Smak olimpijskiego sukcesu – wystawa

Smak olimpijskiego sukcesu - wystawa

Łza się w oku kręci… Jest cudnie!

 

Zdjęcie Władysława Komara – heros, gladiator, amant, sportowiec. Skupiona posągowa twarz. Wszystko na jednym zdjęciu. A poniżej sylwetka kulomiota w ruchu, wyrazista dynamika pchnięcia kulą. W tle widownia. Być może to właśnie tym rzutem Komar wygrywa olimpijskie złoto. Być może …? Monachium 1972 rok. Władysław Komar pokonuje faworytów tej konkurencji, pcha kulę na odległość 21,18 m i wygrywa o 1 cm z Amerykaninem Woodsem i o 4 cm z Niemcem Briesenickiem. 

 

Na tym samym fotograficznym  kolażu Bronislaw Malinowski pokonuje jedną z przeszkód w biegu na 3 km z przeszkodami. To koronna konkurencja Bronka Malinowskiego. Srebrny medal w Montrealu, złoty w Moskwie po pasjonującym pościgu za Tanzańczykiem Bayi, który ruszył jakby bieg był o połowę krótszy.   

 

Komar i Malinowski dwaj wielcy sportowcy na jednym fotograficznym kolażu. Obaj zginęli w wypadkach samochodowych. Tragiczny zbieg okoliczności. Piękne, sportowe życiorysy, głupia niepotrzebna śmierć. (zdjęcie nr 1)

Obok gablota, a w niej siedem medali. Niepowtarzalny sportowy dorobek Ireny Szewińskiej. Irena Szewińska Tokio 1964, Irena Szewińska Meksyk 1968, Irena Szewińska Monachium 1972, Irena Szewińska Montreal 1976. 3 złote, 2 srebrne i 2 brązowe medale. Pięknie prezentują się w ciepłym świetle małego jupiterka. (zdjęcie nr 2)

 

1. A to wszystko w Muzeum Sportu i Turystyki, w gmachu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.  Wystawa „Smak olimpijskiego sukcesu”.  Historia polskiego sportu. Medale, zdjęcia, ubiory, pamiątki. Nazwiska, nazwiska, nazwiska… mistrzowie, bohaterowie…. herosi! (zdjęcie nr 3) 

 

Przed nami rzeźba Myrona „Dyskobol” z V wieku p.n.e. w kopii z lat 50-tych XX wieku. Pisał o nim Kazimierz Wierzyński: „Rzut mój w rozwartej zaczyna się dłoni, rzut mój się kończy nie wiadomo gdzie, dysk niby dukat połyskliwie dzwoni, poza światami, za metami, w mgle”. Dyskobol, obok bieżnia a w tle wystawowa scenografia. Piękna, symboliczna scena wystawy. (zdjęcie nr 4)

 

Niezwykła wystawa. Ruszamy, aby obejrzeć…

 

 

2. Nie, nie ruszamy. Następuje uroczystość otwarcia wystawy. Prowadzący, Piotr Walewski, wita wszystkich gości, prezentuje VIP-ów, olimpijczyków. W końcu wita wszystkich z imienia i nazwiska. Widocznie uznał, że na takim wydarzeniu wszyscy są VIP-ami!

 

Słuchamy przemówień. Gospodarz wystawy, Aleksandra Czechowicz-Woźniak, jako pierwsza. Później ministra Bożena Żelazowska, Sekretarz Generalny PKOl Marek Pałus, komisarz wystawy Robert Gawkowski, dyrektor Sławomir Majcher. Mówią pięknie, słowami barwiąc to co widzimy. (zdjęcie nr 5  i 5a)

3. W gronie słuchających: Kajetan Broniewski, wioślarz – brązowy medalista igrzysk w Barcelonie, Janusz Pyciak-Peciak – mistrz olimpijski z Montrealu w pięcioboju nowoczesnym. (zdjęcie nr 6)

 

Obok Zygmunt Smalcerz – złoty medalista w podnoszeniu ciężarów z Monachium, Jerzy Kraska – „Orzeł Górskiego”, też złoto, też w Monachium i Dariusz Goździak – złoto w drużynie, w pięcioboju nowoczesnym w  Barcelonie. (zdjęcie nr 7)

 

Następuje symboliczne otwarcie wystawy. Wśród przecinających wstęgę Janusz Szewiński, wielka postać polskiego sportu, co by o nim nie powiedzieć, to będzie za mało…

 

4. Ruszamy na spacer, drogę wyznaczają nam tory lekkoatletycznej bieżni. Zdjęcie Zdzisława Krzyszkowiaka w biegu przeszkodowym. W pamiętnym biegu, w rzymskich igrzyskach pokonuje dwójkę Rosjan. Wtedy, w roku 1960 był w wybornej formie, mógł zdobyć drugi złoty medal w biegu na 5 km, ale program startowy nie dał mu takiej możliwości. Obok na zdjęciu Jacek Wszoła, w Montrealu, po zwycięskim skoku na 225 cm, spokojnie zszedł z zeskoku. Dopiero po chwili dotarło do niego to niewiarygodne: złoty medal dla 19-latka z Polski. Cztery lata później skok na 231 cm dal mu medal srebrny.  (zdjęcie nr 8)

5. Przed nami świetna kompozycja zdjęciowa gwiazd polskiego kolarstwa. Ryszard Szurkowski w koszulce z pamiętną 6-stką. Powszechnie uznawany za najlepszego polskiego kolarza w historii. Cudowny wyścig o mistrzostwo świata w Barcelonie w roku 1973.  Szurkowski przed Szozdą. W tamtych czasach kolarstwo miało jeszcze podział na amatorskie i zawodowe. Szkoda, bo wśród zawodowców były to czasy Eddy Merckxa, Raymonda Poulidora czy Felice Gimondiego!

 

Na tym samym kolażu zdjęcie Czesława Langa. Wielki wyścig na „schodach Kapitonowa” na igrzyskach w Moskwie. Suchoruczenkow wygrywa, ale drugi jest Lang. Srebro dla Polski. Dziś Czesław Lang, to od lat znakomity organizator Tour de Pologne. Wyścig, w którym błysnęły wielkie gwiazdy światowego kolarstwa: Evenepoel, Almeida, Mohoric, Sagan, Izagirre, Moser….  A Polacy, od lat Kwiatkowski i Majka. Majka i Kwiatkowski jeszcze niedawno znakomici, dziś pomocnicy w swoich grupach zawodowych. Polski Tour nie może doczekać się polskich dobrych kolarzy. Panie Czesławie …? (zdjęcie nr 9)

 

6. Idziemy dalej. Cieszymy wzrok galerią polskich gwiazd piłki nożnej. Obok siebie w pozycji dryblingu: Włodzimierz Lubański, Kazimierz Deyna, Grzegorz Lato, Andrzej Szarmach, Zbigniew Boniek. Co to się działo gdy oni wchodzili na boisko. Wtedy, w latach 70-tych wyrzucili z mistrzostw Anglię i zagrali koncert na Mundialu w Niemczech. A gdyby grał w tych mistrzostwach Lubański, to byłoby mistrzostwo…!? Musiałoby być! (zdjęcie nr 10)

 

7. Redaktor Jerzy Jakobsche prezentuje album wydany z okazji wystawy. W tle deszcz medali. Złocą się, srebrzą się i błyszczą brązem. A na bieżni redaktor Henryk Urbaś w rozmowie z Katarzyną Deberny-Szotyńską, znakomitą żeglarką, olimpijką z Pekinu. (zdjęcia 11 i 12)

8. Kolejny fragment wystawy – szermierze. Adam Papee z dyplomem za 3 miejsce w szabli drużynowej w Amsterdamie, w roku 1928. Cztery lata później, w Los Angeles Papee ponownie zdobywa brąz w szabli w drużynie. (zdjęcie nr 13) Obok Parulski i Pawłowski.  Ryszard Parulski, dwukrotny medalista olimpijski we florecie, adwokat i Jerzy Pawłowski pięciokrotny medalista olimpijski w szabli, szpieg i malarz. Obaj zapisali karty w historii polskiej szermierki. (zdjęcie nr 14)

 

9. Stare zdjęcia Pierre de Coubertin. Popiersie, portret, a w tle stadion olimpijski w Atenach. Francuski baron przedstawił w roku 1888 projekt olimpijski. Początek igrzysk ery nowożytnej, igrzyska w Atenach w roku 1896. Wtedy wszystko się zaczęło i trwa do dziś. (zdjęcie nr 15)

 

10. Prezes Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej, Zenon Dagiel ogląda wystawę wraz z malarką Eweliną Wasiluk. Szybko szukamy w internecie jej obrazów. Zaskakują nas ciekawym wyobrażeniem. Duże akrylowe formaty. Może bogactwo wystawy będzie dla malarki inspiracją do tworzenia obrazów o tematyce sportowej. Sztuka i sport idą w jednej parze. (zdjęcie nr 16)

11. „Pstrykamy” fotkę trzem paniom: ministra Bożena Żelazowska z Urszulą Kielan i Ludwiką Chewińską. Olimpijki opowiadają pani ministrze o niedawnym Galowym Koncercie Olimpijskim. Muzyka Chopina, wiersze Wierzyńskiego i sukcesy polskich olimpijczyków, wszystko w Pałacu Staszica. Pani ministra zdradza, że jest absolutną zwolenniczką takich projektów. Postanawiamy, że będzie pierwszym gościem kolejnych takich wydarzeń organizowanych przez Radę Olimpijską. (zdjęcie nr 17) Urszula Kielan srebro w skoku wzwyż  w Moskwie, Ludwika Chewińska, olimpijka z Monachium, wciąż dzierżąca rekord Polski w pchnięciu kulą!

 

12. Cisi bohaterowie wystawy. Absolutne zaskoczenie! Strój do jazdy konnej Karola Rómmla z lat 30-tych XX wieku. Karol Rómmel, podpułkownik Wojska Polskiego, jeździec, trzykrotny olimpijczyk. W Sztokholmie, w roku 1912 startował jeszcze w barwach Rosji, ale w roku 1928, w Amsterdamie zdobywa brązowy medal w drużynie w WKKW, już dla Polski!  Czerwona kurtka Rómmla pięknie się prezentuje, jak nowa! (zdjęcie nr 18)

 

W niewielkiej gablocie dwie naszywki. Jedna z godłem narodowym, druga z olimpijskimi kółkami. Obie z igrzysk w Paryżu z roku 1924. To skarby ze zbioru Marii Pilich. Absolutne hity wystawy! (zdjęcie nr 19)

13. Powoli kończymy nasz spacer. O zbiorach zgromadzonych na wystawie można opowiadać nieskończenie. Wszystkie są godne uwagi. Wszystkie mają swoją ogromną wartość. Niezwykła praca zespołu pracowników Muzeum Sportu stworzyła dzieło.

 

14. Jeszcze zatrzymuje nas widok Renaty Mauer stojącej na podium, na tle wielkiego tłumu kibiców. Renata Mauer-Różańska wystrzelała dwa razy złoty medal olimpijski. Strzelectwo lubi ciszę, całkowite skupienie, o medalu decydują milimetry. W wielu innych dyscyplinach o medalu może zdecydować doping tłumów. Pięknie pisał o tym Kazimierz Wierzyński w „Matchu Footballowym”. (zdjęcie nr 20) „I pokażcie mi teraz, gdzie w jakich teatrach, milion widzów wystrzeli, takim wielkim głosem…”. Wierzyński pisał o piłce nożnej, ale tłumy towarzyszą wielu innym dyscyplinom, przynajmniej na igrzyskach olimpijskich.

 

15. Kończymy nasz spacer. Jeszcze tylko prosimy Katarzynę Nowak o autograf do naszego albumu. Autograf dopełnia nasz zbiorek, mamy autografy olimpijczyków, twórców wystawy. Album staje cenną pamiątką. A przy okazji ucinamy sobie rozmowę z panią Kasią o …. No o czym? Oczywiście o tenisie. Piękny sukces Jana Zielińskiego w mikście, na Wimbledonie. Jak on gra na siatce, wręcz niewiarygodnie. O szansach na igrzyskach, o potrzebie gry na trawie. Jak kolarz chce być dobry w górach, to jeździ w górach. Jak tenisista chce być dobry na trawie, to gra na trawie. Wszyscy wielcy mistrzowie mają tytuły z każdej nawierzchni. Rozmawiamy o przyszłości polskiego tenisa a na koniec o … teatrze! Katarzyna Nowak prekursorka zawodowego tenisa w Polsce, pierwsza Polka w 50-tce WTA, olimpijka.  (zdjęcie nr 21)

 

16. Kończymy naszą opowieść o wystawie „Smak olimpijskiego sukcesu”. Duże przeżycie. Było bardzo ciekawie, sentymentalnie, wzruszająco. Jednym zdaniem: „Łza się w oku kręci…jest cudnie”.

Drodzy czytelnicy ruszajcie do Muzeum Sportu. Warto!

 

Jan Wieteska

Galowy Koncert Olimpijski – wideo

Galowy Koncert Olimpijski - wideo

Mówią o nas! Relację z Galowego Koncertu Olimpijskiego obejrzeć można było w programie „Dziennik Regionów” na TVP3. Zobaczcie sami:

Igrzyska inne niż wszystkie – TOKIO 2020

Igrzyska inne niż wszystkie – TOKIO 2020

W roku 2020 pandemia opanowała świat. Wirus Covid-19 dyktował warunki życia wszystkim narodom. Igrzyska olimpijskie w Tokio, w roku 2020 nie odbyły się. Decyzją MKOl zostały przesunięte na następny rok. 23 lipca 2021 roku rozpoczęły się igrzyska olimpijskie TOKIO 2020. Po raz pierwszy w historii nowożytnych igrzysk zmieniono termin igrzysk. Pandemia wciąż rządziła światem. Ale świat już nauczył się z nią żyć. Jednak na olimpijskich arenach zabrakło publiczności. Były to więc igrzyska inne niż wszystkie poprzednie. 

 

To jest ostatni, szósty odcinek cyklu: „Igrzyska XXI wieku”. Opowiedzieliśmy o igrzyskach w Sydney, Atenach, Pekinie, Londynie, Rio de Janeiro. A jak było w Tokio  w roku 2021? Było tak:

1. CEREMONIA OTWARCIA

Wielkim symbolem ceremonii była samotna sportsmenka, samotna kobieta, która wbiegła na bieżnię stadionu olimpijskiego przy pustych trybunach. Na wielkim stadionie ona i grupka oficjeli. Wielka, przerażająca cisza. Przejmujący obraz tamtych czasów. Część artystyczna Ceremonii Otwarcia przepełniona patosem, powagą i ciszą. Znicz zapala Naomi Osaka, gwiazda światowego tenisa.

2. MASKOTKI IGRZYSK

Elektronika wkroczyła także do symboli igrzysk. Dwa roboty: Miraitowa i Someity witają olimpijczyków przybywających na tokijskie igrzyska. To zabawki, ale każda z nich ma zamontowaną na głowie kamerę, dzięki której rozpoznaje osoby i odpowiada na ich mimikę, gesty i ruch. Miraitowa, futurystyczna postać ze spiczastymi uszami w biało-niebieską kratę,  symbolizuje przyszłość i wieczność, potrafi się teleportować w dowolne miejsce na Ziemi.  Someity, to maskotka igrzysk paraolimpijskich, ma obrazować spokój i siłę.

 

Maskotki miały trafiać do najmłodszych, dlatego wyboru dokonały… dzieci! Obie maskotki, przed igrzyskami wybrały się w promocyjną podróż do Europy, odwiedziły  Barcelonę, Paryż, Bonn, Ateny, Londyn i Lozannę.

3. GWIAZDY IGRZYSK

 

– ELAINE THOMPSON-HERAH zdobywa 3 złote medale w sprintach. Wygrywa 100 i 200 metrów, powtarzając sukces z Rio oraz sztafetę 4 x 100 m. Elaine ma 5 złotych medali olimpijskich, tym samym staje się niekwestionowaną królową kobiecego sprintu.

– RYAN CROUSER, genialny, ponadczasowy amerykański  kulomiot. W Tokio pchnął kulę na odległość 23,30 m. Kosmiczny wynik! Rywale daleko w tyle.

– LASZA TALACHADZE, Gruzin zdobywa złoty medal w podnoszeniu ciężarów, w wadze superciężkiej bijąc rekordy świata w rwaniu, podrzucie i dwuboju, w którym osiągnął niebotyczny wynik 488 kg. Cztery lata wcześniej, w Rio Talachadze był także najlepszy, wtedy wygrał wynikiem 475 kg, co także było rekordem świata.

– SIFAN HASSAN, Holenderka zdobywa 3 medale w ciągu ośmiu dni. Na 1500 m brąz po niesamowitym wyczynie w biegu eliminacyjnym, w którym przewróciła się ale zdołała dogonić rywalki i wygrać. A potem dwa złote medale w biegach na 5 i 10 km.

– NEERAJ CHOPRA – reprezentant Indii, wygrywa rzut oszczepem pokonując dwóch utytułowanych  Czechów  JAKUBA VADLEJCHA i VITEZSLAVA VESELEGO. Sromotną klęskę poniósł niepokonany od 19 konkursów Niemiec JOHANNES VETTER.    

– FRANCJA W SPORTACH DRUŻYNOWYCH – Francuzi wygrywają turniej w siatkówce pokonując w finale Rosjan 3:2. Genialnie grają :TONUTTI, NGAPETH i GREBIENNIKOV. Francuzi wygrywają turniej piłki ręcznej. W finale pokonują Danię 25:23. Największa gwiazda reprezentacji Francji to NIKOLA KARABATIC. Bez niego nie byłoby złota. W koszykówce Francuzi otarli się o złoto, przegrywając z Amerykanami 82:87. Amerykanie z wielkimi gwiazdami NBA Durantem, Tatumem czy Lillardem wymęczyli wygraną w ostatniej kwarcie.

 

ZASKAKUJĄCE HISTORIE

 

– Amerykańska gimnastyczka SIMONE BILES jechała na igrzyska, żeby powiększyć swój dorobek medalowy z Rio. Jednak Simone podejmuje decyzję o wycofaniu się z rywalizacji wielobojowej z powodu dbałości o zdrowie psychiczne „Chcę, aby zdrowie psychiczne było traktowane tak samo jak kontuzja…” – to jej słowa.

– Polski łucznik SŁAWOMIR NAPŁOSZEK powrócił do rywalizacji na igrzyskach po… 29 latach przerwy. Poprzednio był na igrzyskach w Barcelonie w 1992 roku. W Tokio miał 53 lata.

– MUTAZ ESSA BARSHIM i GIANMARCO TAMBERI w skoku wzwyż. Do wysokości 2,37 m obaj skaczą bezbłędnie. 2,39 żaden z nich nie pokonał. Nie chcą dogrywki. Obaj zdobywają złote medale.

– 18-letni Tunezyjczyk AHMED HAFNAOUI, wchodzi do finału 400 m w pływaniu z ostatnim, ósmym czasem. W finale płynie na skrajnym torze, płynie fenomenalnie i wygrywa, pokonuje faworytów z Australii i USA.

– Wyścig w kolarstwie szosowym kobiet. Wielka faworytka, Holenderka VAN VLEUTEN, wjeżdża na metę i unosi ręce w geście triumfu. Nie zauważyła  jednak, że ponad minutę przed nią linię mety przejechała Austriaczka ANNA KIESENHOFER. Na igrzyskach kolarki nie mogą mieć łączności z wozem technicznym poprzez słuchawki. Do Holenderki nie dotarła wiadomość, że przed nią jedzie Austriaczka. Może na tym powinien polegać czysty sport.

– W tenisie wcześnie przegrywają NOVAK DJOKOVIC, ASHLEIGH BARTY i AGNIESZKA RADWAŃSKA.

– Sześciu polskich pływaków i pływaczek nie mogło wystartować w igrzyskach z powodu błędu w zgłoszeniu. Wrócili do domu! 

 

4. POLSKIE MEDALE

Trzy sensacje:

– złoto mieszanej sztafety 4 x 400 m. W biegu finałowym Polacy pobiegli w składzie: KAROL ZALEWSKI, NATALIA KACZMAREK, JUSTYNA ŚWIĘTY-ERSETIC i KAJETAN DUSZYŃSKI. Pokonali sztafetę amerykańską;

– złoto DAWIDA TOMALI w chodzie na 50 km. Tego się nikt nie spodziewał. Tomala idzie w ślady Roberta Korzeniowskiego;

– brązowy medal PATRYKA DOBKA w biegu na 800 m. Patryk biegał głównie    400 m ppł , medal na dystansie 800 m jest kompletnym zaskoczeniem. Dzięki fantastycznemu finiszowi niemożliwe stało się możliwe.

 

Rzut młotem staje się polską specjalnością:

– ANITA WŁODARCZYK zdobywa trzeci złoty medal olimpijski. Wygrywa wynikiem 78,48 m. Brązowy medal dla MALWINY KOPRON;

– WOJCIECH NOWICKI złoto, a PAWEŁ FAJDEK brąz. Dwóch Polaków na podium.

 

9 medali zdobywają polscy lekkoatleci. Poza już wymienionymi medale zdobywają:

– MARIA ANDREJCZYK w rzucie oszczepem zajmuje drugie miejsce. Maria oddaje swój medal na licytację, aby przeznaczyć pieniądze na leczenie małego dziecka. Firma „Żabka” daje za medal 200 tysięcy zł, a medal zwraca Marii!

– Srebro także dla sztafety kobiecej 4 x 400 m, w składzie: NATALIA KACZMAREK, IGA BAUMGART-WITAN, MAŁGORZATA HOLUB-KOWALIK i JUSTYNA ŚWIĘTY- ERSETIC.

 

4 medale zdobywają nasze panie na wodzie:

– srebro zdobywają znakomite żeglarki w klasie 470: AGNIESZKA SKRZYPULEC i JOLANTA OGAR- HILL;

– także srebro dwójka kajakarek w K-500: KAROLINA NAJA i ANNA PULAWSKA;            

– i kolejny srebrny medal zdobywa wioślarska czwórka podwójna: AGNIESZKA KOBUS-ZAWOJSKA, MARTA WIELICZKO, MARIA SAJDAK i KATARZYNA ZILLMANN;

– brązowy medal dla kajakowej czwórki K4 500, w której popłynęły srebrne medalistki w K-2 – Karolina Naja i Anna Puławska wraz z JUSTYNĄ ISKRZYCKĄ i HELENĄ WIŚNIEWSKĄ.

– wreszcie w zapasach brązowy medal dla TADEUSZA MICHALIKA.

 

Łącznie 14 medali: 4 złote, 5 srebrnych i 5 brązowych.

5. KLASYFIKACJA IGRZYSK

 

Na miejscu pierwszym USA ze 113 medalami (39 złote, 41 srebrne , 33 brązowe). Na miejscu drugim Chiny, 89 medali (38-32-19). Trzecie miejsce dla Japonii, 58 medali (27-14-17).

 

Polska na 17 miejscu z 14 medalami (4-5-5).

 

Rozdano 339 kompletów medali w 37 dyscyplinach.

 

 

6. ZAKOŃCZENIE IGRZYSK

 

Thomas Bach, prezydent MKOl, wygłasza podczas Ceremonii Zamknięcia, emocjonujące przemówienie:„…w ciągu ostatnich 16 dni zadziwiliście nas swoimi osiągnięciami sportowymi, swą doskonałością, radością i łzami, stworzyliście magię igrzysk. Byliście szybsi, szliście wyżej, byliście silniejsi bo wszyscy byliśmy razem – solidarni. Zainspirowaliście nas tą jednoczącą siłą sportu…”.

 

Kończą się igrzyska inne niż wszystkie. Igrzyska bez publiczności, bez tych bezpośrednich emocji, wielkiej sportowej atmosfery, którą tworzą widzowie. A jednak przechodzą do historii jako wielka sportowa rywalizacja o medale. Wciąż igrzyska pozostają wielkim światowym wydarzeniem.

 

Koszt: 15,6 mld dolarów. Czy igrzyska opłacały się Japonii? Pozostawmy to do oceny samym gospodarzom.

 

Jan Wieteska

Sport kocha sztukę, sztuka kocha sport

Sport kocha sztukę. Sztuka kocha sport.

9 lipca, około godziny 18-tej. Do Pałacu Staszica w Warszawie przybywają goście. Dziś w Pałacu wielkie wydarzenie. Galowy Koncert Olimpijski. Sport, poezja olimpijska i muzyka Chopina w jednym. Wśród gości znane twarze, olimpijczycy, fani sportu, władze samorządowe, działacze i trenerzy, przyjaciele, znajomi. Niektórzy dawno się nie widzieli, jest okazja do wspomnień, do rozmów. W oczekiwaniu na start goście częstują się szampanem i wodą. Niektórzy typują wynik meczu półfinałowego Hiszpania-Francja. Na specjalnej tablicy można wpisać swój typ. Za chwilę rozpoczyna się Gala.

1. „W szkole grałem w piłkę nożną. Chodziłem do szkoły muzycznej, która mieściła się tu niedaleko na ulicy Ciasnej. Graliśmy mecz z inną szkołą. Dostaliśmy straszne baty. Może dlatego nie zostałem piłkarzem a zostałem pianistą” – tak wspomina Karol Radziwonowicz, wybitny polski pianista na, początku swojego recitalu.
 
2. Karol Radziwonowicz koncertował w najbardziej prestiżowych salach na świecie. Muzykę Chopina gra przecudnie. We wtorkowy wieczór zagrał dla polskich olimpijczyków i sympatyków sportu. W finalnej części Galowego Koncertu Olimpijskiego, Karol Radziwonowicz grał i opowiadał. O swojej drodze do muzyki, o swoim muzycznym idolu – swoim ojcu, o tajemnicach muzycznej twórczości, wreszcie o Chopinie.
 
„Czy państwo wiedzą, że Chopin zadrwił sobie, ale nie ze słuchaczy tylko z pianistów. Otóż Chopin napisał utwór, który trzeba było grać lewą ręką na 3, a prawą ręką na 4 takty”. I Pan Karol pokazał na palcach jak to powinno brzmieć. „To jest zadanie domowe dla państwa”. Ciekawe kto sobie „wypstryka” taki rytm na palcach w domu? A dalej była muzyka i kolejne anegdoty, ale o tym nieco później.
Karol Radziwonowicz
3. A zaczęło się od słów:
 
„Każdy muskuł się zwinął w kłębek jak sprężyna
I na cięciwie ciała niecierpliwie drży,
Motor serca już w uszach walić mi zaczyna,
Gotowe! Starter strzelać – raz-dwa-trzy!”
Maria Niklińska i Karol Radziwonowicz
To fragment wiersza: „100 m” Kazimierza Wierzyńskiego, z tomiku „Laur Olimpijski” za który poeta dostał złoty medal olimpijski na igrzyskach w Amsterdamie, w roku 1928. W tamtych czasach na igrzyskach przyznawano medale za wielkie dzieła w sztuce: muzyce, literaturze, rzeźbie. Kazimierz Wierzyński zapisał w swoich wierszach sportowe emocje, wysiłek, drżenie serca i walkę. Wygrać, pokonać innych i pokonać samego siebie, pokazać nadzwyczajność sportu. Strofy poezji Wierzyńskiego pięknie wybrzmiały w interpretacji Marii Niklińskiej, która prezentowała kolejny wiersz:
 
„Zatrzymajcie go w locie, niech w górze zastygnie,
Niech w tył odrzuci tyczkę, niepotrzebną dźwignię,
Niech tak trwa, niech tak wisi, owinięty chmurą,
rozpylony w powietrzu, leciutki jak pióro”
 
To „Skok o tyczce”, poety-medalisty.
 
Mimo, że na mieście upał, to w Sali Lustrzanej zrobiło się nastrojowo, czule i przyjemnie. Poczuliśmy zapach sztuki! Zabrzmiał hymn olimpijski.
4. Przed mikrofonem Maja Włoszczowska. Dwukrotna srebrna medalistka olimpijska w kolarstwie górskim. Dziś przedstawicielka Polski w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. Przed mikrofonem powiada o swoich igrzyskach olimpijskich. Na pierwszych była oszołomiona atmosferą, niezwykłością igrzysk, sam udział był już wielkim, dla niej, przeżyciem. Jednak kolejne igrzyska to już większe doświadczenie, świadomość walki o wygraną. Maja przywozi do Polski dwa srebrne medale z Pekinu i Rio. „Kto raz staje się olimpijczykiem, pozostaje nim na zawsze” – piękne sportowe motto, pokazujące ważkość igrzysk olimpijskich jako światowego wydarzenia.
 
I jeszcze niespodzianka dla Mai. Cezary Gurjew, prowadzący Galę, wręcza jej nagrodę od radiowców: „Mikrofon Bohdana Tomaszewskiego” i dyplom uznania. To wyróżnienie czekało na Maję od 2021 roku. Galowy Koncert Olimpijski to dobra okazja, aby wyróżnienie wręczyć. Wielkie brawa.
Maja Włoszczowska otrzymuje wyróżnienie
Olimpijczycy
Ryszard Bosek i Jerzy Pietrzyk
5. Za 17 dni igrzyska w Paryżu. Nasi sportowcy są w ostatniej fazie przygotowań do startu. Na widowni Sali Lustrzanej gościmy gwiazdy polskiego sportu, olimpijczyków i medalistów olimpijskich wielu poprzednich igrzysk. Cezary Gurjew kolejno ich prezentuje. Ciepłym, radiowym głosem opowiada, w kilku zdaniach, o ich sukcesach.
 
Powtórzmy więc za nim:
– RYSZARD BOSEK, złoty siatkarz z Montrealu, trzykrotny olimpijczyk;
– JACEK BIERKOWSKI, znakomity szermierz, igrzyska w Montrealu i Moskwie;
– BOHDAM BUŁAKOWSKI, siódmy chodziarz igrzysk w Moskwie;
– KATARZYNA DEBERNY-SZOTYŃSKA, żeglarka, ósma w Pekinie;
– LUDWIKA CHEWIŃSKA, kulomiotka, olimpijka z Monachium;
– DARIUSZ GOŹDZIAK, złoty medalista z Barcelony w pięcioboju nowoczesnym;
– JOLANTA JANUCHTA-STRZELCZYK, olimpijka z Moskwy, szósta w biegu na 800 m;
– URSZULA KIELAN, srebrny medal w skoku wzwyż w Moskwie;
– BOŻENA NOWAKOWSKA, olimpijka z Monachium;
– JERZY PIETRZYK, Montreal, srebro w sztafecie 4 x 400 m;
– GRAŻYNA RABSZTYN, trzy razy w finale biegu przez płotki: Montreal, Monachium , Moskwa;
– ANDRZEJ ŚWIERCZYŃSKI, sprinter, czwarty w sztafecie 4 x 100 w Montrealu;
– MARTA WIELICZKO, srebrna medalista w wioślarstwie z Tokio;
– MAJA WŁOSZCZOWSKA, cztery igrzyska, dwa srebrne medale w kolarstwie górskim;
– LUIZA ZŁOTKOWSKA, brąz i srebro w drużynowym wyścigu w łyżwiarstwie szybkim w Vancouver i Soczi.
 
Olimpijczycy i Karol Radziwonowicz złożyli swoje autografy na plakatach Gali. Prawie 30 sztuk plakatów rozeszło się jak „świeże bułeczki”. To miła, okazjonalna pamiątka z Gali. Szczęśliwcy oprawią plakat w ramki i powieszą w salonie!
6. Nasi olimpijczycy walczyli na arenach wielu igrzysk olimpijskich: Monachium, Montreal, Moskwa, Barcelona, Sydney, Rio de Janeiro – to igrzyska XX i XXI wieku.
A jak było w 476 roku p.n.e.? Olimpiadę w starożytnej Grecji opisał Jan Parandowski w swojej powieści „Dysk Olimpijski”. Fragmenty powieści czyta Maria Niklińska.
 
„W trzecią pełnię po przesileniu letnim, w elejskim miesiącu Phartenios, Olimpia przyjmuje zawodników i gości. Stanąć do igrzysk ma prawo każdy Grek wolno urodzony, nie splamiony zabójstwem, nie obciążony krwią bogów. I wszystek świat powinien być wolny od zbrodni, bez zmazy krwi, nie zakłócony zgiełkiem broni, ….. a najbardziej czas i miejsce igrzysk….”.
 
Jakże aktualnie brzmią słowa Jana Parandowskiego. Zbliżają się igrzyska w Paryżu a świat wojuje. Za naszą wschodnią granicą szaleje polityczny szaleniec, płonie Bliski Wschód ……
 
Igrzyska nie zatrzymują zbrojnych konfliktów. Motto nachodzących igrzysk brzmi: „Igrzyska szeroko otwarte”. Niech będą to igrzyska otwarte dla wszystkich kochających pokój, przyjaźń i sportową rywalizację.
 
7. Słuchamy przemówień.
 
– Prezes Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej, Zenon Dagiel mówi o pięknej tradycji łączenia sportu ze sztuką. Chcemy kultywować tę tradycję w skali Warszawy i Mazowsza. Dziękuje tym, którzy wsparli organizację Koncertu, Kierownictwu Dzielnicy Śródmieście, Towarzystwu im. Fryderyka Chopina, Polskiej Akademii Nauk, firmom „Polsuper” i „WSS Społem Śródmieście”.
 
– Burmistrz Dzielnicy Śródmieście, Aleksander Ferens mówi o emocjach, jakie dają nam polscy olimpijczycy w czasie igrzysk olimpijskich. Ich rywalizacja tworzy niezapomniane chwile. Burmistrz dziękuje obecnym na sali olimpijczykom za te emocje, za możliwość przeżywania sportowej walki, za dumę, która nosimy po sukcesach naszych olimpijczyków, za wielkie wzruszenia.
 
– Ewa Sławińska-Dahlig, muzykolog, dyrektor Towarzystwa im. F. Chopina nawiązuje do pięknego łączenia sportu i muzyki. W mitologii greckiej był pojedynek muzyczny Marsjasza i Apollina. Dążenie do perfekcji jest tym co łączy muzykę i sport. Zapowiada występ Karola Radziwonowicza i wyraża radość z bycia partnerem, współorganizatorem dzisiejszego wydarzenia.
Widownia gotowa do słuchania muzyki. Większość gości w eleganckich, wieczorowych strojach. Nie wszyscy, upał wszystko tłumaczy.
Burmistrz Dzielnicy Śródmieście, Aleksander Ferens
Prezes Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej, Zenon Dagiel
Ewa Sławińska-Dahlig, muzykolog, dyrektor Towarzystwa im. F. Chopina
 
8. Karol Radziwonowicz. Czarny garnitur, czarna koszula, czarna muszka. Uroczyście, dostojnie, wszak będzie grał muzykę Chopina! Cezary Gurjew zadaje dwa pytania. Pan Karol odpowiada i opowiada o swoim zamiłowaniu do muzyki, o ojcu, który był jego nauczycielem, idolem. Dodaje opowiastkę o jego domu z lat dawnych: „Nasze mieszkanie miało 54 m2, jak na ówczesne warunki całkiem duże. Ale mieszkało w nim siedem osób i dwa fortepiany!” Tak rodzi się geniusz!
 
Pierwsze dźwięki muzyki. Nokturn. Później etiuda, walce. Płynie po Sali Lustrzanej nostalgia, romantyzm, nutki ukrytego smutku, zamyślenie. Telewizyjna kamera śledzi nastrój. Zasłuchani goście, ktoś skupiony, ktoś inny uśmiechnięty. Pan wpatrzony w pianistę, pani z lekko przymkniętymi oczami. Mała sala oddaje bliskość, kameralność. Sala Lustrzana to nie aula Filharmonii Narodowej. Tam, z ostatniego rzędu, ledwo widać fortepian, tu mamy chopinowskie nuty na wyciągnięcie ręki. Rozchodzą się nad słuchającymi, jak te na plakacie Gali.
 
Po walcu kolejna opowieść Pana Karola. Jest jedynym na świecie pianistą, którego nagranie muzyki Fryderyka Chopina było odtwarzane w kosmosie. Otóż podczas misji kosmicznej „Endeavour”, w lutym 2010 roku astronauci słuchali Chopina w jego wykonaniu. Piękne, niepowtarzalne wydarzenie.
Na koniec recitalu mazurek i polonez zwany militarnym. Wybrzmiała polskość. Kiedyś, chyba we Kanadzie, ktoś zapytał Karola Radziwonowicza, co świadczy o tym, że Chopin to Polak. Przecież większość życia spędził we Francji, nazwisko ma francuskie… Pan Karol odpowiedział: „Nie wiem, ale wiem jedno, pierwszym utworem jaki napisał był polonez, a ostatnim mazurek!!!”
 
Ostatnie dźwięki poloneza A-dur op. 40. Koniec. Chwila ciszy i brawa. Wielkie brawa. Było bajkowo. Pięknie, nastrojowo i barwnie.
 
9. Wielki tort, z napisem: „Galowy Koncert Olimpijski – 9 lipca 2024„ czeka w Sali cateringowej. Maja Włoszczowska i Ewa Sławińska-Dahlig zadają pierwsze cięcie. Kolejne kawałki tortu wędrują do gości. Tort, kawa, herbata, smakowite kanapeczki. Goście rozmawiają. Ktoś mówi: „Zakochałam się w Mai, jak ona opowiadała i jaka piękna anegdotka z Juanem Antonio Samaranchem, którego nie poznała…”. Ktoś inny, wzruszony dopiero co zakończonym koncertem, niemal nuci poloneza. Ktoś chce wyjść wcześniej, by zdążyć na mecz, jednak zostaje. Senator RP, Małgorzata Szmajdzińska była pewna, że trafi wynik meczu Hiszpania-Francja. Postawiła 2:1. Jak się okazało później, trafiła. Ktoś dla żartu wytypował 5:0 dla Hiszpanii.
Maja i Ewa kroją tort
Tort
Wśród gości wiceprezes PKOl, Adam Konopka, Sekretarz Generalny PKOl, Marek Pałus, burmistrz Aleksander Ferens i jego zastępczyni Magdalena Wojciechowska. Dyrektor Biura Sportu, Marcin Kraszewski. Jest prezes „Polsuperu”, Sławomir Szumski, prezes Polskiego Związku Saneczkarskiego, Zdzisław Ingielewicz, przy innym stoliku, szef TVP 3, Sławomir Majcher i Wioletta Krzyżanowska, mazowiecki Kurator Oświaty. W innym miejscu artyści, Karol Radziwonowicz w rozmowie z Marią Niklińską, obok artysta mikrofonu, Cezary Gurjew. Wszyscy w towarzystwie żon, mężów, narzeczonych, znajomych lub nowych znajomych. Jest przepysznie, jak po wielkim wydarzeniu – tak się czujemy, tak jakbyśmy wygrali złoty medal.
 
10. Dziękujemy naszym partnerom, współorganizatorom: Kierownictwu dzielnicy Śródmieście, Towarzystwu im. Fryderyka Chopina, Polskiej Akademii Nauk. Dziękujemy firmie „Polsuper” i WSS Społem Śródmieście. Bez Państwa wsparcia nie byłoby tej Gali.
 
Bardzo dziękujemy. Dziękujemy olimpijczykom, wszystkim gościom.
 

Opowiadał: Jan Wieteska

Galowy Koncert Olimpijski – Gala Sportowa Olimpijczyków w Śródmieściu – galeria zdjęć Macieja Czerniewskiego

Galowy Koncert Olimpijski - Gala Sportowa Olimpijczyków w Śródmieściu – galeria zdjęć Macieja Czerniewskiego

Warszawsko-Mazowiecka Rada Olimpijska PKOl wraz z Dzielnicą Śródmieście m.st. Warszawy oraz Towarzystwem im. Fryderyka Chopina zorganizowały „Galowy Koncert Olimpijski – Galę Sportową Olimpijczyków w Śródmieściu”. Utwory Fryderyka Chopina w wykonał Karol Radziwonowicz. Fragmenty poezji i prozy olimpijskiej czytała Maria Niklińska. Koncert odbył się 9 lipca 2024 r. w Sali Lustrzanej Pałacu Staszica Polskiej Akademii Nauk, przy ul. Nowy Świat 72 w Warszawie.

 

Koncert nawiązuje do zbliżających się Igrzysk Olimpijskich w Paryżu. Tradycja igrzysk olimpijskich pokazuje, że najważniejszemu wydarzeniu w światowym sporcie towarzyszyły wybitne przedsięwzięcia kulturalne. Były to  między innymi  konkursy rzeźby, literatury czy muzyki.

Niezawodne mistrzynie

Niezawodne mistrzynie

W miniony weekend, na Stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji we Włocławku odbyły się 34. Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce Masters. Miło nam poinformować, że „nasze” olimpijki Urszula Kielan (skok wzwyż, 80 mppł, i trójskok) i Ludwika Chewińska (pchnięcie kulą, rzut młotem i rzut dyskiem) ponownie stanęły na najwyższym podium zdobywając po trzy złote medale w swoich koronnych konkurencjach. Ponadto Urszula Kielan została nagrodzona pucharem za najlepszą zawodniczkę mistrzostw.

 

SERDECZNIE GRATULUJEMY!!!

W rytmie bossa novy i samby, czyli Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro 2016

W rytmie bossa novy i samby, czyli Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro 2016

W piątym odcinku cyklu „Igrzyska XXI wieku” opowiemy o pierwszych igrzyskach olimpijskich na kontynencie południowoamerykańskim.

 

Brazylia, ogromny kraj o skrajnych przeciwnościach, przepięknej urodzie i groźnej przestępczości. Wielkie bezrobocie i skandale polityczne na szczytach władzy. Dwa lata wcześniej odbywały się w tym kraju mistrzostwa świata w piłce nożnej. I chociaż Brazylijczycy są zakochani w futbolu, to mistrzostwom towarzyszyła fala społecznych protestów. Podobnie było z igrzyskami. „Mamy swoje problemy, po co nam igrzyska” – to częste opinie mieszkańców. Igrzyska kosztują miliardy, co wobec największej od ponad 30 lat recesji, ogromnej korupcji, pladze wirusa zico, nędzy przeludnionych faweli – to musiało budzić społeczne rozgoryczenie.

 

CEREMONIA OTWARCIA

 

„Chcemy pokazać, że świat jest jednością, że potrafimy radować się tym, że mieszkamy na pięknej planecie Ziemi” – takie słowa padły w czasie ceremonii otwarcia igrzysk. Czy igrzyska stały się szansą dla poprawy sytuacji w kraju tak wielu konfliktów, czy były tylko „zabawką”, kosztownym kaprysem dla najbogatszych?

Ceremonia otwarcia igrzysk to „wielka prywatka”, jak mówili komentatorzy. Na „Maracanie” królowała bossa nova i samba. Kilkadziesiąt tysięcy widzów tańczyło na trybunach. Organizatorzy opowiedzieli historię Brazylii. 207 narodowych ekip przemaszerowało przez stadion w kolorowym świecie świetlnego pokazu. Pełniący obowiązki prezydenta Michel Temer został podczas przemówienia wygwizdany. Pojawiło się motto igrzysk: „Um Mundo novo” czyli „Nowy Świat”. Brazylia – nowy świat? Znicz zapalił maratończyk, Vanderlai Lima, który na igrzyskach w Atenach zmierzając po zwycięstwo został zepchnięty z trasy przez kibica-fanatyka i dobiegł do mety na trzecim miejscu. Chorążymi w poszczególnych ekipach byli słynni sportowcy. Ekipę Hiszpanii prowadził Rafael Nadal, Danii Caroline Woźniacki, USA Mark Phelps, a reprezentację Polski Karol Bielecki. Było bajkowo.

 

GWIAZDY IGRZYSK

 

– Po raz kolejny na IO wymieniamy te same dwa nazwiska. Znowu pełnym blaskiem świeciły gwiazdy pływania i sprintu.
31-letni MICHAEL PHELPS – zdobywa w Rio 5 złotych medali i 1 srebrny. Trzy amerykańskie sztafety w składzie z Michaelem są najlepsze, ponadto dystanse 200 metrów kraulem i motylkiem stają się jego łupem, przegrywa wyścig na 100 m kraulem z Singapurczykiem! Łącznie na swoich igrzyskach Phelps zdobywa 23 złote, 3 srebrne i 2 brązowe medale. Multimedalista wszechczasów! Internet aż huczy od komentarzy. Oto jeden z nich: „…to jest chore, w sportach drużynowych można zdobyć tylko jeden medal, a taki Phelps popływa na 50, 100, 200 metrów, żabką, kraulem, motylkiem i ma tych medali jak ciulnięty. Gdyby zrobili biegi tyłem i bokiem to i Bolt miałby tych medali więcej…”. Coś w tym jest!

 

– USAIN BOLT zdobywa swoje. Po raz trzeci wygrywa 100 i 200 metrów, stając się tym samym niekwestionowanym królem olimpijskich sprintów. Dokłada jeszcze złoto w sztafecie.

– Młodziutka, 19-letnia KATE LEDECKY, jest nową gwiazdeczką pływania. Kate zdobywa 4 złote medale i 1 srebrny bijąc dwa rekordy świata na 400 i 800 metrów dowolnym.

– SIMONA BILES, kolejna Amerykanka, ale tym razem gimnastyczka. Maleńka Simona jest najlepsza w wieloboju indywidualnym i wraz koleżankami także w wieloboju drużynowym, ponadto wygrywa skok i ćwiczenia wolne stając się ulubienicą publiczności i mediów.

– JASON KENNY, brytyjski kolarz torowy był w Rio królem welodromu. Zdobył 3 złote medale: w sprincie indywidualnym i drużynowym oraz w keirinie, powtarzając swoje osiągnięcie z igrzysk w Londynie. Dlatego przechodzi do historii olimpijskiego kolarstwa torowego.

– DANUTA KOZAK, węgierska kajakarka. Jej matka to Polka. Kozak zdobywa 3 złote medale w K1, K2 i K4. Ktoś powiedział: „Nie chcieli jej w polskiej kadrze, to teraz niech żałują…”.

-I na koniec wymieńmy fenomenalnego 400-metrowca z Południowej Afryki. WAYDE VAN NIEKERK przebiegł 400 metrów w czasie 43,03 bijąc rekord świata Johnsona o 0,15 sekundy. Wayde wyprzedził drugiego na mecie o 20 metrów. To był prawdziwy nokaut. Kosmiczny bieg!

 

OLIMPIJSKIE FATUM

 

„Jeśli coś ma pójść źle, to pójdzie źle” – to jedno z praw Murph’ego sprawdzało się w Rio co do joty. Oto oficer ochrony został postrzelony w głowę, kamera tv spadla z 20 metrów i raniła 7 osób, zabłąkane kule dwukrotnie lądowały na obiektach jeździeckich… i Fajdek odpadł w eliminacjach. …

FAWORYCI PRZEGRYWAJĄ

 

Nie tylko PAWEŁ FAJDEK sprawił zawód. Przegrywa niepokonany przed igrzyskami, RENAUD LAVILLENIE. W konkursie skoku o tyczcie Francuza pokonuje Brazylijczyk, THIAGO BRAZ DE SILVA skacząc 6,03 m. W tenisie kobiet odpadają siostry WILLIAMS, MUGURUZA, WOŹNIACKI i …. AGNIESZKA RADWAŃSKA. W turnieju mężczyzn przegrywa DJOKOVIC! W turnieju rugby wcześnie przegrywają wielcy faworyci: teamy AUSTRALII i NOWEJ ZELANDII. I można by tak dalej….

 

MEDALE POLAKÓW

 

Dwa złote medale to dzieło:
– ANITY WŁODARCZYK – w rzucie młotem bije w tym konkursie rekord świata rzucając 82,29;

– dwójki podwójnej w wioślarstwie: MAGDALENY FULARCZYK i NATALII MADAJ, które wygrywają na przepięknym torze regatowym u stóp pomnika Chrystusa Odkupiciela.

– Srebro, po pasjonującym wyścigu w kolarstwie górskim zdobywa MAJA WŁOSZCZOWSKA. Stojąc na podium Maja zakłada na medal krążek poświęcony jej nieżyjącemu trenerowi Markowi Galińskiemu. Hołd dla jego pracy.

– PIOTR MAŁACHOWSKI już cieszył się ze złota, ale w ostatniej kolejce wyprzedza go Niemiec Harting. Piotr wystawił swój medal na aukcję, by pomóc w leczeniu chorego dziecka. I tak się stało, medal wykupili Kulczykowie.

– Kajakarka, MARTA WALCZYKIEWICZ popłynęła na 200 m po srebro, przegrywając tylko ze swoją odwieczną rywalką Nowozelandką Lisą Carrington. Po wyścigu powiedziała: „To jest medal olimpijski o którym marzyłam przez dwadzieścia lat swojej kariery…”.

– Brązowe medale zdobyła wioślarska czwórka podwójna w składzie: MONIKA CIACIUCH, AGNIESZKA KOBUS, MARIA SPRINGWALD, JOANNA LESZCZYŃSKA. A także dwójka kajakarek KAROLINA NAJA i BEATA MIKOŁAJCZYK;

– niespodziankę sprawiła MONIKA MICHALIK, która wywalczyła brąz na zapaśniczej macie;

– WOJCIECH NOWICKI, który godnie zastąpił na podium Pawła Fajdka;

– oraz RAFAŁ MAJKA, który w wyścigu szosowym, na kilka kilometrów przed metą prowadził, ale dwaj rywale okazali się mocniejsi. Majka na trzecim miejscu. Tym samym Majka nawiązał do dawnych sukcesów polskich kolarzy: Czesława Langa, srebro na igrzyskach w Moskwie i czwórki w wyścigu drużynowym na 100 km w roku 1988, w Seulu Jaskuła, Halupczok, Sypytkowski i Leśniewski zdobyli także srebrny medal;

– brąz wywalczyła także OKTAWIA NOWACKA w pięcioboju nowoczesnym. Oktawia prowadziła po trzech konkurencjach, ale w biegu łączonym ze strzelaniem nie dała rady utrzymać przewagi. Przybiegła na miejscu trzecim.

Przegranych w polskiej ekipie było sporo. Liczyliśmy na więcej medali. Ale, jak to się mówi, to jest sport. Chociażby siatkarze, miał być medal a przegrali w ćwierćfinale z Rosją.

 

KONTROWERSJE PŁCI

 

Najbardziej budzącą wątpliwości, czy nawet oburzenie był bieg na 800 metrów kobiet. Zwyciężczyni Caster Semenya i pozostałe dwie medalistki miały zdecydowanie zawyżone wskaźniki testosteronu. Czy powinny startować? Polka, Joanna Jóźwik była w tym biegu piąta.

 

PIŁKA NOŻNA

 

Olimpijski turniej piłki nożnej w Brazylii. Mimo, że w składach ekip może grać tylko 3 piłkarzy powyżej 23 roku życia, to i tak piłka nożna ma swoje miejsce w olimpijskiej hierarchii. Brazylia dwa lata wcześniej na rozgrywanych w tym kraju mistrzostwach świata przegrywa sensacyjnie mecz półfinałowy z Niemcami 1:7. To była prawdziwa klęska, piłkarski nokaut. Niemal każdy strzał Niemców zamieniał się w bramkę. Teraz na igrzyskach Brazylia dostała szansę na rewanż. Finał na „Maracanie”, która mieści około 80 tysięcy widzów, ale w roku 1950 kiedy była zbudowana i rozegrano na niej pamiętny finał mistrzostw świata, mieściła 200 tysięcy ludzi. A tamten finał w roku 1950, skończył się dla całej Brazylii niemal tragicznie. Gospodarze przegrali z Urugwajem 1:2. Ale w 2016 roku na „Maracanie” w finale mecz Brazylia-Niemcy. 90 minut meczu i 30 minut dogrywki nie przynoszą rozstrzygnięcia. Rzuty karne. Niemcy nie strzelają jednego karnego. Neymar w ostatnim strzale, nie pudłuje. 5:4 w karnych dla Brazylii. Szał na trybunach i karnawał w całej Brazylii. Brazylia ma złoto w piłce nożnej na igrzyskach olimpijskich.

 

KLASYFIKACJA IGRZYSK

 

Najlepsi Amerykanie. Sportowcy tego kraju zdobywają 121 medali, w tym 46 złotych, 37 srebrnych i 38 brązowych. Ale pewną niespodzianką jest znakomita postawa Brytyjczyków. W klasyfikacji znaleźli się na drugim miejscu z 67 medalami z podziałem: 27-23-17. Na miejscu trzecim Chiny, a na czwartym Rosja. Polska z 11 medalami (2-3-6) znalazła się na miejscu 33. Ale jeśli spojrzymy na koniec tabeli to jest tam Finlandia z 1 brązowym medalem i z podobnym dorobkiem Austria. Pewnie oba te kraje odbiją sobie na igrzyskach zimowych.

 

Na organizację igrzysk wydano ponad 11 miliardów euro. 2/3 tej sumy było przeznaczone na infrastrukturę „niesportową”. Ale igrzyska sfinansowano zmniejszając wydatki na edukację, zdrowie, ochronę środowiska. Prace infrastrukturalne spowodowały przymusowe wysiedlenia. Miasto Rio de Janeiro ogłosiło bankructwo, aby mogło prosić o wsparcie rządowe. „Zastaw się a postaw się”. Igrzyska w Rio de Janeiro za nami. Olimpijska flaga wędruje do Tokio.

 

VINICIUS i TOM – to maskotki igrzysk w Rio.  Maskotki prezentują brazylijską przyrodę i mają cechy kotów, małp i ptaków. Mają one odzwierciedlać różnorodność kultury i ludzi w Brazylii.

 

Jan Wieteska

25 lat Samorządu Mazowieckiego

25 lat Samorządu Mazowieckiego

Od 1 stycznia 1999 r. ponad 5 mln mieszkańców Mazowsza zamieszkujących obszar 35,597 tys. kilometrów kwadratowych stało się z mocy prawa regionalną wspólnotą samorządową. Wspólnota ta oraz terytorium województwa tworzą samorząd województwa. Województwo ma osobowość prawną. Ustrój województwa jako jednostki samorządu terytorialnego określa statut województwa uchwalony po uzgodnieniu z Prezesem Rady Ministrów.

 

Mimo że osoby zamieszkujące na terenie województwa tworzą aż trzy odrębne wspólnoty samorządowe, tj. samorząd gminny, samorząd powiatowy oraz samorząd województwa, każda z nich funkcjonuje samodzielnie i niezależnie, a ich samodzielność podlega ochronie prawnej. Tysiące przedsięwzięć i inwestycji, dynamiczny rozwój mazowieckich miast i wsi, a także poprawa jakości życia mieszkańców Mazowsza – to najkrótsza recenzja dokonań 25 lat Samorządu Województwa Mazowieckiego.

 

Dokładnie 5 czerwca 1998 r. Sejm RP przyjął ustawę o samorządzie województwa. Zmieniła ona podział terytorialny kraju. Zmniejszono liczbę województw z 49 do 16. Jednocześnie utworzono na tym szczeblu władzę samorządową, co miało służyć decentralizacji państwa i wzmocnieniu regionów. Reforma administracyjna powołująca samorządowe województwa wyzwoliła ogromną energię jej mieszkańców. Mazowsze to obecnie nowoczesny region wytwarzający blisko jedną czwartą PKB Polski, lider ekonomiczny i naukowo-gospodarczy kraju. Mazowsze jest postrzegane jako najbogatszy i najbardziej konkurencyjny region w kraju. Ten sukces to efekt pracy, pasji, ale i współpracy – mieszkańców, przedsiębiorców, naukowców i samorządowców.

 

– Samorząd i samorządność to jedna z najbardziej udanych reform. Po 25 latach od reformy samorządowej jesteśmy województwem silnym i stabilnym, prekursorem zmian i innowacji. A jednocześnie regionem, dla władz którego najważniejsze jest po prostu – dobro mieszkańców. Ich bezpieczeństwo, komfort i przyszłość – stwierdza marszałek województwa mazowieckiego, Adam Struzik. Przyznaje też, że reforma samorządowa z czerwca 1998 r. była krokiem milowym w budowaniu silnych regionów.

 

Dziś Samorząd Województwa Mazowieckiego to wiele instytucji działających w całym regionie. Aż 25 jednostek zajmujących się ochroną zdrowia mieszkańców, w tym szpitali wieloprofilowych i klinicznych. W samorządowej gestii pozostają spółki Koleje Mazowieckie oraz Warszawska Kolej Dojazdowa, które przewożą rocznie ponad 70 mln pasażerów. Mazowsze to także jeden z udziałowców portu lotniczego w Modlinie, który bije kolejne rekordy w kwestii realizacji połączeń i liczby odprawionych pasażerów. Mazowsze to także 3 tys. km dróg, o które trzeba zadbać. Samorząd odpowiada też za pracę 30 instytucji kultury, w tym m.in. za: Teatr Polski im. Arnolda Szyfmana w Warszawie czy Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze” im. Tadeusza Sygietyńskiego w Karolinie.

 

Mazowsze należy do największych i najbardziej zróżnicowanych wewnętrznie regionów kraju. Równomierny rozwój tak dużego i zróżnicowanego województwa wymaga odpowiedzialnego zarządzania. 25 inwestycji na 25 lat Samorządu Województwa Mazowieckiego:

– powołanie spółki Koleje Mazowieckie;
– doinwestowanie Warszawskiej Kolei Dojazdowej;
– budowa szpitala w Ostrołęce;
– modernizacja, przebudowa i doposażenie budynków oraz oddziałów szpitala w Ciechanowie;
– rozbudowa i doposażenie szpitala wojewódzkiego w Płocku;
– budowa Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego „Drewnica”;
– modernizacja i rozbudowa budynku w Warszawie przy ul. Koszykowej 79A na potrzeby Mazowieckiego Centrum Neuropsychiatrii Sp. z o.o. w Zagórzu;
– budowa Siedleckiego Ośrodka Onkologii;
– budowa SOR-u w Radomiu;
– budowa i wyposażenie Ośrodka Radioterapii w Płocku;
– modernizacja budynku głównego szpitala w Rudce;
– odtworzenie i rewaloryzacja zabytkowego budynku przy ul. Kolegialnej 6 wraz z aranżacją pomieszczeń ekspozycji stałych dla Muzeum Mazowieckiego w Płocku (wystawy „Sztuka dwudziestolecia międzywojennego – art déco” i „Wielcy Płocczanie – Themersonowie” przy ul. Kolegialnej 6);
– budowa Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” w Radomiu; budowa i wyposażenie Centrum Kulturalno-Rekreacyjnego w Sierpcu;
– budowa centrum folklorystycznego „Matecznik Mazowsze” dla zespołu „Mazowsze” – centrum folklorystyczne;
– konserwacja murów Zamku Książąt Mazowieckich w Ciechanowie;
– budowa nowej siedziby Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych w Szydłowcu;
– rozbudowa Skansenu Osadnictwa Nadwiślańskiego w Wiączeminie Polskim;
– rewaloryzacja Zespołu Pałacowo-Parkowego im. Fryderyka Chopina Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina w Sannikach;
– modernizacja i adaptacja zabytkowych kamienic Gąski i Esterki na potrzeby utworzenia stałej wystawy archeologiczno-historycznej Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu;
– modernizacja Teatru Dramatycznego w Płocku;
– rozbudowa i modernizacja Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego;
– budowa obwodnic Grodziska Mazowieckiego, Gąbina, Sierpca czy Żuromina;
– rozbudowa drogi wojewódzkiej nr 747 od nowego mostu na Wiśle w Solcu;
– budowa w Ciechanowie pętli łączącej drogi krajowe nr 50 i 60, drogi wojewódzkie nr 617 i 615 oraz siedem dróg powiatowych.

„INSPIRACJA DLA PKOLEŃ” – opowiadanie nr 4 z cyklu „Igrzyska Olimpijskie XXI wieku” czyli Igrzyska w Londynie 2012

„Inspiracja dla pokoleń”

Opowiadanie nr 4 z cyklu „Igrzyska Olimpijskie XXI wieku” czyli Igrzyska w Londynie 2012

W wyścigu o igrzyska olimpijskie Londyn pokonał w finale Paryż czterema głosami 54:50. Dzień po tej decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego w Londynie miała miejsce seria zamachów terrorystycznych w miejskiej komunikacji. Jednak MKOl podtrzymał swoją decyzję. W ten sposób Londyn stał się organizatorem  igrzysk olimpijskich po raz trzeci. 

 

„INSPIRE A GENERATION” – hasło igrzysk w Londynie buduje nadzieję dla przyszłości. Sport ma być wielką drogą do wielkich wyzwań dla kolejnych pokoleń. W powszechnej ocenie igrzyska były znakomitym wydarzeniem, w którym tradycja mieszała się z rzeczywistością. Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego, znakomity brytyjski biegacz, Sebastian Coe podczas ceremonii zamknięcia powiedział: „Kiedy nadszedł czas Brytanio, daliśmy radę, dziękuję Ci. Rozpaliliśmy ogień olimpijski i rozpaliliśmy świat…”   

 

1. Wróćmy na chwilę do historii. Rok 1908. Pierwsze igrzyska w Londynie. Pierwotnie miały się odbyć w Rzymie, ale erupcja Wezuwiusza przestraszyła organizatorów. Wystartowało 1971 mężczyzn i 37 kobiet. Chociaż Polski jeszcze nie było na mapie Europy, to w igrzyskach wystartował jeden Polak, Jerzy Gajdzik, w skokach na trampolinie, w barwach USA.

W roku 1948 Londyn gościł sportowców świata po raz drugi, po 12 latach przerwy od igrzysk w Berlinie. Nie zaproszono Niemiec i Japonii. Pięknym polskim akcentem był złoty medal Zbigniewa Turskiego w dziedzinie muzyki. Jeden medal w zawodach, brązowy, zdobył dla Polski Aleksy Antkiewicz w boksie.

 

2. Igrzyska 2012 roku to już zupełnie inne wydarzenie. Gospodarze kolejnych igrzysk prześcigali się w oryginalności CEREMONII OTWARCIA. Brytyjczycy przygotowali widowisko pod nazwą „Wyspa Cudów”. Rozpoczęło się od bicia w 27-tonowy dzwon, a później świat zobaczył przemianę Wielkiej Brytanii na przestrzeni wieków. Wszystko przy muzyce The Who i The Rolling Stones. Pojawił się James Bond w kreacji Daniela Craiga i królowa Elżbieta II. Królowa otworzyła igrzyska, ale z powodu wydłużenia się ceremonii, nastąpiło to kilkanaście minut po północy, czyli już następnego dnia. Ceremonię Otwarcia wyreżyserował Danny Boyle, twórca oskarowego filmu „Slumdog – Milioner z ulicy”.

 

3. BOHATEROWIE IGRZYSK

Tak jak w Pekinie, gwiazdami igrzysk byli MICHAEL PHELPS i USAIN BOIT. Phelps do swej bogatej kolekcji medali z Aten i Pekinu dokłada kolejne 4 złota i 2 srebra igrzysk londyńskich. Za cztery lata Michael będzie się jeszcze popisywał w Rio de Janeiro, ale o tym w następnym opowiadaniu. Fenomen z innej epoki. Natomiast Boit zdobywa kolejne 3 złote medale. Wygrywa oba biegi sprinterskie, 100 i 200 metrów, a wraz z kolegami  wygrywa sztafetę 4 x 100 metrów, ustanawiając fenomenalny rekord świata 36,84 sek.

 

– Na olimpijskiej pływalni błyszczy nowa gwiazdka MISSY FRANKLIN. 17-latka wygrywa. „Zdobyłaś cztery złote medale, możesz zrobić sobie tatuaż, zasłużyłaś na to…” – tak nagrodził Missy jej ojciec. Tatuaż w postaci pięciu olimpijskich kółek pojawił się na jej prawym biodrze.

 

– ALLYSON FELIX – amerykańska sprinterka zdobywa 3 złote medale. Wygrywa bieg na 200 metrów oraz z koleżankami dwie sztafety: 4×100 m i 4×400 m. Felix to jedna z najbardziej utytułowanych lekkoatletek świata, ma w swoim dorobku 11 medali olimpijskich. Przed laty Allyson poinformowała, że firma Nike planowała, obniżenie jej kontraktu o 70% po urodzeniu dziecka. Po publikacji tej informacji firma Nike zmieniła swoje stanowisko i ustanowiła specjalny program pomocy matkom-sportsmenkom.

 

– OLEKSANDER USYK I WASYL ŁOMACZENKO, dwaj ukraińscy pięściarze, którzy zdobyli złote medale, odpowiednio w wadze ciężkiej i lekkiej, w następnych latach stali się wielkimi gwiazdami boksu zawodowego. Usyk w 2021 roku skumulował tytuły mistrza świata  trzech  federacji: WBA, WBO i IBF pokonując Anthoniego Joshue, który w Londynie, w 2012 roku zdobył złoty medal w wadze superciężkiej. W rok później, w 2022 roku Usyk ponownie wygrywa z Joshue potwierdzając swoją pozycję „króla” boksu zawodowego. Łomaczenko, dwukrotny złoty medalista olimpijski (Pekin i Londyn) później wielki zawodowy mistrz świata. Znakomita technika pozwoliła mu być niepokonanym przez wiele lat.

 

4. POLSKIE MEDALE

– TOMASZ MAJEWSKI, po niezwykle zaciętym boju wyprzedza o 3 centymetry Niemca, Dawida Storla i wynikiem 21,89 m zdobywa swój drugi złoty medal olimpijski. „To wspaniałe uczucie, znów ich oszukałem mimo, że są lepsi” – tak komentował swój sukces Tomasz Majewski. 3 centymetry decydują o sportowej chwale!

– ADRIAN ZIELIŃSKI w podnoszeniu ciężarów. Wygrał, bo był o 130 gramów lżejszy od Rosjanina.

 

– ANITA WŁODARCZYK na igrzyskach otrzymała medal srebrny. Ale w roku 2018 nastąpiła dyskwalifikacja Tatiany Łysenko, u której wykryto środki dopingujące i Anita zamieniła srebro na złoto.

– Dwa medale srebrne zdobyli: SYLWIA BOGACKA w strzelaniu z karabinu pneumatycznego i BARTŁOMIEJ BONK w podnoszeniu ciężarów.

 

Medale brązowe:

– zapaśnik DAMIAN JANIKOWSKI

– kajakarki KAROLINA NAJA i BEATA MIKOŁAJCZYK w wyścigu na 500 metrów;

– MAGDALENA FULARCZYK i JULIA MICHALSKA w wioślarstwie – Magda płynęła w tym wyścigu z kontuzją, wielki hart ducha i siła woli pozwoliły jej dopłynąć do mety, ale pomost opuszczała już na wózku inwalidzkim;

– ZOFIA KLEPACKA i PRZEMYSŁAW MIARCZYŃSKI w żeglarstwie, w klasie RSX, dzięki znakomitemu żeglowaniu w wyścigach finałowych.

 

5. POLSKI ZBIOROWY LAMENT

To były mało udane igrzyska dla Polaków. Kibice liczyli na znacznie większe sukcesy. Komentarze medialne określały nasz start na  igrzyskach jako okazję do zbiorowego lamentu.  Oto kilka przykładów, niestety:

– AGNIESZKA RADWAŃSKA. Dwa tygodnie przed igrzyskami, na kortach Wimbledonu, Radwańska gra w finale. W turnieju olimpijskim na tej samej trawie odpada w pierwszej rundzie, przegrywając z Niemka Julią Goerges, która bardziej wyróżniała się urodą niż grą. W mikście Radwańska z parze z Mariuszem Fyrstenbergiem także przegrywają w I rundzie. W deblu grając z siostrą Urszulą odpada w rundzie II. „Igrzyska w tenisie to specyficzny turniej, wcale nie najważniejszy” – tak Agnieszka Radwańska skomentowała swoje występy. Za to wylała się na nią fala krytyki. Medal olimpijski dla sportowca to cel życia, dla Radwańskiej było inaczej.

– POLSCY SZERMIERZE wygrali jedna walkę. Fatalnie! RADOSŁAW ZAWROTNIAK  jechał po medal, przegrał pierwszą walkę z Senegalczykiem! Tłumaczył się, że ten Senegalczyk to Francuz… Coś jednak w tym co mówił Polak było, bo w finale szpady walczył Norweg z Wenezuelczykiem !!! Kraje bez żadnych szermierczych tradycji! 

 

– MARCIN DOŁĘGA był faworytem, jednak pali trzy próby w rwaniu i odpada z walki.

 

– ANNA ROGOWSKA nie zalicza żadnej wysokości w skoku o tyczce.

 

– Nieudane starty PAWŁA FAJDKA, PAWŁA WOJCIECHOWSKIEGO, znakomitej w innych startach CZWÓRKI WIOŚLARSKIEJ, a także OTYLII JĘDZREJCZAK i jeszcze przegrana SIATKARZY, którzy byli wielką nadzieją na medal. W meczu ćwierćfinałowym z Rosją  0:3. Uff !!!

 

6. BRYTYJSKI SPORT NR 1

Brytyjczycy zakochani są w piłce nożnej. Jak w większości sportowych nacji piłka nożna jest w Wielkiej Brytanii sportem nr 1. Ale igrzyska w Londynie pokazały siłę brytyjskiego kolarstwa torowego. Na dziesięć konkurencji rozgrywanych na welodromie, brytyjscy kolarze wygrywają siedem. Mają 7 złotych medali. Brytyjskie gwiazdy: Jason Kenny w sprincie, Chris Hoy w keirinie, Laura Trott w omnium, czy Victoria Pendleton wygrywali z dużą  pewnością  i uśmiechem. Rywale podejrzewali, że Brytyjczycy startują na innym sprzęcie, że mają inne koła niż te, dozwolone przepisami. A poza torowcami złoto zdobywa jeszcze  Bradley Wiggins w jeździe na czas na szosie, który w roku igrzysk w Londynie wygrywa  także największy, kolarski wyścig na świecie, Tour de France.

 

7. SĘDZIOWIE W ROLI GŁÓWNEJ

– TRIATHLON. Brytyjscy bracia ALISTAIR i JONATHAN BROWNLEE byli zdecydowanymi faworytami zawodów w triathlonie. Zapowiedzieli, że wbiegną na metę razem, żeby zdobyć dwa złote medale. Jednak sędziowie ostrzegli ich, że jeśli tak się stanie to zostaną zdyskwalifikowani za ustawiony finisz??? Jakby na wszelki wypadek, sędziowie ukarali Jonathana za rzekomy zbyt wczesny siad na rower, po pływaniu. Ta decyzja spowodowała, że Jonathan był trzeci. A wygrał, oczywiście Alistair.

 

– BADMINTON. W konkurencji par kobiecych, cztery pary, dwie z Korei Południowej, jedna z Chin i jedna z Indonezji grały tak, żeby mecze przegrać. Szło o to, aby uniknąć meczu w ćwierćfinale z inną parą z tego samego kraju. Sędziowie wyrzucają wszystkie cztery pary z turnieju za próbę celowego przegrania meczu.

8. Finał turnieju piłkarskiego wygrywa MEKSYK pokonując BRAZYLIĘ 2:1. W składzie zespołu brazylijskiego grał późniejszy wielki gwiazdor NEYMAR.

 

9. W turnieju tenisa, w finale grały wielkie gwiazdy. Ku uciesze brytyjskich kibiców ANDY MURRAY wygrywa z ROGEREM FEDEREREM, a w turnieju kobiet SERENA WIL;IAMS pokonuje MARIĘ SZARAPOWĄ. Siostry WILLIAMS wygrywają także grę deblową. Dla wielkich gwiazd medal igrzysk olimpijskich okazał się być bardzo ważny.

 

10. MASKOTKI IGRZYSK

WENLOCK i MANDEVILLE. Maskotki powstały z kropli stali pochodzącej z budowy stadionu olimpijskiego. Imię Wenlock nawiązuje do nazwy wioski, w której w XIX wieku były organizowane zawody sportowe. Imię Mandeville, to nazwa szpitala w miejscowości o tej samej nazwie, w której urządzono, w 1948 roku, zawody dla weteranów II wojny światowej.

 

11. KLASYFIKACJA IGRZYSK

Na miejscu pierwszym Stany Zjednoczone: 104 medale, w tym 48 złotych, 26 srebrnych i 30 brązowych. Na miejscu drugim Chiny: 92 medale, w tym 39 złotych, a odpowiednio srebrnych i brązowych 31 i 22. Gospodarze igrzysk na miejscu trzecim z dorobkiem 65 medali: 29 złotych i po 18 srebrnych i brązowych. Polska, po dodaniu złota Anity Włodarczyk, na 23 miejscu.

12. KOSZT IGRZYSK

Igrzyska kosztowały 11,6 mld euro. Inne wyceny określają koszt na 13 mld funtów. Ale niektóre firmy zajmujące się finansami oceniały, że prawdziwy koszt igrzysk w Londynie to nawet 24 mld funtów. Natomiast przedstawiciele brytyjskiego rządu uznali, że igrzyska wspomogły brytyjski obrót gospodarczy. Jak widać każdy ma swoje spojrzenie na korzyści płynące z organizacji igrzysk.

 

Tyle o igrzyskach w Londynie. Następny odcinek cyklu, to igrzyska w Brazylii, w Rio de Janeiro.

Jan Wieteska

     

   

                    

AŁA odkryty na nowo!

AŁA odkryty na nowo!

Edward Ałaszewski przeszedł do historii jako znakomity karykaturzysta. Rysował sportowców, polskich medalistów olimpijskich, może najczęściej piłkarzy, bo futbol króluje wszędzie. „Ała”, bo tak go wszyscy nazywali, był także wszechstronnym sportowcem. Uprawiał koszykówkę, siatkówkę, piłkę ręczną i piłkę nożną. W koszykówce otarł się o kadrę Polski, w piłce nożnej jego wyczyny na bramce porównywano do legendarnego Spirydiona Albańskiego.

 

Pierwsze rysunki „Ały” ukazały się w „Przeglądzie Sportowym” już w roku 1935. Dziś jego znakomite karykatury publikuje Maciej Petruczenko, także w „Przeglądzie Sportowym”.  Jednak wernisaż karykatur Edwarda Ałaszewskiego, zorganizowany przez Warszawsko-Mazowiecką Radę Olimpijską i Muzeum Sportu w hotelu „Gromady” odkrywa artyzm „Ały” na nowo! Ponad 50 prac zgromadzonych w reprezentacyjnej sali hotelu „Gromada” i ich powiększenia umieszczone na  hotelowych witrynach tworzą niezwykłe widowisko. Wystawa prac „Ały” przyciąga wzrok i porusza serca. Jest urokliwie, sentymentalnie i nastrojowo.  Gdyby nie remont Placu Powstańców Warszawy, witryny hotelowe byłyby najpiękniejszym artystycznym ekranem stolicy. Panie Prezydencie, kończmy ten remont!!!

 

1. 17 czerwca 2024 r., godzina 18.30. W sali wystawowej jeszcze pustawo. Z patio dochodzą głosy komentarzy. Grupa kibiców piłki nożnej ogląda na wielkim telebimie mecz, Belgia-Słowacja. Na razie 0:1, zapowiada się na małą sensację. Wczoraj nasi przegrali z Holandią, chociaż też prowadzili. Jednak nasz mecz otwarcia przegraliśmy. Oby nie było według stale towarzyszącej naszym zasady: po meczu otwarcia, mecz o wszystko, a na koniec już tylko mecz o honor!

 

2. Przed wejściem na salę gwarno. To grupa niemieckich turystów tłoczy się przy windzie. Ale niektórzy z ciekawością zaglądają na salę. Pytają co to za impreza. Gdy słyszą wyjaśnienia, zachęceni spoglądają na witryny hotelowe. Dwaj młodsi idą obejrzeć witryny. Po chwili wracają, podnoszą kciuk i komentują: „Yes, good, it,s beautiful”. No i wszystko jasne!

3. Wchodzą pierwsi goście, wśród nich Jacek Bierkowski, szermierz. W latach 70-tych czołowy szablista świata, medale srebrny i dwa brązowe na mistrzostwach  świata.

Na plakatach obrazujących wydarzenie olimpijczycy składają swoje autografy. Plakatów jest spory plik, więc trochę to trwa. Na dużym ekranie także widać plakat imprezy, a na dwóch, nieco mniejszych monitorach, ustawionych na sali, wyświetlane są slajdy wszystkich karykatur. Na całej sali  rozmieszczone zostały oryginały. Pierwsza przy wejściu na salę karykatura Janusza Sidły. Janusz Sidło pojechał na igrzyska w Melbourne w roku 1956, jako murowany kandydat do złota. Po pięciu kolejkach prowadził zdecydowanie wynikiem 79,98. Danielsen był za nim 8 metrów, ale w ostatniej kolejce Norweg rzuca 85,71. Fantastyczny rekord świata. Sidło, uczestnik pięciu igrzysk olimpijskich pozostaje bez złota. Legenda głosi, że Sidło, na ostatni rzut, pożyczył Norwegowi oszczep. Ale to tylko legenda. Wchodzą kolejni goście… Sala błyskawicznie się zapełnia. Robi się tłoczno.

 

4. Zaczynamy. 2,5 minutowy film pokazuje nasz udział w igrzyskach olimpijskich na przestrzeni wieku, od igrzysk w 1924 roku w Paryżu, pierwszych igrzysk z udziałem Polski. Wielkie wydarzenia, wielkie nazwiska. A pod ekranem gablota z pierwszym medalem zdobytym przez Polskę. Srebro kolarzy torowych w wyścigu drużynowym na 4 kilometry. Józef Lange, Jan Łazarski, Tomasz Stankiewicz, Franciszek Szymczyk – czwórka kolarzy, która przeszła do historii.

Zaczynamy. Jeszcze w  drzwiach pojawia się  Robert Korzeniowski. Sława polskich chodów. W jednym z ostatnich odcinków telewizyjnego programu „Gramy o milion” pojawiło się pytanie, kto z polskich sportowców zdobył najwięcej złotych medali olimpijskich. Dobra odpowiedź to oczywiście: Korzeniowski. 4 złote medale w trzech kolejnych igrzyskach, w Atlancie, Sydney i Atenach. Zaczynamy! Piotr Walewski wita gości, wśród nich senator Małgorzatę Szmajdzińską, wiceprezesa PKOl Adama Konopkę, przedstawicieli władz miasta, sejmiku Mazowieckiego, radnych, partnerów wydarzenia, sponsorów, wszystkich zacnych gości, wreszcie gospodarzy i organizatorów i oczywiście media.

5. Teraz kolej na przemówienia.  Odnotujmy klika wątków:

 

  • Prezes Warszawsko-Mazowieckiej Rady Olimpijskiej, Zenon Dagiel nawiązał do pięknej tradycji wręczania medali olimpijskich twórcom kultury. Polscy medaliści w tej dziedzinie to poeta Kazimierz Wierzyński czy rzeźbiarz Józef Klukowski. Wernisaż Ałaszewskiego to  nasze nawiązanie do współistnienia sportu i sztuki.
  • Dyrektor Muzeum Sportu i Turystyki, Aleksandra Czechowicz-Woźniak przypomniała fragmenty życiorysu Edwarda Ałaszewskiego i jego fantastyczne uzdolnienia.
  • Dyrektor Muzeum Karykatury, Paweł Płoski podkreślił wyjątkowy, oryginalny charakter wystawy i przypomnienie tak wyjątkowej postaci jak Edward Ałaszewski.
  • Prezes Ogólnokrajowej Spółdzielni Turystycznej „Gromada”, Krzysztof Moczulski wyraził ogromne zadowolenie z faktu, iż „Gromada” może gościć takie wydarzenie jak wystawa prac Ałaszewskiego.

Mówcy przecięli  czerwoną wstęgę otwierając w ten sposób wystawę.

Głos zabiera Jerzy Pietrzyk, wicemistrz olimpijski z Montrealu w sztafecie 4×400 metrów. Opowiada jak 50 lat temu „Ała” narysował jego karykaturę w 15 sekund.  Możemy to porównać, bo Jerzy stoi przy mikrofonie, a za nim, na ekranie, plakat właśnie z jego podobizną sprzed 50 lat!!! Ktoś się dziwi „podobizną?” No, ale minęło 50 lat, nie ma co się dziwić.

Następuje prezentacja obecnych olimpijczyków. Za chwilę o nich opowiemy, ale wcześniej zacytujmy senator Małgorzatę Szmajdzińską, która w finale części oficjalnej, w niezwykle ciepłych słowach, wspomina o swoich spotkaniach z niektórymi olimpijczykami i wyraża wielkie podziękowanie, że dziś może być tutaj, wśród wybitnych ludzi sportu.

 

6. Olimpijczycy zajęli miejsce na scenicznych schodkach. A przed nimi fotoreporterzy. Czyżby było ich więcej niż olimpijczyków. Seria zdjęć z ekranowym plakatem w tle (zdjęcie nr  04, poniżej). Przedstawmy ich od lewej:

  • Dariusz Goździak – mistrz olimpijski w drużynowym pięcioboju nowoczesnym z Barcelony;
  • Bogdan Bułakowski – chodziarz, olimpijczyk z Moskwy;
  • Dariusz Kowaluk – mistrz olimpijski w sztafecie mieszanej 4×400 m z Tokio;
  • Zenon Licznerski – srebrny medalista w sztafecie 4×100 metrów z Moskwy;
  • Zygmunt Kuchta – brązowy medalista igrzysk w Montrealu w piłce ręcznej;
  • Marian Sypniewski – szermierz, brązowy medalista z Moskwy i Barcelony we florecie;
  • Jacek Bierkowski – olimpijczyk z Montrealu, medalista mistrzostw świata;
  • Urszula Kielan – srebrna medalistka w skoku wzwyż z igrzysk w Moskwie;
  • Lesław Ćmikiewicz – „Orzeł Górskiego”, złoto w Monachium i srebro w Montrealu w piłce nożnej.;
  • Jerzy Kraska – złoto w piłce nożnej w Monachium;
  • Zygmunt Smalcerz – złoty medalista olimpijski w podnoszeniu ciężarów z igrzysk w Monachium;
  • Robert Korzeniowski – 4 złote medale w chodzie;
  • Ludwika Chewińska – kulomiotka, olimpijka z Monachium;
  • Jerzy Pietrzyk – srebro w sztafecie 4×400 m w Montrealu;
  • Edward Skorek – złoto w Montrealu w siatkówce.

Na zdjęciu brak Grażyny Rabsztyn, trzykrotnej finalistki w biegu na 100 m ppł z igrzysk w Monachium, Montrealu i Moskwy.

 

Znakomici sportowcy, olimpijczycy, twórcy niezapomnianych sportowych sukcesów,  osobowości. Korzystamy z ich doświadczenia, życiowego dorobku i bajkowych wspomnień.  Podczas wernisażu, przy znakomitych frykasach hotelowej kuchni, rozmawiamy z nimi o czasach dawnych i czasach obecnych. Wspomnień czar snuje się po sali i styka się z tymi, których narysował „Ała”.

 

7. Zenon Licznerski odszukuje w swojej „komórce” swoje karykatury. Nie ma ich na wystawie. Ale następnym razem mogą być, jeśli trafią do Muzeum Sportu. Towarzyszą mu Zenek Dagiel i Jurek Pietrzyk.

  • Lesław Ćmikiewicz i Jurek Kraska oglądają kolejną karykaturę, któregoś ze swoich dawnych partnerów z reprezentacji (zdjęcie nr 06). Traf chciał, że we wtorkowy poranek telewizja emitowała odcinek programu „Łowcy skarbów”. Uczestnik programu sprzedawał koszulkę Lesława Ćmikiewicza. Oryginalność koszulki uwiarygodnił sam Lesław, który pojawił się w programie osobiście. Cena koszulki poszła w górę i 1500 zł trafiło na cele charytatywne! 

 

  • Stojący wśród olimpijczyków, jeden z  naszych kolegów stwierdził: „Mogłem wreszcie ocenić swój wzrost, za mną stał Edward Skorek, a przede mną Zygmunt Smalcerz”.

 

  • Małgorzata Szmajdzińska zachwycona wernisażem, pomysłem i organizacją pytała: „Kto to wymyślił, kto wymyślił takie połączenie?” Jej rozmówca dodał: „Spotkanie wielkiego sportu z wielką sztuką”. Widać się podobało!!!

 

 

8. Jeszcze raz oglądamy rysunki. 

  • Jerzy Kulej, dwukrotny mistrz olimpijski (zdjęcie nr 07). W Tokio, w roku 1964 wygrywa z Frołowem, ale w Meksyku, cztery lata później toczy walkę życia. Pojedynek z Kubańczykiem Regueiferosem przejdzie do historii boksu. Kulej wygrywa silą woli, sędziowie punktują 3:2 dla Jurka Kuleja. Cud się stał.          

Kreska „Ały” potrafi uchwycić moment walki, sportowego ducha, moment wysiłku, grymas, uśmiech, wyraz triumfu, osobowość, uczucie. Jedna kreska, a tyle wrażeń.

 

9. Karykatura Kazimierza Górskiego (zdjęcie nr 08, po lewej) wywołuje sentyment i piękne wspomnienia. Skromny człowiek, wybitny trener. „Piłka jest okrągła a bramki są dwie” – prosta dewiza życiowa. Jego piłkarze grali do przodu. Mistrzostwa w roku 1974 zaczęli koncertowo.  Z Argentyną w 8 minut było 2:0. A na koniec euforia, jesteśmy trzecią drużyną świata. Panie trenerze to była gra!

 

  • Przy karykaturze czwórki kolarskiej spotykamy Magdalenę Wojciechowską, zastępczynię Burmistrza Śródmieścia (zdjęcie nr 09, po prawej). Igrzyska w Monachium. Ryszard Szurkowski, Lucjan Lis, Edward Barcik i Stanisław Szozda. W takiej kolejności widzimy ich na rysunku „Ały”. To oni pojechali po srebrny medal w wyścigu drużynowym na 100 km. Po 70 kilometrach prowadzili, na finiszu trochę zabrakło do Rosjan. Szurkowskiego, Szozdy i Lisa już wśród nas nie ma…                                     

10. Idziemy dalej. Dwie wielkie sławy obok siebie, Krzesińska i Zapędzki (zdjęcie nr 10). Elżbieta Krzesińska, „Złota Ela” i jej słynny warkocz. W 1956 roku, w  Melbourne, Krzesińska skacze 6,35 i zdobywa złoty medal. Cztery lata wcześniej w Helsinkach też skakała daleko, ale sędziowie mierzą ślad warkocza, a nie ślad stóp. Werdykt sędziowski spycha Krzesińską na 12 miejsce. W roku 1960 w Rzymie zdobywa srebro. 

 

Józef Zapędzki, strzelec. Dwa złote medale w konkurencji pistoletu szybkostrzelnego w Meksyku i Monachium. Jeden z najwybitniejszych polskich strzelców sportowych, z tragedią rodzinną w tle. Trochę zapomniany. Dobrze, że jest obecny na wystawie.

 

Moglibyśmy jeszcze wędrować od rysunku do rysunku i opowiadać historie kilkudziesięciu  polskich sportowców. Wszyscy oni tworzą historię polskiego sportu. Dziś, odkrywamy twórcę tych karykatur na nowo. Przypominamy artystę, który umarł w roku 1983.

11. Mecz Belgii ze Słowacją skończył się. Wynik 1:0 dla Słowacji. Jak widać słabszy może wygrać z silniejszym. A może Słowacja wcale nie jest słabsza!

Dobiega końca i nasz wernisaż. Było pięknie. Dzięki gospodarzom spotkanie przebiegało w znakomitej atmosferze. Było przyjacielsko, miło i bardzo życzliwie. Technika komputerowa pozwoliła na świetny ogląd wystawy. Kuchnia hotelowa spowodowała, że uczestnicy nie spieszyli się z wychodzeniem. Wielkie podziękowanie! 

 

Muzeum Sportu znakomicie przygotowało techniczną stronę wystawy. Ekspozycja dzieł była perfekcyjna. Muzeum Karykatury udostępniło swoje prace, dzięki czemu wystawa miała pełniejszy wyraz.  Dziękujemy!

 

Warszawsko-Mazowiecka Rada Olimpijska, to pomysłodawca projektu i koordynator przygotowań, a także twórca plakatu. Olimpijczycy i goście, to aktorzy tego widowiska. Ale wernisażu nie byłoby bez „Ały”. Dzięki jego rysunkom mogliśmy zorganizować spotkanie „wielkiego sportu z wielka sztuką”. 

 

12. Wychodzimy z hotelu. Zapada zmrok. Jeszcze raz spoglądamy na hotelowe witryny Nagle jakby jedna z rysunkowych postaci mrugnęła do nas okiem. Karykatura jak żywa? Ulegamy złudzeniu! Patrzymy jeszcze raz. Tak, to tylko wrażenie. Pięknie prezentują się kolejne witryny. Hotel ma nowych mieszkańców. Będą tu mieszkali do końca igrzysk olimpijskich w Paryżu.

 

O wernisażu opowiedział:

Jan Wietesk

KRESKĄ AŁY – fotoreportaż Macieja Czerniewskiego z wernisażu karykatur Edwarda Ałaszewskiego

KRESKĄ AŁY – fotoreportaż Macieja Czerniewskiego z wernisażu karykatur Edwarda Ałaszewskiego

„Kreską Ały” – to tytuł wernisażu karykatur sportowca i grafika, Edwarda Ałaszewskiego, przygotowanego przez Warszawsko-Mazowiecką Radę Olimpijską oraz Muzeum Sportu i Turystyki i Muzeum Karykatury. Otwarcie wystawy miało miejsce, w poniedziałek, 17 czerwca o godz. 19.00, w gościnnych progach Hotelu Gromada, przy Placu Powstańców Warszawy 2, w Warszawie.

 

Edward Ałaszewski (1908-1983) zasłynął z karykatur polskich sportowców i trenerów. Pierwsze swoje prace opublikował w 1935 roku w „Przeglądzie Sportowym”. Po drugiej wojnie światowej współpracował z wieloma tytułami prasowymi, głównie sportowymi. Wielokrotnie nagradzany na krajowych i międzynarodowych wystawach. Ilustrował książki poświęcone tematyce sportowej. Sam też wydał kilka autorskich albumów. Wiele jego prac znajduje się w posiadaniu Muzeum Sportu i Turystyki w Warszawie.

 

Już niebawem pełna relacja z wernisażu.

Red.

ÓSEMKA – CHIŃSKI SYMBOL czyli Igrzyska Olimpijskie w Pekinie w 2008 roku​

ÓSEMKA – CHIŃSKI SYMBOL czyli Igrzyska Olimpijskie w Pekinie w 2008 roku

Igrzyska Olimpijskie w Pekinie wywołały światowe kontrowersje. Oto kraj jawnie łamiący prawa człowieka ma organizować największe spotkanie sportowej młodzieży świata. Karta Olimpijska mówi: „Każda forma dyskryminacji  w stosunku do kraju lub osoby ze względu na rasę, wyznanie religijne, poglądy polityczne, płeć jest niemożliwe do pogodzenia z przynależnością do Ruchu Olimpijskiego”.  Z jednej strony panowało oburzenie, z drugiej pojawiły się komentarze, że Chiny otworzą się na świat, że pojawi się potencjał, który tchnie w naród chiński nowe siły i szacunek dla praw człowieka. Chiny obiecały wdrożenie procesów łagodzenia represji, tymczasem stało się odwrotnie. Amnesty International wyrażała nadzieję, że uda się sprowadzić Chiny na drogę humanitarną, ale nic takiego się nie stało. Już w trakcie igrzysk świat dowiadywał się o represjonowaniu określonych grup społecznych, a protesty Tybetańczyków były brutalnie tłumione.   

 

1. CHINY KOCHAJĄ SIĘ W SYMBOLACH. Liczba „8” to chiński symbol szczęścia, obfitości, pieniędzy i spokoju. Dlatego igrzyska 2008 roku rozpoczęły się 8 dnia sierpnia czyli 8.08.2008 r. Ceremonia otwarcia rozpoczęła się dokładnie o godzinie 8.08 wieczorem. Czy „chińska ósemka” pomogła w realizacji już wtedy brzmiącego przewrotnie hasła igrzysk: „Jeden świat, jedno marzenie”? Z pewnością nie. W myśl tego hasła igrzyska miały spełniać marzenia o dążeniu do rozkwitu i pokoju. Jednak rzeczywistość była zgoła inna. 

 

2. MASKOTKI IGRZYSK miały także swoją symbolikę. Cztery z nich to zwierzęta  symbolizujące chińska kulturę: ryba, panda, antylopa tybetańska i jaskółka, piąta to ogień -symbol chińskiego smoka. Pierwsze litery ich imion układały się w hasło: „Witamy w Pekinie”, a wspólna nazwa to „Fuwa”, co w języku chińskim znaczy „szczęśliwe maskotki”.  

 

3. CEREMONIA OTWARCIA okazała się być najdroższą w dotychczasowej historii igrzysk. Kosztowała 100 mln dolarów. Uczestniczyło w niej 15 tysięcy aktorów. W ceremonii znalazł się polski akcent. To oratorium Krzysztofa Pendereckiego. Olimpijski stadion „Ptasie Gniazdo” mógł pomieścić 91 tysięcy widzów, a jego budowa kosztowała ponad 500 mln dolarów. To nie stadion, to wariacja na temat stali i betonu – tak mówiono o tym architektonicznym cudzie. Sztafeta z olimpijskim ogniem trwała 130 dni i przebyła trasę 137 tysięcy kilometrów! Ogień olimpijski wędrował Jedwabnym Szlakiem, był także na Mount Evereście, gdzie spotkał się z protestującymi Tybetańczykami. Chiny chciały pokazać swoją  potęgę w każdym momencie.

4. BOHATEROWIE IGRZYSK

– MICHAEL PHELPS. Genialny amerykański pływak okazuje się bohaterem kolejnych igrzysk. Michael chciał koniecznie pobić rekord innego amerykańskiego pływaka Marka Spitza, który kiedyś zdobył na igrzyskach 7 złotych medali. Phelps wypływał w Pekinie 8 złotych medali!!! Ale jeden z nich, w wyścigu na 100 metrów delfinem wzbudził kontrowersje. Serb Cavic powiedział: „Nie przegrałem tego wyścigu, ale największy żal mam do siebie, gdybym uniknął głupich błędów, wygrałbym definitywnie”. Powstał o tym wyścigu film dokumentalny, który być może potwierdza opinie Serba? 8 medali złotych  Phelpsa to: 400 m zmiennym, sztafeta 4 x 100 m dowolnym, 200 m dowolnym, 200 m delfinem, sztafeta 4 x 200 m dowolnym, 200 m zmiennym, 100 m delfinem, sztafeta 4 x 100 m zmiennym. W sumie Michael Phelps zdobył na igrzyskach olimpijskich 28 medali, w tym 23 złote. Fenomen?!

 

-Inna wielka gwiazda igrzysk to USAIN BOLT.  Jamajczyk wygrał sprinty ustanawiając dwa rekordy świata – na 100 metrów 9,69 i na 200 metrów 19,30. Fenomenalny biegacz wyprzedził w sprintach swoja epokę. Po każdym zwycięstwie pokazywał swoistą strzałę, symbol swojego sukcesu, swojej dumy.

-Etiopczyk KENENISA BEKELE wygrywa w Pekinie długie dystanse, 5 i 10 kilometrów ustanawiając rekordy olimpijskie z czasami 12:57,82 i 27:01,17. W ten sposób dokłada dwa złote medale do złota zdobytego 4 lata wcześniej w Atenach w biegu na 10 km. W swojej karierze ma  5 tytułów  mistrza świata.  Bekele to jeden z najbardziej utytułowanych biegaczy w historii lekkiej atletyki. 

 

-Do gwiazd igrzysk należy zaliczyć koszykarski team USA. Tym razem nazywany „REDEEM TEAM” czyli drużyna odkupienia. A to dlatego, że ich zadaniem było odkupienie honoru po porażkach poprzednich ekip amerykańskiej koszykówki na igrzyskach. „Redeem Team” wygrał wszystkie mecze, w finale pokonując Hiszpanię 118:107. Największą gwiazdą zespołu był KOBE BRYANT koszykarz, który przeszedł do historii światowej koszykówki stając w jednym szeregu z Michaelem Jordanem czy Magic Johnsonem.

 

– FABIAN CANCELLARA – szwajcarski kolarz szosowy po niesamowitej pogoni zdobywa srebro w wyścigu ze startu wspólnego. Ale w jeździe indywidualnej nie ma sobie równych, wygrywa złoto i potwierdza swoją dominację w światowym kolarstwie.

 

5. KLASYFIKACJA IGRZYSK

Na pierwszym miejscu CHINY, które zdobyły 100 medali, w tym 51 złotych, 21 srebrnych i 28 brązowych. Na miejscu drugim USA, które zdobyły 110 medali, ale złotych tylko 36. Na trzecim miejscu Rosja z 72 medalami, w tym 23 złote. CHIŃCZYCY odnieśli spektakularne sukcesy w kilku dyscyplinach uchodzących za chińską specjalność. W badmintonie wygrywają single i deble. W gimnastyce sportowej mężczyzn wygrywają wielobój i 5 finałów indywidualnych, czyli wszystko poza skokiem przez stół, bo tu najlepszy jest Leszek Blanik. Co ciekawe złoty medalista w wieloboju YANG WEI nie wygrywa żadnego finału indywidualnego. Złote medale zdobywają jego koledzy z drużyny. W podnoszeniu ciężarów Chińczycy zdobywają 8 złotych medali, po 4 mężczyźni i kobiety.  Wreszcie w skokach do wody 7 złotych medali. Oto potęga chińskiego sportu.

6. POLSKA w klasyfikacji medalowej na miejscu 17-tym. Zdobywamy 9 medali. Ale w wyniku dyskwalifikacji części medalistów, dwa medale otrzymujemy w jakiś czas po igrzyskach. To medale w podnoszeniu ciężarów: SZYMON KOŁECKI – złoto, na które czekał 9 lat, bo dopiero w roku 2017 zdyskwalifikowano Kazacha Iljina – przyłapanego na dopingu – i MARCIN DOŁĘGA – brąz. Marcin czekał na swój brązowy medal 8 lat. Więc ostatecznie mamy 11 medali. Złote medale zdobywają: TOMASZ MAJEWSKI w pchnięciu kulą i czwórka podwójna bez sternika: KONRAD WASILEWSKI, MAREK KOŁBOWICZ, MICHAŁ JEDLIŃSKI i ADAM KOROL. Ta czwórka była niepokonana prze 5 lat. W latach 2005-2009 zdobyli oni 4 złote medale mistrzostw świata. Oto jak komentował wyścig finałowy czwórek Dariusz Szpakowski: „Mają 100 metrów do mety, do spełnienia życiowych marzeń, do największego sukcesu w sportowej karierze. Wytrzymać to panowie. Będzie pięknie, będzie „Jeszcze Polska nie zginęła”, będzie złoto. Jest, brawo, brawo, brawo. Dominatorzy, Terminatorzy!”. Złoto wygrywa także wcześniej wspomniany  LESZEK BLANIK w skoku przez stół.

 

Srebrne medale to zasługa: szpadzistów w składzie: TOMASZ MOTYKA, ADAM WIERCIOCH, RADOSŁAW ZAWROTNIAK i  ROBERT ANDRZEJUK; wioślarzy, czwórki bez sternika wagi lekkiej w składzie: ŁUKASZ PAWŁOWSKI, BARTŁOMIEJ PAWELCZAK, MIŁOSZ BERNATAJTYS, PAWEŁ RAŃDA; dwójki kajakarskiej: ANETY KONIECZNEJ i BEATY MIKOŁAJCZYK; a także MAI WŁOSZCZOWSKIEJ w kolarstwie górskim; PIOTRA MAŁACHOWSKIEGO w rzucie dyskiem.

 

Medal brązowy zdobywa AGNIESZKA WIESZCZEWK w zapasach.

 

7. KOSZTY

Igrzyska w Pekinie kosztowały 40 miliardów dolarów! Uczestniczyło w nich 11 128 sportowców, z 204 krajów. Rozdano 302 komplety medali. Chińskie media rozpływały się w zachwytach  nad  igrzyskami. Oto jeden z cytatów z prasy chińskiej: „Przez sto lat nasz kraj podążał wyboistą drogą, ale szliśmy pewnym krokiem, by teraz dzielić te same uczucia w tysiącach serc, jesteśmy  dumni z ojczyzny…” i dalej „ … świat będzie pamiętać olimpijskie zaangażowanie Chińczyków, a ogień serdecznej gościnności nigdy nie zagaśnie!”

 

Tak czy inaczej igrzyska w Pekinie były wielkim wydarzeniem.

 

Jan Wieteska