki „Rydwanów ognia”. W rytm tego utworu  słyszymy opowieść  o historii igrzysk olimpijskich. Autorzy, uczniowie szkoły sięgnęli do najdalszych źródeł. Oglądamy obrazy ze starożytnej Grecji, opowieść o greckich twórcach pierwszych zmagań sportowych, także o symbolach igrzysk i ich znaczeniu. Aż do pierwszych igrzysk nowożytnej ery i  ich twórców. Piękna, ciekawa prezentacja. Brawa dla autorów.

Olimpijczycy uczestniczą w ceremoniale olimpijskim. W poczcie flagowym polskiej flagi widzimy Krzysztofa Wiłkomirskiego i Dariusza Goździaka wraz z uczniami Weroniką Smykałą i Ignacym Celejem. W poczcie flagowym flagi olimpijskiej maszerują Marian Sypniewski i Edward Skorek, a obok uczennice szkoły Lena Pijankowska i Aleksandra Sagan. Flagi wędrują na maszty w rytmie hymnów: narodowego i olimpijskiego. Chwilę wcześniej zabrzmiała komenda „baczność”. Jest dostojnie i uroczyście. Uczniowski poczet sztandarowy wprowadza na halę sztandar szkoły. W składzie pocztu: Karolina Ostrowska, Wiktoria Wierzchoń i Tomasz Korzeniewski. Brzmi hymn szkolny: „O to chodzi byś z radością, stawiał czoła swym słabością,  udowodnij głównie sobie  wielką siłę tkwiąca w tobie.  …szybciej, wyżej, dalej to wyzwanie doskonałe…”.

Uczeń szkoły Filip Parafian w asyście olimpijki Urszuli Kielan wnosi płonącą pochodnię i zapala znicz. Początkowo nieśmiało ale za chwilę znicz płonie już pełnym, na miarę możliwości hali sportowej, ogniem. Błyskają telefony komórkowe pełniące rolę aparatów fotograficznych, pracuje kamera TVP3. Dokumentujemy wydarzenie „olimpijskie”. Na koniec części olimpijskiej słuchamy Zofii Dworak. Zosia odczytuje szkolny Apel Olimpijski:

 

Szybciej, wyżej, dalej

Ćwicz z uporem, ćwicz wytrwale.

Jedź na Olimpiadę!

Gdzie króluje czas pokoju.

Nikt nie wyrządza krzywdy nikomu.

Braterstwo i szacunek to jej alter ego,

Wartości człowieka ciałem i duchem pięknego.

Laury i medale są na wyciągnięcie ręki.

Zdobędziesz je na pewno i staniesz się WIELKI.

WIELKI duchem, WIELKI ciałem,

Sport hartuje wszystko razem.

Tylko nie pogub się przyszły Olimpijczyku

w sportowych regułach, których jest bez liku.

Fair play stosuj w sporcie i w życiu.

Polski Komitet Olimpijski postanowił wyróżnić grono osób związanych ze szkołą, w  szczególności tych działających na rzecz rozwoju sportu i popularyzacji idei olimpijskiej. Medale PKOl otrzymują: Rafał Skorek, Magdalena Bachniak, Berenika Antczak, Krystian Barwiński, Małgorzata Mazur, Robert Matyja i Łukasz Trochimiak. Sylwetki odznaczonych zamieszczamy na naszej stronie internetowej. Warszawsko-Mazowiecka Rada Olimpijska wyróżniła Dyplomami Uznania uzdolnionych sportowo uczniów szkoły. Dyplomy „Młode Talenty – Nadzieje Sportowe” otrzymują:  Filip Barzyk, Mateusz Cholewa, Szymon Kuciński, Małgorzata Milewska i Szymon Zaborniak (sylwetki wyróżnionych zamieszczamy na naszej stronie internetowej).

 

Jerzy Pietrzyk, wiceprezes WMROl, srebrny medalista z Montrealu, pogratulował wyróżnionym. Zwrócił się też do całej młodzieży obecnej w hali: „Miejcie marzenia i chciejcie, aby się spełniły. My wszyscy olimpijczycy mieliśmy takie marzenia. Trzeba wierzyć, marzenia są po to, aby się spełniały. Być może wśród was są przyszli olimpijczycy, życzę wam tego”. Oto cenny przekaz mistrza, bierzcie te słowa do swoich  serc!

 

Finał. Występ szkolnego chóru pod kierownictwem Iwony Manisty-Kutryś. Utwór pod tytułem: „Ale mecz”, chór zaśpiewał znakomicie. O wielkich polskich sportowcach: Korzeniowskim, Włodarczyk, Lewandowskim, Stochu, Małyszu: „Jeszcze i nam się zdarzy wygrać wielki mecz, jak poćwiczymy wszystko będzie szło the best …”. Świetny rytm, aż chciałoby się zatańczyć. Brawa dla wykonawców i autorów. 

Rozpoczyna się turniej koszykówki, goście zasiadają na specjalnej widowni by obejrzeć pierwszy mecz. W turnieju startują cztery szkoły, które noszą imię polskich olimpijczyków: szkoły z Pacyny,  Ursynowa, Wołomina i gospodarze, szkoła z Mysiadła. Turniej dziewcząt i turniej chłopców. Łącznie 12 meczów. Pucharu, który opisaliśmy na wstępie broni szkoła z Mysiadła. W każdym meczu obserwujemy zaciętość, walkę o piłkę, chęć wygrania. Godzina 15.00 mamy wyniki. W turnieju dziewcząt najlepsze okazały się gospodynie z Mysiadła. Turniej chłopców wygrywa szkoła z Wołomina, cichy faworyt przedturniejowych spekulacji. W punktacji generalnej najlepszą okazuje się właśnie szkoła z Wołomina. To oni otrzymują puchar przechodni. Dyrektor Monika Rutkowska wręcza ten piękny puchar kapitanowi. Puchar „Król” wznosi się w górę. A trener, stojący obok przestrzega: Tylko nie upuść, bo się nie wypłacę, to pewnie pół mojej pensji kosztuje!

 

Pierwsze trzy drużyny w każdym turnieju otrzymują puchary ufundowane przez Warszawsko-Mazowiecką Radę Olimpijską. Puchary wręcza wiceprezes Jan Wieteska, w towarzystwie dyrektor Moniki Rutkowskiej. Wszystkie ekipy otrzymują okolicznościowe medale.  Życzymy wszystkim sukcesów w kolejnym turnieju. Tak kończy się „Olimpijski Dzień Sportu Dzieci i Młodzieży – Mysiadło 24”.

A na koniec to co było na początku. Przez trzy dni, przed główną uroczystością kilku  olimpijczyków prowadziło lekcje wychowania fizycznego:

 

– Krzysztof Kosedowski, brązowy medalista olimpijski w boksie przywiózł worek bokserskich akcesoriów i z właściwą sobie swadą prowadził trening uników i zwodów, pokazał technikę wyprowadzania ciosów, a także trening na skakance, co okazało się niełatwe. 

 

– Bohdan Bułakowski, chodziarz, olimpijczyk z Moskwy z roku 1980, po przeprowadzeniu klasycznej, lekkoatletycznej rozgrzewki, pokazał trudną technikę chodu sportowego, a także technikę pokonywania płotków.

 

– Urszula Kielan, skoczkini wzwyż, zrobiła show proponując konkurs skoku wzwyż. Była zabawa i były zawody. Było ekscytująco. 

– Luiza Złotkowska, medalistka w łyżwach szybkich przeprowadziła pięć profesjonalnych bloków ćwiczeń, każdy inny i każdy ciekawy. A gdyby w hali był tor lodowy…. To by się działo!

A we wszystkich zajęciach uczestniczył Jerzy Pietrzyk, który, przypomnijmy, kończył polską sztafetę 4 x 400 metrów w Montrealu na drugim miejscu za Amerykanami. Jerzy dopełniał lekcje swoimi fachowymi uwagami. Wszyscy uczniowie otrzymali książki o tematyce sportowej z autografami olimpijczyków. Było miło, sportowo i zgodnie z zasadą fair play!!!

 

Wszystko to działo się w Mysiadle, w Szkole Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w ramach „Olimpijskiego Dnia Sportu Dzieci i Młodzieży”.

 

Do zobaczenia za rok. 

 

Jan Wieteska

Osoby nagrodzone medalami PKOl

1. Rafał Skorek

Dyrektor Centrum Sportu w gminie Lesznowola od 2015 r. Od wielu lat promuje sport w gminie Lesznowola, blisko współpracując z samorządem. Pełnił funkcję specjalisty do spraw sportu w Zespole Obsługi Placówek Oświatowych. Administruje 104 obiektami sportowo-rekreacyjnymi w całej gminie, dbając o najwyższą jakość współpracy z placówkami edukacyjnymi wszystkich szczebli.

 

2. Magdalena Bachniak

Wieloletnia nauczycielka wychowania fizycznego, wychowawczyni oraz przewodnicząca zespołu nauczycieli wychowania fizycznego. Obecnie wicedyrektor Szkoły Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Mysiadle. Terapeuta integracji sensorycznej. Buduje dobry klimat i angażuje nauczycieli do współpracy. Dzięki niej zespół nauczycieli wychowania fizycznego to prężne, kreatywne grono świetnie rozumiejących się ludzi. 

 

3. Berenika Antczak

Nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Mysiadle. Instruktorka pływania i piłki ręcznej. Wychowuje dzieci i młodzież przez sport, promując zasadę fair-play i aktywne sposoby spędzania wolnego czasu. Uczniowie pod jej kierunkiem osiągają wysokie wyniki w zawodach. W roku szkolnym 2022/23 dziewczęta zdobyły III miejsce w Mistrzostwach Powiatu w koszykówce.

 

4. Krystian Barwiński

Nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Mysiadle. Trener piłki nożnej oraz niezwykle skuteczny i charyzmatyczny wychowawca. Trenuje głównie młodsze roczniki. Uczniowie pod jego kierunkiem osiągają liczne sukcesy. Jednym z nich jest III miejsce w finale U-8 XXIII Edycji Pucharu Tymbarku w roku szkolnym 2022/23.

 

5. Małgorzata Mazur

Nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Mysiadle. Pracuje w tej szkole od początku jej istnienia. Przewodnicząca zespołu nauczycieli wychowania fizycznego, a także zaangażowana i kreatywna wychowawczyni. Promuje zdrowy styl życia poprzez różnorodne akcje szkolne. Corocznie organizuje obchody Dnia Patrona.

 

6. Robert Matyja

Nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Mysiadle. Instruktor piłki ręcznej, piłki nożnej i kickboxingu. Koordynuje przebieg zawodów sportowych na terenie szkoły. Corocznie osiąga z uczniami wysokie miejsca w zawodach sportowych, między innymi w roku szkolnym 2022/23 chłopcy zdobyli I miejsce w  Mistrzostwach Międzypowiatowych w piłce ręcznej. 

 

7. Łukasz Trochimiak

Nauczyciel wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej im. Polskich Olimpijczyków w Mysiadle. Jest instruktorem piłki siatkowej oraz tańca. Wychowawca klasy z innowacją sportową, która w roku szkolnym 2022/23 odniosła najwyższe sukcesy w historii szkoły. Pod jego kierunkiem dziewczęta zdobyły I miejsce w Mistrzostwach Powiatu w piłce siatkowej. Opiekun Samorządu Szkolnego, współorganizator wielu imprez sportowych na terenie szkoły, w tym Olimpijskiego Dnia Sportu Dzieci i Młodzieży.

Uczniowie nagrodzenie dyplomami WMROl „Młode Talenty-Nadzieje Sportowe”

1. Małgorzata Milewska, uczennica klasy 8b

Małgosia od małego interesuje się sportem, a zwłaszcza grą w piłkę nożną i koszykówkę. Obecnie trenuje siatkówkę w MUKS Krótka Mysiadło. Wielokrotnie reprezentowała szkołę w zawodach sportowych na szczeblu gminy i  powiatu.  Do najwyższych osiągnięć Małgosi należy III miejsce w Mistrzostwach Powiatu Piaseczyńskiego w mini piłce ręcznej.

 

2. Filip Barzyk, uczeń klasy 8b

Filip trenuje piłkę nożną w klubie UKS Nowa Iwiczna. Fan koszykówki, w którą gra w każdej wolnej chwili. Kilkukrotnie reprezentował szkołę w różnych dyscyplinach, osiągając sukcesy:

– II miejsce w Mistrzostwach Powiatu w mini piłce ręcznej chłopców,

– II miejsce w Mistrzostwach Powiatu w mini koszykówce chłopców.

 

3. Mateusz Cholewa, uczeń klasy 8b 

Mateusz od najmłodszych lat trenował piłkę ręczną. Zaczynał od gry w klubie UKS Szczypiorniak, następnie UKS Rusiec. Obecnie jest zawodnikiem w OTM Lesznowola, gdzie gra na pozycji rozgrywającego i skrzydłowego. Przyczynił się do awansu szkolnej drużyny do finału wojewódzkiego w tej dyscyplinie. Do jego sukcesów należy również:

– II miejsce w Mistrzostwach Powiatu w mini piłce ręcznej chłopców,

– II miejsce w Mistrzostwach Powiatu w mini koszykówce chłopców.

 

4. Szymon Kuciński, uczeń klasy 8a

Szymon trenuje piłkę ręczną w klubie OTM Lesznowola, gdzie jest wiodącym zawodnikiem. Reprezentował szkołę, biorąc udział w licznych zawodach sportowych na terenie gminy, powiatu, województwa. Do najważniejszych sukcesów Szymona należy I miejsce w półfinale wojewódzkim w piłce ręcznej oraz udział w półfinale wojewódzkim w indywidualnych biegach przełajowych. Bardzo lubi wędkarstwo.

 

5. Szymon Zaborniak, uczeń klasy 8b

Szymon to pasjonat piłki koszykowej. Wspólnie z kolegami stworzył drużynę koszykarską, która ma za sobą liczne sukcesy sportowe. Wielokrotnie reprezentował szkołę w zawodach sportowych na szczeblu gminy,  powiatu i w półfinałach wojewódzkich. Do jego największych osiągnięć można zaliczyć:

– I miejsce w Mistrzostwach Powiatu w koszykówce chłopców

– IV  miejsce w półfinale wojewódzkim w koszykówce 3×3 chłopców

Janusz Kochan – wspomnienie

Janusz Kochan - wspomnienie

Janusz Kochan, ur. 28 kwietnia 1946 r. w Ełku był postacią znaczącą nie tylko dla białostockiej społeczności. Jego zaangażowanie w życie publiczne jako radnego miasta Białystok w latach 2002 -2014, a także jako prezesa ZW PTTK i Podlaskiej Rady Olimpijskiej PKOl, miało głęboki wpływ na rozwój regionalnego sportu i turystyki.

 

Jego marzenie o stworzeniu Muzeum Sportu w Białymstoku lub Szelmencie świadczy o Jego pasji i dążeniu do celebrowania osiągnięć sportowych. Przekazał mi symboliczny czek na powstanie muzeum.

 

Straciłem przyjaciela i mentora, którego kwalifikacje przyczyniły się do rozwoju Alei Olimpijczyków i Mistrzów Sportu w WOSiR Szelment. Janusz Kochan był dla nas przykładem. Udowodnił, że jednostka może mieć realny wpływ na lokalną społeczność. Pamięć o Januszu będzie żyła w moim sercu jako inspiracja dl dalszego działania na rzecz sportu i turystyki w regionie. A Jego wkład w życie publiczne i sportowe nie zostanie zapomniany.

 

 

Był moim przyjacielem, moim mentorem. To dzięki Jego pomysłom i operatywności tak pięknie rozwijała się powstała w WOSiR Szelment aleja upamiętniająca sportowych mistrzów.

Będzie mi brakowało Jego mądrych rad i „kluczyka”, którym otwierały się dla nas drzwi do wielu polityków i samorządowców.

W tych chwilach smutku i żalu, pragnę przekazać moje najgłębsze współczucie dla rodziny. Jestem z Wami w tym trudnym czasie.

Wojciech Fortuna

Iga Wasilewska, mistrzynie z Polic i… Paryż

Iga Wasilewska, mistrzynie z Polic i… Paryż

Klub z Polic zdobył mistrzostwo Polski w siatkówce kobiet. Nie byłoby w tym nic dziwnego, bo przecież to niezwykle utytułowany klub, gdyby nie fakt, że klub jest bankrutem. Główny, dotychczasowy sponsor wycofał się, a następnego nie widać. To znaczy, może widać ale nie ma żadnej pewności, że uratuje klub. Siatkarki nie dostawały od kilku miesięcy ani grosza, a mimo to  zdobyły złote medale. Cud….. Siatkarki z Polic postanowiły walczyć. Chciały pokazać, że są najlepsze. I pokazały!!!

 

Opowiedzmy o nich:

 

Zacznijmy od tych, od których wytrawny trener zaczyna układanie pierwszej „szóstki”. Co prawda nie wiemy czy tak czynił Marco Fenoglio, ale zastosujmy tę zasadę według własnego osądu. Iga WasilewskaAgnieszka Korneluk. To Zdecydowane liderki zespołu. Znakomity duet środkowych. W Polsce nie ma lepszych na tej pozycji. Iga Wasilewska jest „artystką” w ataku z obiegu. Niby wszyscy wiedzą, że Iga tak atakuje ale z rzadka tylko udaje się ją zablokować. Za to ona jest także mistrzynią bloku. Kiedyś w reprezentacji Polski tak grała Lena Dziękiewicz. Iga jest jej lepszą następczynią. Agnieszka Korneluk świetnie wykorzystuje swój wzrost, który pozwala jej królować na siatce. Gdyby jeszcze dołożyła bardziej siarczyste uderzenia w szybkim  ataku…

 

O klasie obu środkowych świadczą także statystyki. Iga Wasilewska zdobyła w sezonie 219 punktów z czego 147 atakiem,  61 blokiem i 11 serwisem. Procent zdobytych punktów atakiem to 57,87! Iga otrzymała 4 razy nagrodę dla najlepszej siatkarki meczu. Agnieszka Korneluk zdobyła punktów 225 z czego atakiem 137, przy skuteczności 59,83 procenta, blokiem 75 punktów i serwisem 13! Agnieszka 3-krotnie uznawana była za najlepszą siatkarkę meczu. Żadna inna siatkarka z zespołu Polic nie ma takich osiągów, jak Iga i Agnieszka.                                                                                                                      

Jedynie nominalna atakująca Elizabeth Inneh-Varga zdobyła więcej punktów (352) ale za to przy niższej  skuteczności 44,7 procenta. Dziś Iga Wasilewska i Agnieszka Korneluk, to najlepszy duet środkowych w polskiej  siatkówce. Trener kadry narodowej, Stefano Lavarini zauważył to tylko w 50 procentach. Do kadry na igrzyska olimpijskie powołał Agnieszkę Korneluk, a pominął Igę Wasilewską. Iga zapytana w wywiadzie przed kamerami TV, tuż po jednym z finałowych meczów, dlaczego nie jest w kadrze, odpowiedziała: „Nie mnie to komentować”. W wywiadzie, w „Przeglądzie Sportowym” powtórzyła: „Nie ja o tym decyduję”. Dziennikarze pytają i dziwią się. I mają rację, bo kadra bez Igi Wasilewskiej to jak reprezentacja Polski w piłce nożnej bez Zielińskiego! Za to jest w kadrze inna środkowa z Polic, Dominika Pierzchała. Niewątpliwie uzdolniona siatkarka młodszego pokolenia, która jednak w meczach ligowych wychodziła tylko na zmiany. Gdyby zadać pytanie przeciętnemu kibicowi siatkówki: „Czy na igrzyska olimpijskie, powinny pojechać najlepsze polskie siatkarki?” z pewnością  odpowiedziałby: „Tak”.

Wróćmy do kolejnych siatkarek, mistrzyń Polski z Polic. Rewelacyjnie grała Natalia Mędrzyk. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego szybko dochodziła do wysokiej formy. Trener Bednaruk, który komentuje mecze siatkówki kobiet, po jednym z meczów finałowych, w którym Natalia otrzymała nagrodę MVP, z właściwą sobie ekspresją stwierdził, że nie wyobraża sobie, żeby Natalia nie pojechała do Paryża. Jesteśmy za! Znakomity sezon miała kapitan drużyn Martyna Grajber-Nowakowska. Świetnie odnalazła się na pozycji libero. To dla niej nowa rola na boisku i zdecydowanie lepsza od przyjmującej.  Dziś Martyna imponuje kibicom znakomitą grą. Jeśli trener Lavarini zabiera do kadry niezwykle doświadczoną Paulinę Maj-Erwardt, to może Martyna Grajber też mogłaby…

Na przyjęciu w Policach grały Monika FedusioMartyna Łukasik. Fedusio „złapała” błyskotliwą formę i często imponowała siłą zbicia. Martyna Łukasik to uznana firma. Świetnie grała w łódzkim turnieju kwalifikacyjnym  do igrzysk. W finałowych meczach o mistrzostwo Polski grała nieco mniej, ale to nie znaczy, że jest gorsza. Teraz ma trafić do ligi włoskiej, uchodzącej za najsilniejszą na świecie. Będzie partnerką Joanny Wołosz we włoskim Conegliano! Trzeba trzymać za nią kciuki, żeby nie podzieliła losu innej, świetnie zapowiadającej się naszej siatkarki Martyny Czyrniańskiej, która wyjechała do Turcji, ale jak się okazuje po to aby „grzać” ławę. Co prawda sama mówi, że wiele się w tej lidze tureckiej uczy, ale to chyba zdecydowanie za mało aby się rozwijać.  Czy Martyna Czyrniańska utrzyma miejsce w reprezentacji na Paryż?

W kadrze, wśród przyjmujących jest wielki tłok. W walce o medale błyszczała Paulina Damaske z BKS Bielsko-Biała. Jest odważna i skuteczna. Świetnie czuje grę. W dużej mierze dzięki jej grze klub z Bielska-Białej zdobył Puchar Polski i brązowy medal mistrzostw Polski.  Paulina zgłasza siebie do reprezentacji na igrzyska. I słusznie! Ale największą gwiazdą tego zespołu jest Julia Nowicka. Niekonwencjonalna rozgrywająca. Jej zaskakujące i finezyjne rozegranie piłki często jest dla przeciwniczek nie do odgadnięcia. Trener Lavarini będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Musi  podjąć decyzję, czy do Paryża, obok Joanny Wołosz, zabrać swoją ulubienicę Katarzynę Wenerską czy najlepszą rozgrywającą w Polsce Julię Nowicką, która została uznana za najlepszą siatkarkę w finałach Pucharu Polski, a w lidze zdobyła 7 statuetek MVP. 

Wracając do siatkarek na pozycji przyjmujących to grono kandydatek do Paryża uzupełniają: Olivia Różański, która pokazała wielką grę podczas turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk, ale w lidze włoskiej nie jest gwiazdą i nie gra zbyt często. My wierzymy, że Olivia będzie w Paryżu, w wielkiej formie; oraz Zuzanna Górecka, która długo leczyła kontuzję i nie ma pewności czy zdąży z formą na igrzyska. Kto będzie grał na środku obok Agnieszki Korneluk? Naszym zdaniem, oczywiście Iga Wasilewska. Ale nasze zdanie jest tylko pobożnym życzeniem, bo Igi nie ma wśród powołanych przez Lavariniego. Jest za to Magdalena Jurczyk, siatkarka solidna, ale bez błysku mistrzyni. Lavarini stawia jednak zazwyczaj właśnie na nią układając pierwszą szóstkę. Bardzo wyrównaną grupę środkowych uzupełniają: Aleksandra Gryka, Weronika Centka, Joanna Pacak i Kamila Witkowska. Wybór trudny, bo zapewne na igrzyska pojadą tylko 3 środkowe. Nasz wybór to ciągle Iga Wasilewska, Agnieszka Korneluk i Aleksandra Gryka!

Największą gwiazdą polskiej ekipy jest Magdalena Stysiak. To siatkarka światowego formatu. Jej gra decyduje o sukcesie lub jego braku. Magda ma po prostu bombę w ręku, czym sieje spustoszenie w drużynie przeciwniczek. Kto może być drugą atakującą? Monika Gałkowska pełniła tę rolę w dotychczasowej kadrze Lavariniego. Jej gra była bardzo solidna. W kadrze znalazła się jednak Malwina Smarzek. Smarzek w okresie „przedStysiak” była pierwszoszóstkową atakującą. Nie zawsze grała skutecznie. Dziś słychać głosy, żeby przesunąć Malwinę na przyjęcie.  Czy ona umie grać na pozycji przyjmującej? Nie umie. Chyba, że teraz trenuje dzień i noc przyjęcie piłki! I jeszcze pozycja libero. Tu niepodzielnie panuje Maria Stenzel. Obok wielkich umiejętności posiada jeszcze dar wprowadzania na boisku spokoju, a poza nim dobrego nastroju. 

Oto nasza skromna wizja na kadrę polskich siatkarek. Tak czy inaczej nasze siatkarki jadą by walczyć o medale olimpijskie. Trzymamy kciuki!!!

Jan Wieteska 

Michelle Wendykier – młoda Mistrzyni Europy z Ursynowa

Dodaj tu swój tekst nagłówka

Na Mistrzostwach Europy Juniorów w Taekwon-do odbywających się w Lublinie w dniach 17-21 kwietnia br., warszawianka, mieszkanka Ursynowa, 17-letnia Michelle Wendykier, wywalczyła złoty medal i tym samym została Mistrzynią Europy w swojej kategorii wagowej (+65 kg). 

 

Do tego odniosła też sukcesy w innych rywalizacjach: 

  • – w indywidualnych technikach specjalnych juniorów, 
  • – w drużynowych technikach specjalnych juniorów, 
  1. – w indywidualnych testach siły juniorek, 
  2. – w drużynowych testach siły juniorek,
  3. – w drużynowych walkach juniorek

 

Michelle Wendykier wybrana Została NAJLEPSZĄ ZAWODNICZKĄ Mistrzostw Europy Juniorów i była w składzie  NAJLEPSZEJ DRUŻYNY Juniorek.

 

Pasje sportowe Michelle zaczęły się bardzo wcześnie. Tak wspominała to sama zawodniczka: „Pierwszy raz na trening Taekwon-do poszłam w wieku 3 lat i 10 miesięcy. Od tej pory nie wyobrażam sobie życia bez tego sportu. Taekwon-do to nie tylko sztuka walki. Uczy cierpliwości i wytrwałości. Każdy może znaleźć coś dla siebie – mamy układy formalne, walki, walki aranżowane, testy siły, a także techniki specjalne. Wielokrotnie byłam najlepszą zawodniczką zawodów w kategorii dzieci i młodziczek.”  

 

Kilkanaście lat sportowych pasji zaowocowało wieloma sukcesami. Michelle to 10-krotna Mistrzyni Polski i zdobywczyni w 2023 roku Pucharu Świata. Od początku sportowej kariery związana jest z klubem TAEWO Warszawa, założonym w 1995 roku przez Ewarysta Myszewskiego (wcześniej od 1990 roku  Taewo działało jako szkoła).

 

 

Opr. Bartłomiej Korpak, zdjęcia Mirosława Wendykier

Olimpijski znicz zapłonął na Zamku Książ

Olimpijski znicz zapłonął na Zamku Książ

We wtorek 16 kwietnia 2024 r. na Zamku Książ nastąpiło uroczyste otwarcie XXX Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Sportach Halowych Dolny Śląsk 2024.

 

Zgodnie z olimpijską tradycją na zamkowym dziedzińcu zapłonął znicz olimpijski. A zgromadzeni w sali zamkowej sportowcy bezpośrednią transmisję śledzili na telebimie.

 

Znicz odpalili: siatkarz Krzysztof Ignaczak oraz młody zapaśnik ZLKS Zagłębie Wałbrzych Robert Szoma. Odegrany i odśpiewany został hymn, w górę powędrowała flaga narodowa, zawodnicy i sędziowie złożyli przysięgę. Odbył się cały ceremoniał olimpijski, bowiem olimpiadzie patronuje PKOl.

 

Jednak rywalizacja sportowa zaczęła się już dwa dni wcześniej, w niedzielę 14 kwietnia, kiedy to rozgrywki zaczęli młodzi szachiści. A nastoletni sportowcy będą walczyć o medale do 12 maja. Organizatorzy spodziewają się, że w dolnośląskich zawodach weźmie udział ok. 3000 zawodników, 400 sędziów i 600-700 osób towarzyszących.

 

– Większość polskich olimpijczyków przeszła przez Olimpiady Młodzieży, również olimpijczycy z Dolnego Śląska jak np. Renata Mauer-Różańska, Rafał Kubacki, Józef Tracz. 99 proc. z nich tam starowało i zdobywało medale. Kiedyś to były Spartakiady, a teraz to są Olimpiady Młodzieży – powiedział prezes Dolnośląskiej Federacji Sportu, Arkadiusz Zagrodnik, który zaznaczył, że dla wielu dzieci to pierwsze mistrzowskie zawody, w jakich biorą udział.

 

Olimpiada jest rozgrywaną corocznie w innym regionie Polski, jest adresowana do najlepiej zapowiadających się zawodników, reprezentujących kluby sportowe z całego kraju. W tym roku gospodarzem imprezy jest Marszałek Województwa Dolnośląskiego.

Zenon Dagiel, prezes WMROl PKOl (z lewej) i Arkadiusz Zagrodnik, prezes DFS

Rozmowa z Zofią Kamińską, laureatką Konkursu „Młode Talenty-Nadzieje Olimpijskie” 2024

Rozmowa z Zofią Kamińską, laureatką Konkursu „Młode Talenty-Nadzieje Olimpijskie” 2024

Zofia Kamińska – 2007 – akrobatyka sportowa – UKS Targówek Warszawa – 2-krotna  medalistka Mistrzostw Europy Seniorów w Warnie w konkurencji dwójki kobiet: srebrna w układzie statycznym i wieloboju oraz brązowa w układzie dynamicznym; finalistka (5 miejsce) Pucharu Świata Seniorów w Rzeszowie i złota medalistka Mistrzostw Polski Seniorów w konkurencji dwójki kobiet; trener Katarzyna Zabierowska

 

– Warszawsko-Mazowiecka Rada Olimpijska przyznała ci wyróżnienie w konkursie „Młode Talenty-Nadzieje Olimpijskie uznając, że twoje sukcesy rokują wielką nadzieję na piękną sportową karierę. Jak ty to oceniasz?

– Uważam, że wyniki które osiągnęłam mogą przyczynić się do popularyzacji tej dyscypliny i ukazania ludziom piękna akrobatyki sportowej, a przy okazji zmotywować społeczność do aktywnego działania w tej dziedzinie. Niestety akrobatyka sportowa nie jest sportem olimpijskim. Ale mam nadzieję, że dzięki dobrym wynikom i sukcesom polskich zawodników na arenie międzynarodowej, w tym moich i mojej partnerki Kamili, że akrobatyką sportową zainteresuje się znacznie więcej osób niż do tej pory i w końcu zostanie dostrzeżona.

– Jakie są twoje najlepsze wyniki  sportowe w 2023 roku i jakie masz plany na 2024 r.?

– Moim najwyższym wynikiem z 2023 roku było wicemistrzostwo Europy w kategorii dwójek kobiet senior (akrobatyka sportowa) oraz srebrny medal w układzie statycznym i brązowy w układzie dynamicznym. W roku 2024 wraz z moją partnerką Kamilą celujemy we wrześniowe Mistrzostwa Świata. Mamy nadzieję że uda Nam się wyjechać i utrzymać dotychczasowy poziom.

 

– W swojej wypowiedzi jesteś skromna, bo trzeba podkreślić, że polska akrobatyka sportowa od dwóch dekada nie zanotowała takich wyników, jakie ty osiągnęłaś na Mistrzostwach Europy w Warnie… Ale powiedz o swojej przyszłości, o twoich celach sportowych w bliższej i dalszej perspektywie. Czy lubisz marzyć o wielkich sukcesach?

– Cele na najbliższą przyszłość to: zdobycie mistrzostwa Polski seniorów, utrzymanie się w kadrze narodowej i reprezentowanie naszego kraju na arenie międzynarodowej, między innymi na zawodach Pucharu Świata i wrześniowych Mistrzostwach Świata. Uważam, że marzenie o wielkich sukcesach odgrywa ważną rolę w życiu sportowca, ponieważ marzenia stają się ambicjami a ambicje celami.

 

– Jak godzisz naukę z treningiem, udziałem w zawodach i na zgrupowaniach?

– Pogodzenie nauki i szkoły z treningami jest ciężkie i wymaga dobrego gospodarowania czasem jednak satysfakcja i radość ze wspólnych sukcesów są wystarczającą motywacją.

 

– Jak zaczęła się twoje aktywność sportowa? Kto cię zainspirował? Dlaczego właśnie akrobatyka sportowa?

– Na zajęcia akrobatyki sportowej pierwszy raz przyprowadzili mnie rodzice, którzy w młodości również trenowali ten piękny sport i tam się poznali. Byli i są dla mnie inspiracją oraz dużym wsparciem w dalszym działaniu.

 

Rozmawiał: Krzysztof Stanisławiak

 

Rozmowa z Filipem Olszewskim, laureatem konkursu „Młode Talenty-Nadzieje Olimpijskie” 2024

Rozmowa z Filipem Olszewskim, laureatem Konkursu „Młode Talenty-Nadzieje Olimpijskie” 2024

Filip Olszewski – 2005 – żeglarstwo – MKS Dwójka Warszawa – złoty medalista Mistrzostw Europy do lat 19 w klasie ILCA 7 (olimpijskiej) w Stavanger (Norwegia), złoty medalista mistrzostw Polski w klasie ILCA 6 (wśród 150 żeglarzy); trener Lew Cezary Gołda

 

Warszawsko-Mazowiecka Rada Olimpijska przyznała ci wyróżnienie w konkursie „Młode Talenty-Nadzieje Olimpijskie uznając, że twoje sukcesy rokują wielką nadzieję na piękną sportową karierę. Jak ty to oceniasz?

Jestem zaszczycony wyróżnieniem. Cieszę się że po wielu latach pracy moje wyniki zostały zauważone. Jednocześnie zdaję sobie sprawę jak dużo pracy jeszcze przede mną. Najlepszym sukcesem 2023 roku jest złoty medal Mistrzostw Europy, którego wywalczenie smakuje genialnie w tym samym roku obroniłem tytuł Mistrza Polski. Aktualnie jeden z celów na 2024 r. został zdobyty, otóż wróciłem właśnie z Majorki z brązowym medalem Mistrzostw Europy. Następnym celem jest medal na Mistrzostwach Świata odbywających się w Portugalii już w lipcu.

– Filip, byłeś nieobecny na Gali rozdania wyróżnień w konkursie „Młode Talenty-Nadzieje Olimpijskie”, tym bardziej więc porozmawiajmy o twoich sukcesach w roku 2023. Największe osiągnięcie to złoty medal mistrzostw Europy do lat 19 w klasie ILCA 7. Jak przebiegała walka o ten medal?

– Był to mój pierwszy start w nowej klasie Ilca 7, dlatego nie wiedziałem czego się spodziewać. Jednak już po pierwszym dniu czułem, że mogę walczyć o czołowe miejsca.
Mistrzostwa trwały sześć dni i z dnia na dzień poprawiałem swoją pozycję, a ostatnim wyścigiem finałowym wygrałem mistrzostwo.

 

– Łódka w klasie ILCA 7. Czy możesz opisać jaka to jest łódka, czym się charakteryzuje?

Jest to klasa Olimpijska, łódka jednoosobowa, bardzo wymagająca fizycznie, na której pływa najwięcej zawodników na całym świecie. Dlatego tak trudno wyróżnić jest się na tle konkurencji.

 

– ILCA 7 to klasa olimpijska, jest więc szansa na start olimpijski ale pewnie za cztery lata?

Tak, moim celem jest start w Igrzyskach w LA2024. Istnieje jeszcze możliwość startu w regatach ostatniej szansy we francuskim Hyeres. Niestety wydarzenie odbywa się tuż przed maturami dlatego nie wystartuję.

 

– W roku 2023 zdobyłeś też mistrzostwo Polski. Jak oceniasz rywalizację z kolegami z polskich klubów?

Rywalizując w Polsce czuję się znacznie pewniej na linii startu i doskonale znam tutejsze akweny, co sprawia rywalizację znacznie prostszą niż w stawce międzynarodowej.

 

– Jak trafiłeś do żeglarstwa? Przypadek czy przemyślana decyzja?

Już w wieku sześciu lat przyszedłem na pierwsze zajęcia żeglarskie i od początku czułem radość z przebywania na wodzie. Od małego lubiłem wodę. Na początku pływałem wpław i szło mi bardzo dobrze. Rodzice widząc moją radość ze spędzania czasu przy wodzie zapisali mnie na zajęcia do szkółki żeglarskiej. Po pierwszych treningach wiedziałem, że to jest to, co chcę kontynuować. Myślę, że sam wyznaczyłem sobie ścieżkę dalszej kariery. Kontynuowanie mojej przygody było przemyślaną i jednocześnie najlepszą moją decyzją.

 

– Jakie cechy charakteru powinien mieć, według ciebie, żeglarz? Czy żeglarstwo to sport dla samotników? Rywalizujecie trochę daleko od kibiców, czy może jest zupełnie inaczej?

Dobry żeglarz powinien być zdyscyplinowany do działania, zaradny, a także pomysłowy.
Owszem jesteśmy daleko od brzegu i każdy wyścig płyniemy samemu lecz pomiędzy wyścigami możemy konsultować przemyślenia z trenerami czy rozmawiać między sobą. Społeczność żeglarska jest bardzo zjednoczona przez co nigdy nie nudzimy się w godzinach oczekiwania na warunki. Na zawodach międzynarodowych dostajemy lokalizatory gps dzięki czemu kibice mogą oglądać wyścigi na żywo w internecie.

 

– Czy masz jakieś ulubione akweny? Gdzie chciałbyś jeszcze pożeglować?

Jednym z moich ulubionych akwenów jest włoskie jezioro Garda – ze względu na przepiękne otoczenie i warunki do trenowania lub Puck z którego mam wiele wspomnień.
Co chwilę odkrywam nowe akweny np. niedawno miałem okazję startować w brazylijskim Buzios lecz marzeniem byłoby trenowanie w Sydney i LA.

 

– Jakie masz hobby poza żeglarstwem? Co cię pasjonuje?

Nie ukrywam, że żeglarstwo na moim poziomie wymaga bardzo dużego poświęcenia.
Pomiędzy nauką i trenowaniem staram się spędzać dużą część czasu z najbliższymi i znajomymi. W wolnym czasie bardzo lubię też uprawiać strzelectwo sportowe.

 

– Na koniec , największe marzenie  to ….. ?

Medal Igrzysk Olimpijskich.

 

Rozmawiał: Jan Wieteska